Paragwaj: reportaże z peryferii

Paragwaj, autor zdjęcia: Wojciech Ganczarek

Paragwaj leży na peryferiach turystycznych Ameryki Łacińskiej. Są jednak i takie osoby, które ten kraj przejechały wzdłuż i wszerz i chętnie dzielą się swą pasją na temat ojczyzny yerba mate.

Choć Ameryka Łacińska z każdym rokiem staje się coraz bardziej znana polskiemu odbiorcy (m.in. za sprawą República Latina), wciąż niektóre z jej części cieszą się mniejszym zainteresowaniem pod względem turystycznym, kulturowym, kulinarnym, czy politycznym. Zupełnie zresztą niesłusznie.

Do krajów latynoamerykańskich cieszących się mniejszym zainteresowaiem należy Paragwaj. Można wręcz powiedzieć, że to niewielkie południowoamerykańskie państwo leży na peryferiach regionu. Dlaczego? Kraj nie ma dostępu do morza, ani rajskich plaż. Na jego terytorium nie ma też wysokich gór, ani selwy tropikalnej pełnej zróżnicowanych gatunków roślin i zwierząt. Kuchnia paragwajska, choć ciekawa, w przedbiegach przegrywa nie tylko z najbardziej znanymi kuchniami z tej części świata: peruwiańską i meksykańską. Paragwaj nie jest również potęgą muzyczną. Co więcej, chyba niewiele osób może wymienić międzynarodowe gwiazdy muzyczne pchodzace z tego kraju. Być może, gdyby głębiej pogrzebać, doszukać by się można pewnych sukcesów na arenie sportowej zwłaszcza piłki nożnej…

Czy zatem mozna mówić, że Paragwaj nie jest wart naszego zainteresowania? Z pewnością nie!

Co więcej, sa nawet takie osoby, które specjalnie wybrały się tam, aby lepiej poznać kraj i jego mieszkańców. I to nie tylko dla siebie, ale i by swoimi doświadczeniami podzielić się z masowym odbiorcą. A także by oddać to, co „gra w paragwajskiej duszy jego mieszkańców”. Do takich osób należy nasz dzisiejszy gość, Wojciech Ganczarek, który przemierzył kraj wzdłuż i wszerz. Zaś swoje doświadczenia przelał na papier i taśmę filmową. Owocem tych doświadczeń są m.in. blog „fizyk w podróży„, książka „Sprzedani. Reportaże z peryferii” oraz film dokumentalny „Jestem Paragwajczykiem„…

…a także po części nasza dzisiejsza audycja, w której nasz gość opowie o swojej latynoamerykańskiej przygodzie. Porozmawiamy również o bogactwie etnicznym i kulturowym Paragwaju a także o jego mieszkańcach. I spróbujemy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy warto wybrać sie do tego południowoameerykańskiego kraju.

To wszystko już dziś  godz. 22H00!

Prof. Panfil: destabilizacja Polski byłaby niewątpliwie ułatwieniem dla ewentualnej agresji rosyjskiej na Ukrainę

Czemu Putin może dążyć do kolejnej agresji na Ukrainę? Dlaczego Instytut Jad Waszem nie uznał Aleksandra Ładosia za Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata? Odpowiada prof. Tomasz Panfil.

Prof. Tomasz Panfil stwierdza, że Rosja dąży do destabilizacji Polski, która jest zapleczem dla Ukrainy. Zauważa, że według jednej z teorii dyktatorzy sięgają po wojnę w sytuacji kryzysu. W tym ostatnim Rosja jest już od dawna. Trochę się on zmniejszył dzięki manipulacjom cenami gazu Kreml. Jednocześnie jednak

Liczba zakażeń w Rosji i liczba śmierci tam od dłuższego czasu jest przerażająca. Każdego dnia, jak się spogląda na statystyki, od dłuższego czasu każdego dnia umiera ponad 1000 osób.

Rozmówca Anny Nartowskiej zauważa, że podkopuje to prestiż Władimira Putina. Być może rosyjska głowa państwa będzie chciała go odbudować przez jakiś sukces na Ukrainie. Prof. Panfil wskazuje na odpowiedź Aerofłotu na sugestie, że sprowadzają imigrantów do Rosji, którzy z niej podążają na Białoruś. Rosyjski przewoźnik stwierdził, że nie latają na Bliski Wschód.

Coraz wyraźniej widoczne są odciski palców rosyjskich.

