Program Wschodni – korespondencja z Winnicy, wywiad z białoruskim żołnierzem, kryzys w estońskim rządzie – 16.07.2022

Wojciech Jankowski

Wojciech Jankowski i Artur Żak komentują rosyjski atak na Winnicę. Mówią o kryzysie w estońskim rządzie i stosunku mieszkańców tego kraju do wojny na Ukrainie.

Prowadzący:

Wojciech Jankowski

Artur Żak

Goście:

Jerzy Wójcicki – mieszkaniec Winnicy ostrzelanej przed trzema dniami przez Rosjan

Aleksander Klaczko – Białorusin walczący na wojnie po stronie ukraińskiej

Bartosz Chmielewski – ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich

Paweł Bobołowicz – dziennikarz Radia Wnet


Jerzy Wójcicki – komentuje bombardowanie Winnicy. Rosyjskie rakiety spadły na centralną część miasta. Znajdowało się tam nowoczesne centrum medyczne, jak i duża sala koncertowa. Mieszkańcami miasta, uważanego za oazę spokoju i dobrobytu, mocno wstrząsnęły wydarzenia sprzed 3 dni. W Winnicy zdarzały się alarmy przeciwlotnicze, ale ludzie ignorowali je, nie wierząc, że coś złego może się stać. Ostatni atak zmienił ich podejście. Lewobrzeżna część miasta zamarła. Zamknięte są wszystkie bary i retsauracje.


Aleksander Klaczko – opowiada o swoich losach w czasie wojny. Służy w pułku Kalinowskiego. Był  w Kijowie, walczył też pod Mikołajowem, Lisiczańskiem i Siewierodonieckiem. Rozmówca Wojciecha Jankowskiego podkreśla swoje oburzenie faktem, że z terytorium jego kraju Rosjanie zaatakowali Ukrainę.


Bartosz Chmielewski – komentuje rozpad Estońskiego rządu. Kryzys koalicyjny w obozie rządzących trwał od ponad miesiąca i wynikał w dużej mierze niezaspokojonych ambicji centrystów, którzy nie czuli się równoprawnym partnerem w partyjnym sojuszu. Gość Radia Wnet mówi również o stosunku mieszkańców Estonii do wojny na Ukrainie, szczególnie tych mówiących w języku Rosyjskim (szerszy opis wypowiedzi rozmówcy Wojciecha Jankowskiego znajdą Państwo TUTAJ).


Paweł Bobołowicz – opisuję sytuację panującą w Bachmucie. Dziwi się, że cały świat mówi głównie o rosyjskim ataku na Winnicę, zapominając, że ataki rakietowe Rosjan to codzienność też w wielu innych miejscach. Bachmut znajduje się pod ciągłym ostrzałem, a liczba ofiar jest stosunkowo niewielka, bo wiele osób uciekło już z miasta. Pozostało w nim jedynie około 20% mieszkańców.

K.B.

Ukryte Skarby – 09.08.2021

W poniedziałkowej audycji Elżbiety Ruman o winnicy pomorskiej i ośrodku wypoczynkowym w Darłowie, opowiadał Mariusz Szubert – właściciel.

Mariusz Szubert właściciel winnicy i ośrodka wypoczynkowego Leśny Dworek Winnica Darłowo, opowiadał o historii tego miejsca. W czasach książąt pomorskich w okolicach Darłowa była uprawiana winorośl. Obecnie w ośrodku wypoczynkowym w nowoczesnym stylu, wypoczynek jest zaprojektowany z myślą o rodzinach z dziećmi. W ośrodku można spróbować lokalnych produktów i domowych przetworów, które właściciele przygotowują sami.

Zapewniamy miejsca noclegowe wraz z wyżywieniem. Goście nasi mogą popływać w basenie z podgrzewaną wodą, pograć w tenisa. Pograć we wszystkie gry jakie są możliwe: piłkarzyki, badminton, siatkówka i boisko do piłki nożnej też jest – powiedział Mariusz Szubert.

Budynek ośrodka Leśny Dworek Winnica Darłowo został zaprojektowany i zbudowany przez właścicieli na wzór dawnego dworu. Jest możliwość wynajęcia domku. Właściciele sami produkują również wino we własnej winnicy.

W 2010 roku kupiliśmy na Podkarpaciu sadzonki (…) w 2016 roku zaczęliśmy pierwszy raz sprzedawać wino z akcyzą. Potem rozbudowało się to wszystko. W tej chwili mamy wybudowaną nowoczesną manufakturę w której wyrabiamy nasze wino robimy tam też nalewki i likiery – poinformował Mariusz Szubert.

