Bogusław Hutek: premier Morawiecki chce wykorzystać górników przez dwa, trzy lata, a potem dalej kupować węgiel z Rosji

Bytom - Kopalnia Centrum/Fot. Andreas Lischka / Wikimedia Commons (CC BY-SA 2.0)

Przewodniczący górniczej „Solidarności” mówi o problemie niedoboru węgla. Jego zdaniem polskie kopalnie mogłyby w dłuższym okresie zwiększyć wydobycie, jednak na takie działanie nie ma zgody rządu.

W Polsce mamy w tym momencie niedobór węgla. Niektórzy zastanawiają się, czy nie można by było zwiększyć krajowego wydobycia. Bogusław Hutek uważa, że nie jest to możliwe.

Polskie kopalnie nie są w stanie w tym momencie wydobywać więcej węgla. W ostatnich latach sukcesywnie zmniejszano wydobycie surowca i nie da się go nagle zwiększyć. Żeby zasypać dziurę po rosyjskim węglu potrzeba 7 lat.

Znając te dane mogą dziwić słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który stwierdził, że w ciągu 5 najbliższych lat chciałby wydobywać więcej węgla.

Czytaj także:

Anna Łukaszewska-Trzeciakowska: podejmujemy takie decyzje, by żadnemu gospodarstwu domowemu nie zabrakło węgla

Według notyfikowanej z Polską Grupą Górniczą umowy wydobycie ma jednak dalej spadać. Surowca ma być o milion ton mniej niż w zeszłym roku. Zdaniem Gościa Radia Wnet premier chce wykorzystywać górników przez dwa, trzy lata, a potem znowu kupować węgiel z Rosji.

K.B.

Jestem w stanie się założyć, że listopadzie cena węgla będzie o połowę niższa niż obecnie – mówi poseł PiS

Featured Video Play Icon

Krzysztof Tchórzewski / Fot. Konrad Tomaszewski

Krzysztof Tchórzewski wyjaśnia, dlaczego Polska musi importować węgiel zza granicy. Jego zdaniem nie zabraknie go nam na sezon jesienno – zimowy.

Wielu komentujących obecny kryzys węglowy w Polsce uważa, za kuriozalny fakt, że niedobór surowca występuje w państwie, które posiada jego znaczne zasoby. Krzysztof Tchórzewski zwraca jednak uwagę, że w naszym kraju nigdy nie wydobywało się wystarczającej ilości węgla konsumpcyjnego, czyli przeznaczonego na opał do pieców w domach.

Jeżeli chodzi o węgiel konsumpcyjny to my zawsze wydobywaliśmy jedynie 50% naszego zapotrzebowania. Resztę musieliśmy importować.

W ostatnich latach naszym stałym dostawcą stała się Rosja. Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę, zaprzestaliśmy kupować stamtąd węgiel. W przestrzeni publicznej zapanował więc niepokój, czy ludzie będą mieli czym ogrzewać swoje domy w sezonie jesienno – zimowym. Rozmówca Łukasza Jankowskiego uważa jednak, że w tej sprawie nie należy martwić się na zapas.

Większość osób posiada dwa systemy grzewcze, piece na węgiel i na gaz. Zresztą, jeżeli ktoś rozsądnie gospodaruje swoimi zasobami, to po po przedniej ziemie powinien zostać mu zapas węgla na pół roku.

Polacy nie zostaną jednak pozostawieni jedynie z zeszłorocznymi zasobami. Krzysztof Tchórzewski uważa, że do jesieni na Polski rynek trafi 10 mln ton węgla, co w całości zaspokoi krajowe zapotrzebowanie na surowiec.

Jaki los czeka polskie kopalnie? Czy rząd będzie dalej inwestował w elektrownie węglowe? Dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!