Historyk komentuje odmowę Instytutu Jad Waszem przyznania tytułu Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata Aleksandrowi Ładosiowi i Stefanowi Ryniewiczowi. Jak wyjaśnia, w latach 1941-43 poselstwo polskie w szwajcarskim Brnie wydawało europejskim Żydom fałszywe paszporty Paragwaju i innych neutralnych państwa południowoamerykańskich. Żydzi legitymujący się takimi paszportami zamiast do obozów pracy lub zagłady trafiali do obozów internowania.

Czemu Ładosiowi i Kieniewiczowi nie przyznano tytułu Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata? Nasz gość stwierdza, że nie wie.

Nikt tego w Polsce nie rozumie.

Zauważa, że Konstanty Rokicki, któremu  przyznano wyróżnienie był podwładnym Ładosia. Decyzja Jad Waszem jest tym bardziej dziwna, że jednocześnie Komisja uznała, że Ładoś i Ryniewicz ratowali Żydów i złożyła im podziękowanie.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Dąbrowski: W Ameryce Łacińskiej media piszą, że Polska strzela do imigrantów. Powinniśmy popracować nad przekazem

Prowadzący „Republica Latina” o polskim wątku w latynoamerykańskiej prasie, atakach na boliwijskich dziennikarzy, aresztowaniach prewencyjnych na Kubie oraz o wyborach w Nikaragui i Wenezueli.

Zbigniew Dąbrowski informuje, że mediach latynoamerykańskich można znaleźć krzykliwe nagłówki o tym, jak Polska „strzela do imigrantów”. Dopiero dalej w tekście jest powiedziane, że chodzi o nielegalnych imigrantów. Ocenia, że

Powinniśmy popracować nad przekazem i wpuścić też dziennikarzy [do strefy przygranicznej – przyp. red.]

Dużo większe problemy niż brak dostępu do terenów objętych stanem wyjątkowym mają dziennikarze w Boliwii. W ostatnich miesiącach doszło do ponad 20 przypadków przemocy wobec nich.

Amerykańskie Stowarzyszenie Prasy […] wezwało we wtorek rząd Boliwii do stworzenia mechanizmu ochrony i bezpieczeństwa dziennikarzy aby stawić czoła atakom które nasiliły się w ostatnich miesiącach w tym kraju.

Prowadzący audycji „Republica Latina” powraca do tematu wielkiej demonstracji na Kubie zapowiadanej na 15 listopada. Jednak wskutek aresztowań prewencyjnych przeprowadzonych przez rząd

Ta demonstracja de facto nie doszła do skutku […] władze kubańskie okazały się być dużo bardziej skuteczne.

Tamtejsi aktywiści potępili we wtorek zatrzymania, areszty domowe i zastraszanie przez dyktaturę Miguela Díaza-Canela. Wśród aresztowanych, ponad 50 zarejestrowanych do tej pory przez organizację pozarządową, są Manuel Cuesta Morúa, wiceprzewodniczący Rady na rzecz Przemian Demokratycznych na Kubie, aktywistka i kuratorka sztuki Carolina Barrero oraz José Daniel Ferrer Cantillo, syn znanego przywódcy Patriotycznego Związku Kuby (Unpacu), José Daniela Ferrera Garcíi. Hawana nie ograniczyła się tylko do aresztowań:

15 listopada cała Kuba de facto została odcięta od internetu.

Stłumienie poniedziałkowych protestów zostało potępione następnego dnia przez Kubańskie Obserwatorium Praw Człowieka, które wezwało Unię Europejską do zastosowania mechanizmów przewidzianych w dwustronnym porozumieniu o dialogu i współpracy z wyspą. Działania kubańskiego reżimu potępił także Biały Dom oraz politycy amerykańscy pochodzenia kubańskiego.

Marco Rubio wezwał rząd amerykański do uczynienia z Kuby dyplomatycznego priorytetu, a przy okazji też wezwał Biały Dom do współpracy z prywatnymi firmami technologicznymi w celu doprowadzenia internetu na Kubę.

W ostatni piątek, podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego, Organizacja Państw Amerykańskich  oświadczyła, że wybory w Nikaragui „nie były wolne, uczciwe ani przejrzyste i brakuje im demokratycznej legitymacji”. W odpowiedzi na to w Kongres Nikaragui wezwał prezydenta Daniela Ortegę do wypowiedzenia Karty Organizacji Państw Amerykańskich. 83 z 87 deputowanych poparło wniosek. Jak przypomina Dąbrowski, Ortega aresztował przed ostatnimi wyborami wszystkich swoich kontrkandydatów. Wyjaśnia, że

Organizacja państwa amerykański de facto skupia prawie wszystkich członków prawie wszystkie państwa obydwu Ameryk poza Kubą.