Początkowo w winnicy rosło 800 krzewów winorośli. Dzięki dobrym warunkom atmosferycznym, łagodnym zimom i niewielkim mrozom, uprawa winorośli nie stwarza problemów. Problemem była tylko Zimna Zośka. Sytuację rozwiązano stawiając w winnicy piecyki torfowe. W winnicy produkowane jest wino białe i czerwone.

Głównie robimy białe wino w oparciu o szczep Muscaris i czerwone w oparciu o szczep Cabernet Cortis z tego robimy wino wytrawne i też wino półwytrawne różowe. Wino białe robimy też półwytrawne i wytrawne – powiedział Mariusz Szubert.

Ani goście ani mieszkańcy nie mogą poławiać dorszy. Na Bałtyku wschodnim nie ma możliwości połowu tej ryby, ponieważ Unia Europejska wydała zakaz dla tej części morza od 1 stycznia 2020 roku. W Danii nie ma takiego zakazu nawet dla ogromnych ilości tzw. połowów paszowych. W Polsce nie można poławiać dorsza nawet w niewielkich ilościach pod groźbą wysokich kar pieniężnych.

J.L.

Od chaty do chaty – Lipowiec – 30.07.2020 r.

Aleksandra Kuna i Leszek Popko opowiadają o urokach miejscowości Lipowiec i atrakcjach, które czekają na gości wypoczywających w agroturystyce „Polana”. Wśród nich lokalna winnica czy hodowla alpaków.


Aleksandra Kuna współprowadząca gospodarstwo agroturystyczne „Polana” w miejscowości Lipowiec, opowiada o malowniczym widoku z tarasu widokowego, z którego rozciąga się widok na morze Puszczy Solskiej czy Szczebrzeszyński Park Krajobrazowy. Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego podkreśla, że nigdy nie ciągnęło jej do miasta i od zawsze chciała mieszkać na wsi. Z kolei współprowadzący gospodarstwo, Leszek Popko opowiada o lokalnej winnicki i wskazuje, że powstała ona zaledwie od 20 sadzonek, które miały początkowo stanowić atrakcję wizualną. Uprawa jednak gwałtownie się rozrastała, czemu sprzyjał dogodny klimat i obecnie uprawiane jest już 2,5 tys. sadzonek, które rosną na podłożu wapiennym. Zbiory rozpoczynają się pod koniec sierpnia, choć niektóre odmiany szczepów zbiera się w październiku. Wynika to ze zróżnicowania w gromadzeniu cukru przez rośliny. Owoce zbiera się ręcznie, starannie jest selekcjonując, a następnie przenosi do winiarni, gdzie rozpoczyna się tłoczenie. Na działce agroturystyki „Polana” znajdują się liczne atrakcje jak np. chatka z hamakami, basen, wspomniana winnica, skarby krainy Roztocza czy niewielka hodowla alpaków, kur i królików. W przyszłości gospodarze planują m.in. budowę sauny.

Jerzy Wójcicki o dziejach Winnicy: Od unii lubelskiej do „operacji polskiej” NKWD

Winnica i Unia Lubelska, cmentarz ofiar akcji polskiej NKWD. Paweł Bobołowicz kontynuuje ukraiński zwiad WNET. Jego rozmówcą jest Jerzy Wójcicki.

Paweł Bobołowicz jest już w Winnicy na Ukrainie. W tym sercu wschodniego Podola jest z naszym korespondentem Jerzy Wójcicki, redaktor naczelny „Słowa Polskiego”. Gość Bobołowicza mówi o historii Winnicy za czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz rozbiorów i II Rzeczypospolitej. Miasto było wpierw częścią Wielkiego Księstwa Litewskiego, by na sejmie lubelskim 1569 r. zostać włączone do Korony Królestwa Polskiego. Od 1596 r. stanowiło ono stolicę nieformalne centrum województwa bracławskiego. W 1640 r. król Władysław IV Waza odnowił prawo magdeburskie Winnicy.

Będąc w Winnicy, pamiętajmy o tamtych wydarzeniach, o tym cmentarzu. Zapalmy więc w tym parku znicz.

Redaktorzy są w winnickim parku, pod którym znajduje się stary polski cmentarz. W latach 1937–1938 NKWD rozstrzelało i pochowało na terenie obecnego Centralnego Parku Miejskiego ponad 9000 osób, których groby ekshumowali Niemcy w 1943 roku, powołując przy tym międzynarodową komisję do wyjaśnienia zbrodni. Mord był wykonany w związku z tzw. operacją polską NKWD, której realizatorem był ówczesny komisarza ludowy bezpieki Nikołaj Jeżow. Jej celem było pozbycie się (zwłaszcza z  terenów przygranicznych) ludności uznawanej za niepewną. 1 listopada mieszkańcy tego ukraińskiego miasta zawsze stawiają znicze na terenie parku.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


K.T./A.P.