Wiesław Gołas nie żyje. Aktor zmarł w wieku 90 lat

Wiesław Gołas doznał udaru jeszcze w październiku zeszłego roku. Jego żona przyznawała wówczas, że choć czuł się już lepiej, miał problemy z mówieniem. „Opiekuję się nim. Wszystko będzie dobrze” – powiedziała „Super Expressowi” w lutym 2021 r. Maria Krawczyk-Gołas. Pomimo faktu, że aktor był głównie kojarzony jako osoba z niezwykłym poczuciem humoru, rzeczy, których doświadczył już we wczesnych momentach swojego życia można powiedzieć, że całkowicie […]

Wiesław Gołas doznał udaru jeszcze w październiku zeszłego roku. Jego żona przyznawała wówczas, że choć czuł się już lepiej, miał problemy z mówieniem. „Opiekuję się nim. Wszystko będzie dobrze” – powiedziała „Super Expressowi” w lutym 2021 r. Maria Krawczyk-Gołas.

Pomimo faktu, że aktor był głównie kojarzony jako osoba z niezwykłym poczuciem humoru, rzeczy, których doświadczył już we wczesnych momentach swojego życia można powiedzieć, że całkowicie „gryzą się” z jego pogodą ducha. Urodził się 9 października 1930 r. w Kielcach. Już jako młody chłopiec musiał zmierzyć się ze stratą ojca, który jako oficer wojska polskiego został zamordowany w Majdanku. Przez rodziców został wychowany w duchu patriotycznym, dlatego też po wybuchu wojny zapisał się do Szarych Szeregów. Po roku dostał się w ręce Gestapo i został osadzony w więzieniu. Sam aktor przyznaje, że był zaskoczony, że pomimo traumy wojennej, nie zatraciła się u niego jakaś wewnętrzna radość, pogoda ducha.

Wiesław Gołas był znany głównie z roli ekranowych, takich jak np. „Czterej pancerni i pies” czy „Poszukiwany, poszukiwana”. Ale jak sam aktor przyznawał to na deskach teatralnych zawsze czuł się najlepiej. W tej materii był on najbardziej znany z roli Papkina w „Zemście”, w którego wcielał się wieleset razy.

Zachęcamy do zaznajomieniem się z kreacjami Pana Wiesława.

K.J.

Źródło: Onet Kultura

Patryk Szwichtenberg: Powoli kończą się czasy specjalizacji. Niestety aktorów jest za dużo

W „Poranku WNET” Patryk Szwichtenberg o rynku teatralnym w czasie pandemii Covid-19. Aktor podkreśla, że sytuacja była trudna. Komentuje również sprawę ustawę o uprawnieniach artysty zawodowego.

Gościem porannej audycji WNET jest aktor, Patryk Szwichtenberg, który opowiada o funkcjonowaniu teatrów w trakcie epidemii koronawirusa. Artysta dotyka też tematu nieoczekiwanej, czerwcowej premiery w teatrze Bagatela w Krakowie:

W tym tygodniu odbędzie się premiera u nas w teatrze. Prawda jest taka, że w tym martwym sezonie prace cały czas trwały – podkreśla Patryk Szwichtenberg.

Rozmówca Katarzyny Adamiak przybliża również kwestie związane z barkiem dużej ilości premier teatralnych na czerwiec, mimo, iż ponowne otwarcie kin i teatrów miało miejsce już 21 maja. Jak wskazuje aktor, mimo, że spektakle były tworzone na bieżąco problemem jest dynamicznie zmieniająca się sytuacja:

W wielu teatrach to wyglądało tak, że spektakle były przygotowywane i trafiały do tzw. poczekalni żeby w momencie gdy to wszystko ruszy można było mieć gotowy materiał i go pokazać.(…) Dla wielu teatrów było trudne żeby zorganizować to pod względem marketingowym – mówi Patryk Szwichtenberg.

Aktor komentuje również jak pandemia wpłynęła na życie codzienne i zawodowe artystów. Według Patryka Szwichtenberga, warto żeby współcześni artyści posiadali umiejętność przebranżawiania się:

Ja miałem o tyle szczęścia, że ta praca cały czas była. Starałem się zwiększać swoją możliwość żeby robić różne rzeczy i nie ograniczać jedynie do tego zawodu. To jest chyba taka myśl, która powinna towarzyszyć współczesnym aktorom.

Patryk Szwichtenberg relacjonuje także bieżącą sytuację polskiego środowiska aktorskiego. Zdaniem rozmówcy Katarzyny Adamiak – aktorów jest na polskim rynku zbyt dużo:

Chyba powoli kończą się czasy specjalizacji.(…) Niestety jest za dużo aktorów. Taka jest prawda. Dużo z nich kończy uczelnię i dużo wchodzi do tego zawodu zupełnie innymi drzwiami – mówi Patryk Szwichtenberg.

Gość porannej audycji komentuje również reakcje środowiska teatralnego w związku z projektem ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Patryk Szwichtenberg podchodzi do niej w sposób krytyczny:

Szczerze mówiąc jest to dla mnie dziwna sytuacja, a zwłaszcza ten fragment o opłacie reprograficznej. (…) Wydaje mi się, że jeżeli nie ma zapotrzebowania na jakąś sztukę należy podjąć inne kroki jako artysta, np. delikatnie się przebranżowić, a sztukę przynajmniej przez jakiś czas traktować jako coś, co sprawia nam przyjemność, co jest potrzebne do życia.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy w formie podcastu!