Wyborami żyje także Wenezuela. W najbliższą niedzielę mają się w niej odbyć wi.ybory lokalne, których wybieranych będzie 23 gubernatorów i 335 burmistrzów. Ma ich strzec ponad 350 tys. pracowników służb bezpieczeństwa, w tym wojska i policji.

Biały Dom […] powiedział, że jego zdaniem nie ma warunków do przeprowadzenia wolnych wyborów, że te wybory prawdopodobnie jednak będą zmanipulowane przez reżim Nicolasa Maduro.

Rozmówca Adriana Kowarzyka wskazuje, że to pierwsze wybory od lat, których nie bojkotuje wenezuelska opozycja.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Dąbrowski: Evo Morales podkreślał swe rdzenne pochodzenie. Gdy potrzebował poparcia ludności metyskiej stał się Metysem

Prowadzący audycji „Republica Latina” w Radiu WNET o protestach w Boliwii, Paragwaju i na Kubie oraz o znacznie 12 października dla mieszkańców Ameryki Łacińskiej.

Zbigniew Dąbrowski informuje, że w Boliwii trwają protesty antyrządowe. W odpowiedzi na nie były prezydent Evo Morales poprowadził marsz poparcia dla swojego politycznego następcy, obecnej głowy państwa Luisa Arce. W czasie swego przemówienia Morales podkreślił zwracając się do Arce:

Jestem z tobą. Chcemy bronić demokracji, bo  opozycja mówi, że chce bronić demokracji, a dzisiaj odmawia poszanowania powszechnego głosowania.

Prowadzący audycji „Republica Latina” stwierdza, że de facto Evo Morales dalej rządzi krajem, tylko zza pleców Luisa Arce. Zauważa, że

Evo Morales bardzo często podkreślał, że jest przedstawicielem ludności rdzennej, czyli jest drugim w historii indiańskim prezydentem kraju latynoamerykańskiego. Kiedy okazało się, że potrzebne jest również poparcie ludności metyskiej, nagle z Indianina zrobił się z niego Metys.

Protesty mają miejsce również w sąsiednim Paragwaju, gdzie nauczyciele domagają się 16 proc. podwyżki plac. Rząd zgadza się na 11 proc.

5 nauczycieli rozpoczęło wręcz strajk głodowy w poniedziałek.

Tymczasem na Kubie opozycja planuje marsz na 15 listopada. Możliwe, ze termin ulegnie zmianie, gdyż na ten dzień swoją demonstrację przewidział kubański reżim. Według tego ostatniego kubańska opozycja chce sprowokowania zmiany reżimu przy wsparciu Waszyngtonu.

 Dąbrowski zauważa, że art. 56 Konstytucji Republiki Kuby uznaje prawo obywateli do demonstracji. Chodzi jednak o demonstracje prorządowe.

 Prowadzący audycji „Republica Latina” wskauzje, że 12 października to dzień odkrycia Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. Zauważa, że jest to kłopotliwa rocznica dla Iberoameryki.

W Hiszpanii ten dzień świętowania był jako dzień hiszpańskości, czyli tej takiej unii wszystkich ludzi mówiących po hiszpańsku.

Podkreśla, że w  późniejszej Ameryce Łacińskiej istniały bardzo rozwinięte kultury, gdy „nasi przodkowie biegali z kijami po lesie”.

Ten dzień jest świętowano jako w Meksyku jako Día de la Raza, czyli dzień rasy meksykańskiej niezależnie od koloru skóry jako dzień kultur w innych krajach jako dzień tych ludów autonomicznych jako Dzień Odkrycia dwóch światów.

W Wenezueli 12 października jest zaś Dniem Oporu Indian. Wbrew powtarzanym sloganom chauvistowski reżim nie cofa się przed represjami wobec autochtonów, gdy ci przeciw niemu protestują.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zbigniew Dąbrowski: jestem zwolennikiem rewolucji kubańskiej, ale nie tego, co z niej wyrosło

Prowadzący audycji „Republica Latina” o protestach i niszczeniu pomników konkwistadorów w Kolumbii oraz o wyborach w Peru i sytuacji na Kubie.

Zbigniew Dąbrowski prostuje, że Chile raczej nie przyjmowało nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Robiły to natomiast Argentyna, Brazylia i Paragwaj. Temu ostatniemu (a także Ekwadorowi i Hondurasowi) Waszyngton postanowił przekazać kilka milionów dawek szczepionek. Dąbrowski zauważa, że Kuba przekazała Wenezueli własną szczepionkę Abdala.

Tymczasem w Kolumbii trwają protesty antyrządowe, które są brutalnie tłumione przez siły porządkowe.

Human Rights Watch oskarża policję o udział w co najmniej 20 zabójstwach i twierdzi, że 16 ofiar zostało zastrzelonych przez funkcjonariuszy właśnie z zamiarem zabicia człowieka.

Podczas akcji protestacyjnych niszczono pomniki hiszpańskich konkwistadorów, ale nie tylko. Zniszczono także pomnik Krzysztofa Kolumba. Nie został oszczędzony nawet Simón Bolívar.

Dąbrowski wyjaśnia, że za akcją burzenia pomników stoją przede wszystkim Indianie Misak, którzy uważają obalonych za prześladowców ich przodków.

Dla ekspertów jest to błędna interpretacja historii, która ma negatywny wpływ na przestrzeń publiczną.

Architekci wskazują, że zamiast niszczyć stare pomniki, należy nadać im inne znaczenia, a także budować nowe, uwzględniające zmieszanie kulturowe.

W sąsiednim Peru dalej rozpatrywane są wnioski wyborcze ws. II tury wyborów prezydenckich. Proces ten zbliża się do końca.  Pedro Castillo prowadzi obecnie o 44 tys. głosów.

Narodowa Komisja Wyborcza (JNE) odrzuciła kolejnych 10 wniosków o unieważnienie protokołów z wyborów prezydenckich z 6 czerwca przedstawionej przez prawicową kandydatkę  Keiko Fujimori.

[related id=147472 side=right] Zwolennicy córki byłego prezydenta oskarżają jej kontrkandydata o fałszowanie wyborów. Fujimori zwróciła się do prezydenta Peru Francisco Sagastiego z prośbą o międzynarodowy audyt peruwiańskich wyborów.

Kiedy Peruwiańczycy zajęci są wyborami prezydenckimi, Kubańczycy zmagają się z przerwami w dostawach prądu. Potężnej awarii uległa elektrownia cieplna Antonio Guiteras w Matanzas, największa na Kubie. Dyrektor techniczny Unii Elektrycznej zasugerował, że brak środków na naprawę elektrowni na czas to wina embarga Stanów Zjednoczonych. Zapowiedziano jednocześnie budowę dwóch bloków energetycznych, które mają przynieść 360 megawatów. Prowadzący audycji „Republica Latina” stwierdza, że

Nie jest tajemnicą, że kubański reżim zawsze miał otwarte drzwi dla oszustów kryminalistów złodziei.

Na Kubie przebywał przez wiele miesięcy John McAfee, który zachwalał reżim wyspy. Wyspa udzieliła schronienia uczestnikom afery MediCare, czy partyzantom FARC. Jak deklaruje dziennikarz:

Sam jestem zwolennikiem rewolucji kubańskiej, ale nie jestem zwolennikiem tego, co z niej wyrosło.

Bracia Castro stali się po rewolucji takimi samymi dyktatorami jak obalony przez nich Fulgencio Batista, tylko że lewicowymi.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Karnawał w Paragwaju / El Carnaval de Paraguay

Mogłoby się wydawać, że w takim niewielkim kraju, jakim jest Paragwaj, nic ciekawego się nie dzieje. Tymczasem jeśli chodzi o imprezy karnawałowe, z pewnością mamy czego zazdrościć jego mieszkańcom!

Paragwaj teoretycznie nie należy do krajów szczególnie atrakcyjnych turystycznie. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Nie ma morza, ani pięknych plaż, nie ma wysokich gór, ani wulkanów. A jednak turysta odwiedzający ten kraj nie zawiedzie się. Zaś osoba chcąca przekonać się na własne oczy, jak wygląda karnawał w Paragwaju tym bardziej.

Karnawał w Paragwaju to nie tylko ostatnich kilka dni przed Środą Popielcową. Obchody tego święta często rozpoczynają się bowiem już w grudniu roku poprzedzającego, zaś poszczególne parady trwają kilka dni, a nawet tygodni.

Karnawał w Paragwaju to wiele imprez rozbrzmiewających muzyką i hukiem instrumentów perkusyjnych w różnych częściach kraju. Z pewnością najlepsza wizytówką fenomenu, jakim jest karnawał w Paragwaju, jest karnawał w miasteczku Encarnación: największa tego typu impreza w kraju. Podczas trwania karnawału kolejne najlepsze szkoły tańca w kraju pokazują układy taneczne, platformy z dekoracjami, czy utwory muzyczne. Jednak „el Carnaval Encarnaceno” to niejedyna impreza, jaką oferuje karnawał w Paragwaju. Będąc w Paragwaju w lutym, warto odwiedzić miasto Villarrica i jej „Carnaval Guaireño”, będący zarazem najstarszą impreza karnawałową w Paragwaju. Swoje imprezy karnawałowe urządzają również dwa największe miasta Paragwaju: Asunción oraz Ciudad del Este, a także inne miasteczka.