N.N.

Sebastian Fabijański w Na Rapie – program Bartosza Boruciaka

Gościem Bartosza Boruciaka w audycji „Na Rapie” był Sebastian Fabijański. „Psy 3. W imię zasad”, nadchodząca, debiutancka płyta aktora oraz wiele innych ciekawych tematów. Zapraszamy

Audycji można posłuchać w każdy czwartek o godz. 21.

Programy dostępne są na naszym portalu na profilu Bartosza Boruciaka.

 

 

Kamil Nożyński – Saful Dixon 37 – audycja Bartosza Boruciaka

Gościem Bartosza Boruciaka w audycji „Na Rapie” był Kamil Nożyński – Saful Dixon 37. Raper i aktor opowiedział o głównej roli w serialu „Ślepnąc od świateł” oraz o działalności artystycznej Dixon 37.

Audycji można posłuchać w każdy czwartek o godz. 21.

Programy dostępne są na naszym portalu na profilu Bartosza Boruciaka

Terapia teatrem / Curando por el teatro

Psychodrama to jedno z narzędzi pracy psychologa. Połączona z kulturą latynoską (zwłaszcza muzyką) potrafi przynieść bardzo ciekawe owoce, o których opowiemy w dzisiejszej audycji.

Życie jest sztuką, a my aktorami. Czasami bywa tak, że dopada nas podły nastrój: jakiś kac moralny, niechęć do wszystkich i wszystkiego, co nas otacza, jakieś załamanie nerwowe. Bywa też, że jesteśmy nieśmiali i nie za bardzo dobrze czujemy się w towarzystwie innych, zwłaszcza nieznanych nam osób. Uważamy, że mamy jakiś defekt i czujemy się onieśmieleni. Jednym słowem trapią nas problemy, których często bez pomocy psychologa trudno rozwiązać.

Tymczasem bardzo często niekoniecznie musimy się uciekać do „spowiedzi” na leżance u psychologa. Wystarczy jakieś ciekawe zajęcie, które pobudzi naszą duszę. Na przykład teatr. I to niekoniecznie pójście na ciekawą sztukę. Mówimy tutaj o teatrze, w którym sami staniemy się aktorami. Psychodrama, to jedno z narzędzi pracy psychologa, którymi, może on zaktywizować swoich pacjentów. Ale psychodrama psychodramie nierówna. Zwłaszcza jeżeli mówimy o psychodramie naznaczonej kulturą iberyjską i latynoską.

A czym różni się hiszpańska psychodrama od naszej nadwiślańskiej? Odpowiedź na to pytanie z pewnością zna nasz dzisiejszy gość. Pochodzący z Salamanki Marcos Hernández, który od długiego czasu umiejętnie łączy swoje dwie życiowe pasje: psychologie i sztukę. W rozmowie ze Zbyszkiem Dąbrowskim nasz gość opowie, jak każdy z nas może stać się aktorem w teatrze życia przy minimalnym nakładzie własnych środków. Opowiemy sobie, jak ludzka ekspresja, często połączona z obserwacjami samego siebie i z tańcami (nie tylko) latynoskimi potrafią skutecznie zwalczyć naszą nieśmiałość. Nasz gość doradzi nam również odpowiednie podejście do nauki języka hiszpańskiego. Oczywiście także naznaczone sztuką aktorską.

Wszystkich chętnych, którzy chcieliby się dowiedzieć, w jaki sposób można wyrazić własne ja przy pomocy gry aktorskiej i kultury latynoskiej zapraszamy w najbliższy poniedziałek, 26-go marca, jak zwykle o 21H00! Będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!

¡República Latina – aktorzy w teatrze latynoskiego życia!

Resumen en castellano:

A veces no tenemos ganas de hacer nada. Estámos en mal estado de nuestro alma y no queremos hablar con nadie. A veces estámos sufriendo. Puede ser también que somos tímidos y no sabemos como comportarse con otra gente. A veces nos sentimos intimidados. Generalmente hablando no nos sentimos confortables y necesitamos una ayuda de un psicólogo.

Sien embargo no siempre esteb tipo de ayuda es preciso. A veces es suficiente buscar una actividad que podría despertar nuestro alma. Por ejemplo el teatro. Y no hablamos de una salida para el teartro para ver una obra del arte. Hablamos de un teatro, donde nosotros mismos podemos ser los actores. El psicodrama es una de las herramientas en el taller de un psicólogo para activisar a sus pacientes.  Pero entre las psicodramas hay muchas diferencias. Especialmente si hablamos de un psicodrama ibérico o latino.

Nuestro invitado – Marcos Hernández de Salamanca estudiaba muchpo tiempo la psicología y el arte para poder juntar ambas faculdades. Hoy vamos a hablar, cómo cada unos de nostros puede ser un actor en el teatro de la vida, sin tener que gastar demasiado. Cómo la expresión humana junto con las observaciones de nosotros mismos y los bailes latinos pueden luchar contra la tímidez. Nuestro invitado nos contará también un nuevo metodo de aprender el idioma castellano. En el modo del tatro por supuesto.

Todos los interesados en la forma nueva de un teatro humano, les invitamos para escucharnos el lunes 26 de marzo, como siempre a las 21H00 UTC+1! Vamos a hablar polaco y castellano!