Często mówi się, że karnawał w Paragwaju jest ubogim krewnym brazylijskich karnawałów, szczególnie karnawału w Rio de Janeiro. Czy tak rzeczywiście jest? A może Paragwajczycy wcale nie mają się czego wstydzić? O tym opowie nasz gość, pochodząca z Paragwaju Noelia Bogado. W rozmowie ze Zbyszkiem Dąbrowskim nasz gość opowie również jak i przy czym bawią się Paragwajczycy, nie tylko w okresie karnawału. Odpowiemy sobie również na pytanie, dlaczego Paragwajczycy wstydzą się swoich utworów karnawałowych i czy udział w paragwajskich imprezach jest bezpieczny.

By poznać, jaki jest karnawał w Paragwaju wystarczy posłuchać nas w najbliższy poniedziałek, 27 stycznia, jak zwykle o 21H00! Będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku! (oraz co nieco w guaraní)

¡República Latina – egzotyczna zabawa!

Resumen en castellano: aunque teoricamente Paraguay no pertenece a los países muy atractivos desde el punto de vista de un turista, el país vale la pena visitar. En cualquier momento del año, también en la época del carnaval. Esta época dura no sólo unos días antes del miércoles de cenizas, pero puede durar aún unas semanas.

Varias ciudades de Paraguay organizan las fiestas del carnaval. El evento más grande y más famoso es el Carnaval Encarnaceno en la ciudad de Encarnación. Sin embargo vale la pena también visitar el carnaval más viejo de Paraguay, o sea el Carnaval Guaireños de Villarica. También otras ciudades, como Asunción, Ciudad del Este y las más pequeñas organizan sus eventos del carnaval.

Más detalles sobre estas fiestas vamos a escuchar de nuestra invitada, Noelia Bogado de Paraguay. Con ella vamos a hablar sobre las relaciones entre el carnaval de Paraguay y los carnavales de los países vecinos (especialmente de Brasil y Norte de Argentina), como están gozando las fiestas (no sólo de Carnaval) los Parguayos, porque los Paraguayos sienten la vergüenza de publicar su música de carnavales y si participar en los carnavales de Paraguay es seguro.

Les invitamos para escucharnos este lunes a las 21H00UTC+1! Vamos a hablar polaco y castellano! (y un cachito en guaraní)

Paragwajczycy siadają do Wigilii w najbardziej cienistym miejscu ogrodu/ Javier Vera, „Kurier WNET” nr 66/2019

Nie ma Świętego Mikołaja i prezentów w Wigilię. Za to paragwajskie dzieci skaczą z radości i emocji w nocy z 5 na 6 stycznia, bo przynoszą im prezenty Trzej Królowie na wielbłądach i w orszaku sług.

Uff, jak gorąco!, czyli Boże Narodzenie w Paragwaju

Tekst i zdjęcia Javier Vera

Przede wszystkim jest gorąco, bo to grudzień. W Paragwaju – inaczej niż w Polsce, bo na drugiej półkuli – grudzień i styczeń to najgorętsze miesiące w roku. Dlatego w większości paragwajskich domów świąteczny stół wystawia się do ogrodu czy też na inną otwartą przestrzeń, aby w ten sposób trochę ochłodzić wieczór. W wielu domach zasiada się w quincho (czymś w rodzaju altany, zazwyczaj z tyłu domu, na końcu ogrodu). Bo w Paragwaju, chociaż jest to kraj z poważną przepaścią między klasą bogatą a biedną (aż 66% kraju jest w rękach jedynie 10% obywateli), to jednak nadal większość ludzi mieszka we własnych domach, więc zwykle mają ogród czy taras.

Hiszpańscy kolonizatorzy przynieśli do Paragwaju wiarę katolicką. Od tego czasu Paragwaj uważa się za kraj chrześcijański, a więc obchodzimy Boże Narodzenie podobnie jak w Polsce i również tam jest ono jednym z najważniejszych świąt w roku.

Głównym punktem tego święta jest Wigilia. Wieczorem 24 grudnia, około godziny 20.00 rodziny gromadzą się wokół pięknie nakrytego stołu. Wszyscy ubierają się elegancko, ale lekko – głównie z powodu gorąca.

Zaczyna się uczta. W tradycji paragwajskiej tego wieczoru nie ma wielu dań, tak jak to mamy w Polsce. Na tę okazję jednak często wybiera się dania wykwintne, a na pewno niecodzienne. Zazwyczaj jest to pieczony indyk czy nadziewany paw, smacznie przyprawiony przez gospodynie. Przyrządza się też baraninę lub porządne połcie wieprzowiny nadziewane śliwkami, często pieczone na grillu, którym skrupulatnie opiekuje się pan domu lub dzieci, jeśli są już starsze i umieją kontrolować ogień. W niektórych domach w Wigilię na stole pojawia się też ryba. Oczywiście nie zabraknie nigdy sopa paraguaya (rodzaj zapiekanki z mąki kukurydzianej z serem), chipa guazu (zapiekanka z kukurydzy z mięsem) oraz różnego rodzaju sałatek, spośród których dużym zainteresowaniem cieszy się sałatka jarzynowa, którą w Paragwaju nazywają ensalada rusa, czyli rosyjska.

Szopka w biurze w Asuncion

Elementem, bez którego nie sposób mówić o uczcie świątecznej, jest sidra, czyli cydr. Dlaczego cydr, zapytacie. Paragwaj jest mocnym konsumentem alkoholu, ale produkuje u siebie jedynie dwa jego rodzaje: caña (rum z trzciny cukrowej) i piwo (ryżowe i pszeniczne). Importowane wina musujące i szampan zostały więc zastąpione cydrem, który nadaje się do toastu oraz świetnie komponuje się z kolejnym tradycyjnym elementem wigilijnej wieczerzy, czyli ciastem pan dulce (jak włoskie panettone, z bakaliami i suszonymi owocami). Cydr służy również do robienia clerico – napoju podobnego do hiszpańskiej sangrii, tyle że w Paragwaju robi się go właśnie z cydrem. Oczywiście w tak upalny wieczór clerico i cydr są niewystarczającym źródłem nawodnienia, dlatego lodówki aż pękają, zapełnione piwem i winem.

Paragwajczycy są miłośnikami szopek. Duże, małe, średniej wielkości szopki można spotkać właściwie w każdym domu. Trochę ponad 30 km od stolicy leży miejscowość Aregua, która żyje i utrzymuje się prawie wyłącznie z wyrobu i sprzedaży figur do szopek. Pan Jezus, Matka Boża i św. Józef to obowiązkowe postaci, które można znaleźć w niezliczonych zestawieniach kolorów, rozmiarów… Szopki, owieczki, pastuszkowie, woły, drzewka, kaczki, a nawet specjalnie na tę okazję ozdobione fontanny zajmują w tym okresie całe chodniki i niekiedy część ulic w Aregua, ponieważ ludzie z wielu stron kraju zjeżdżają się tam, aby odnowić figurki ze starej szopki albo skompletować zupełnie nową.

Bo co jak co, ale szopka musi być! Trochę to przypomina wybieranie choinek w Polsce. Rodziny wystawiają potem te szopki – jedni przed domem, inni gdzieś bardziej z boku, jeszcze inni przeznaczają dla niej specjalne miejsce w salonie. Zaprasza się sąsiadów, aby przyszli obejrzeć szopkę, więc jeszcze przed Wigilią staje się ona okazją do sąsiedzkich spotkań.

W Paragwaju relacja z ludźmi z najbliższego otoczenia, a zwłaszcza z sąsiadami, jest bardzo ważna. Wszyscy znają się po imieniu, nazwisku, wiadomo, kto jest czyim dzieckiem. Zamykanie się na sąsiadów, izolowanie się jest bardzo źle widziane, wręcz podejrzane.

Szopka w ogródku przydomowym w Asuncion

Rola szopki jednak na tym się nie kończy. Uczta wigilijna bowiem kończy się trochę przed północą. Za pięć dwunasta wszyscy biesiadnicy gromadzą się wokół szopki. Najmłodszy w rodzinie umieszcza figurkę Dzieciątka Jezus w żłóbku, a głowa rodziny czyta wtedy fragment z Ewangelii o narodzeniu Jezusa albo po prostu prowadzi krótką modlitwę, polecając Jezusowi swój dom i rodzinę. Ci z silniejszą wiarą gromadzą się wokół szopki trochę wcześniej i modlą się wspólnie na różańcu lub śpiewają kościelne pieśni. W Paragwaju nie ma kolęd jako takich, ale niektóre kościelne i ludowe pieśni nawiązują do Bożego Narodzenia. O północy zaś wierzący udają się na Misa del Gallo, czyli odpowiednik polskiej pasterki.

Nie ma praktyki obdarowywania się w Wigilię prezentami. Paragwajczycy mają swojego odpowiednika św. Mikołaja – Papa Noel. On jednak nie przychodzi i nie zostawia prezentów w Wigilię. Za to każde dziecko w Paragwaju będzie skakało z radości i emocji w nocy z 5 na 6 stycznia, kiedy to, zgodnie z tradycją, na wielkich wielbłądach i w orszaku sług przychodzą Trzej Królowie. Tak, ci sami, którzy odwiedzili Pana Jezusa i ofiarowali Mu w darze złoto, kadziło i mirrę! Oni właśnie przynoszą prezenty paragwajskim dzieciom!

Nie ma też w Paragwaju tradycji ubierania choinek. Niektórzy robią to, ale są to drzewka plastikowe, nieżywe. Dlatego w Paragwaju święta Bożego Narodzenia nie kojarzą się nikomu z zapachem igliwia. Tam święta pachną flor de coco – kwiatem drzewa kokosowego, które kwitnie w tym okresie i rozsiewa wszędzie swoją przyjemną woń.

Szopka w salonie samochodowym Hyundaia w Asuncion

Nie brakuje, rzecz jasna, świateł. Tak! Światełka migające, białe, kolorowe, z dźwiękiem i bez, duże, małe – są wszędzie. W jednym domu potrafią świecić i w ogrodzie, i na drzewach, wiszą na wszystkich oknach i w salonie, i oczywiście pojawiają się jako błyszczące gwiazdy we wszelkich szopkach. Wygląda to naprawdę pięknie, czasem może przesadnie, ale z pewnością taka atmosfera pomaga Paragwajczykom przeżywać Boże Narodzenie.

Jak już wspomniałem, głównym momentem święta jest Wigilia wieczorem 24 grudnia. Sam dzień Bożego Narodzenia, 25 grudnia, nie jest w Paragwaju szczególnie uroczysty. Nie ma tradycji chodzenia tego dnia na mszę św. świąteczną, mimo że jest to dzień wolny od pracy. Paragwajczycy wyjeżdżają nad jezioro, odwiedzają rodzinę lub po prostu leniwie spędzają dzień w domu, dojadając jedzenie z poprzedniego wieczoru. Kolejny dzień, 26 grudnia, jest już dniem pracy.

***

Nazywam się Javier Vera, jestem mężem Doroty i ojcem trzech synów i córki. Mam 35 lat i większość mojego świadomego życia spędziłem w Polsce. Przez Dorotę mam liczną polską rodzinę w postaci jej rodzeństwa, rodziców i wielu krewnych. Znam mnóstwo innych Polaków, których bardzo cenię i są mi bliscy. Więc choć nadal jestem Paragwajczykiem, czuję się już także jednym z nich. Opanowałem język polski i pokochałem tradycję i kulturę mojej drugiej ojczyzny.

Artykuł Javiera Very „Uff, jak gorąco!, czyli Boże Narodzenie w Paragwaju” znajduje się na s. 18 grudniowego „Kuriera WNET” nr 66/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Następny numer naszej Gazety Niecodziennej znajdzie się w sprzedaży 16 stycznia 2020 roku!

Artykuł Javiera Very „Uff, jak gorąco!, czyli Boże Narodzenie w Paragwaju” na s. 19 grudniowego „Kuriera WNET”, nr 66/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Z czego słynie Paragwaj? / De que Paraguay es famoso?

Paragwaj nie należy do najpopularniejszych krajów Ameryki Łacińskiej. Ba, mało kto wie o tym kraju cokolwiek. Pora to zmienić. Zapraszamy na pierwsze w historii wydanie República Latina o Paragwaju!

Gdyby zapytać przeciętnego Polaka o Paragwaj, w najlepszym przypadku powiedziałby on, że jest to małe państwo na terenie Ameryki Południowej.  Gdyby jednak zapytać go o to, z czego słynie Paragwaj, prawdopodobnie odpowiedź nie byłaby zbyt urozmaicona

Paragwaj nie słynie z pięknych plaż – nie ma bowiem dostępu do morza. Paragwaj nie słynie z wysokich szczytów i zapierających dech w piersiach lodowców, bowiem najwyższe wzniesienia nie przekraczają 1000 m.n.p.m.. Również i miłośnicy kultur prekolumbijskich raczej się zawiodą: nie znajdziemy to bowiem żadnych starożytnych piramid, czy świątyń indiańskich.

A jednak Paragwaj bynajmniej nie jest ubogim krewnym swoich większych sąsiadów. I odpowiedź na pytanie z czego słynie Paragwaj z pewnością nie będzie prosta. Paragwaj jest bowiem bardzo ciekawym krajem o bardzo ciekawej kulturze i historii. Tu w czasach kolonialnych zakładane były słynne jezuickie misje, których zadaniem była obrona miejscowej ludności przed zakusami europejskich kolonizatorów. I choć ambitne dzieło duchownych upadło, pozostały po nim imponujące ruiny, a przede wszystkim bogata kultura Indian Guaraní. Kultura, która z pewnością jest fenomenem. Bo chociaż Indianie Guaraní stanowią zaledwie niewielki ułamek ogółu ludności Paragwaju, to do bycia częścią tejże kultury przyznaje się niemalże każdy Paragwajczyk, nawet z czysto europejskimi korzeniami. Język Guaraní jest obok hiszpańskiego drugim oficjalnym językiem Paragwaju. Dodać tu trzeba, że Paragwaj jest chyba jedynym krajem obydwu Ameryk, gdzie język indiański używany jest przez prawie wszystkich mieszkańców kraju. Co więcej, duma z bycia częścią kultury Guaraní rozpiera niemalże każdego Paragwajczyka.

Odpowiadając na pytanie z czego słynie Paragwaj, musimy wziąć pod uwagę i inne elementy. Paragwaj słynie z bogatej przyrody. Znajdziemy tu zarówno gęste lasy, jak i połacie sawanny a także liczne gatunki dzikich zwierząt. Paragwaj jest również krajem rolniczym, co przekłada się na znakomitą kuchnię bazującą na świeżych składnikach. Odpowiedź na pytanie z czego słynie Paragwaj nie byłaby jednak pełna bez głównego produktu tego kraju, jakim jest herbata paragwajska, czyli słynna yerba mate. Bazujący na liściach ostrokrzewu paragwajskiego napój zaadoptowało wielu sąsiadów Paragwaju, przede wszystkim Argentyńczyków.

Czy zatem jest to już wszystko z czego słynie Paragwaj? Z pewnością nie. O tym, co jeszcze może zaproponować Paragwaj chętnym go zwiedzić opowie nasz dzisiejszy gość – pochodząca z Paragwaju Noelia Bogado. W rozmowie ze Zbyszkiem Dąbrowskim nasz gość opowie jacy są Paragwajczycy, czy są oni przyjaźnie nastawieni do gości zza granicy, czy Paragwaj jest krajem bezpiecznym i co koniecznie trzeba zobaczyć w tym niezwykłym kraju. Opowiemy sobie także jakie powiązania istnieją między Paragwajem a Polską.

Na paragwajskie rozmowy zapraszamy w najbliższy poniedziałek, 18-go lutego, jak zwykle o 20H00! Będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!

¡República Latina – w najdalszych zakątkach Ameryki Łacińskiej!

Resumen en castellano:

Paraguay seguramente no pertenece a los países más conocidos de América Latina. Y si le preguntaríamos a un Polaco promedio sobre Paraguay, a lo más probable no podríamos escuchar mucho como una respuesta. Teoricamente Paraguay no tiene mucho para ofrecer. No tiene playas, no tiene montañas altas con glaciales, no tiene monumentos de la cultura precolombina…

Sin embargo hay que mencionar de su historia y su cultura. De los tiempos de las misiones de los Jesuítas que guardaron la cultura del pueblo Guaraní. Y de la cultura Guaraní misma: la cultura a cuyos raíces tienen orgullo casi todos los Paraguayos independientemente de su orígen étnico. Hay que mencionar del idioma Guaraní: uno de los dos idiomas oficiales del país. El idioma, que usan casi todos los Paraguayos aun si sus venas no contienen ni una gota de la sangre indígena.

Hay que mencionar también de los paísajes paraguayos: de las selvas y las sábanas. Vale la pena decir también sobre la ganadería y la cocina paraguaya basada en los productos frescos. Y el producto número uno de Paraguay, o sea la yerba mate, conocida también como el té paraguayo.

De que más es famoso Paraguay? De este tema vamos a hablar con nuestra invitada – Noelia Bogado. Con ella vamos a hablar sobre los Paraguayos y su naturaleza. Vamos a hablar sobre la seguridad en Parguay. También vamos a hablar sobre las relaciones entre Paraguay y Polonia.

Les invitamos a escucharnos el lunes 18 de febrero, como siempre a las 20H00 UTC+1! Vamos a hablar polaco y castellano!