Prokuratura o wybuchu w Mesko: wstępne ustalenia wskazują na nieszczęśliwy wypadek

Prokuratura Rejonowa w Skarżysku-Kamiennej wszczęła śledztwo w sprawie wybuchu w zakładach zbrojeniowych Mesko. Wstępne ustalenia postępowania wskazują na nieszczęśliwy wypadek.

Do wybuchu w zakładach zbrojeniowych Mesko doszło w poniedziałek. Tragicznym skutkiem tego zajścia była śmierć 59-letniego pracownika. Na miejsce zdarzenia udał się prokurator.

Śledztwo

We wtorek Prokuratura Rejonowa w Skarżysku – Kamiennej poinformowała o wszczęciu postępowania w tej sprawie. Prowadzone ono będzie w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz nieumyślnego sprowadzenia pożaru.

Wybuch w zakładach zbrojeniowych Mesko

Zdarzenie miało miejsce w dniu 10.06.2024 r. około godz. 11.00, podczas wykonywanych przez trzech pracowników czynności związanych z przemieszczaniem pojemników po paliwie rakietowym. Gdy doszło do wybuchu pożaru, na hali przebywali dwaj pracownicy w wieku 59 i 45 lat. Starszy z mężczyzn, w następstwie odniesionych obrażeń, poniósł śmierć na miejscu, młodszy uległ zatruciu dymem i został niezwłocznie przewieziony do Szpitala Powiatowego w Skarżysku – Kamiennej, gdzie udzielono mu pomocy medycznej, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Powstały pożar ugasiła zakładowa straż pożarna – pisze w komunikacie prokuratura.

Jak czytamy, jeszcze w poniedziałek „zostały przeprowadzone przez prokuratora oględziny zwłok, które zabezpieczono do sekcji zaplanowanej na dzisiejsze popołudnie. Z uwagi na to, iż na miejscu zdarzenia istnieje potencjalnie zagrożenie wybuchem nowego pożaru, czynności oględzin samego miejsca są dziś prowadzone przy użyciu specjalistycznego robota ze skanerem”.

Prokuratura zapewnia, że „po zakończeniu skanowania terenu zostaną usunięte z niego ewentualne materiały niebezpieczne i dalej oględziny będą prowadzone w klasyczny sposób”.

W sprawie przesłuchano kilku świadków, w tym rannego 45-latka oraz zabezpieczono monitoring.

Prawdopodobna przyczyna

Dotychczasowe ustalenia wskazują, że doszło do nieszczęśliwego wypadku przy pracy z pojemnikami po paliwie rakietowym i powstania pożaru wewnątrz hali – sygnalizuje Prokuratura Rejonowa w Skarżysku – Kamiennej.

Komunikat zakładu zbrojeniowego Mesko w związku z wybuchem

W MESKO rozpoczęła pracę specjalna komisja, która bada okoliczności zdarzenia – poinformowała w poniedziałek spółka w komunikacie, wydanym w związku z wybuchem, do jakiego doszło na terenie zakładu.

Z przykrością informujemy, iż w dniu 10 czerwca ok. godz. 10 na terenie zakładów Mesko w Skarżysku- Kamiennej doszło do wypadku, w wyniku którego jedna osoba poniosła śmierć, a jedna znajduje się w szpitalu pod opieką lekarzy. Obecnie na miejscu trwa akcja gaśnicza i zabezpieczenia miejsca zdarzenia – czytamy w komunikacie zakładu.

Zarządy Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. oraz Mesko S.A. wyraziły „głębokie współczucie rodzinie ofiary, jak również wyrazy wsparcia dla rodziny poszkodowanego pracownika”.

Rodzinom pracownika, który poniósł śmierć oraz poszkodowanego, zapewniona została przez Spółki pomoc psychologiczna. Na pomoc w tym zakresie mogą również liczyć pozostali pracownicy Spółki. Dla całej Polskiej Grupy Zbrojeniowej jest to olbrzymia tragedia – piszą przedstawiciele zakładu.

Jak czytamy w komunikacie, w „MESKO S.A. rozpoczęła pracę specjalna komisja, która bada okoliczności zdarzenia. Także na poziomie Polskiej Grupy Zbrojeniowej powołana została Komisja, której celem jest zbadanie okoliczności zdarzenia, w tym analiza okoliczności, które do tego doprowadziły oraz weryfikacja procedur obecnie obowiązujących
i ewentualne rekomendacje co do ich zmiany, tak by zapewnić maksymalne bezpieczeństwo pracy”.

Władze spółki MESKO S.A. i Polskiej Grupy Zbrojeniowej zadeklarowały pełną gotowość do udzielania wsparcia i pomocy rodzinom poszkodowanych i pracownikom spółki MESKO.

Zakłady zbrojeniowe Mesko są częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Ich korzenie sięgają lat 20. ubiegłego wieku. Obecnie produkują w Skarżysku-Kamiennej m.in. amunicję i przeciwpancerne i przeciwlotnicze zestawy rakietowe. W ostatnim czasie współpracowały z ukraińską firmą ARTeM w zakresie wytwarzania amunicji przeciwczołgowej.

Jak poinformował nas rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, na miejscu zdarzenia czynności prowadzi prokurator Prokuratury Rejonowej w Skarżysku-Kamiennej. Po ich zakończeniu podjęta zostanie decyzja o wszczęciu postępowania.

Akcja ratownicza podejmowana była przez własne służby ratownicze zakładu, bez pomocy Straży Pożarnej.

Wybuch w zakładach zbrojeniowych Mesko

W poniedziałek w zakładach zbrojeniowych Mesko doszło do wybuchu, w którym zginął 59-letni pracownik. Na miejscu pracuje prokurator. Firma zapowiada wydanie oświadczenia dla mediów.

Zakłady zbrojeniowe Mesko są częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Ich korzenie sięgają lat 20. ubiegłego wieku. Obecnie produkują w Skarżysku-Kamiennej m.in. amunicję i przeciwpancerne i przeciwlotnicze zestawy rakietowe. W ostatnim czasie współpracowały z ukraińską firmą ARTeM w zakresie wytwarzania amunicji przeciwczołgowej.

W poniedziałek media poinformowały o wybuchu na terenie zakładu, w wyniku którego zginął pracownik firmy.

Jak poinformował nas rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, na miejscu zdarzenia czynności prowadzi prokurator Prokuratury Rejonowej w Skarżysku-Kamiennej. Po ich zakończeniu podjęta zostanie decyzja o wszczęciu postępowania.

Akcja ratownicza podejmowana była przez własne służby ratownicze zakładu, bez udziału Straży Pożarnej.

 

 

Prof. Szeremietiew: Czas żeby powstała instytucja, która byłaby w stanie weryfikować oskarżenia takie jak wobec Banasia

Prof. Romuald Szeremietiew o niszczeniu niewygodnych ludzi, tym jak można by walczyć z fałszywymi oskarżeniami i czemu sądy czy prokuratura tu nie wystarczą oraz o polskim przemyśle zbrojeniowym.


Prof. Romuald Szeremietiew mówi o mechanizmie niszczenia ludzi w związku ze sprawą Mariana Banasia, szefa NIK.

Zapisał się jako ten, który podjął walkę z mafiami vatowskimi. Stworzył system, który uszczelnia system podatkowy […] Musi się teraz tłumaczyć z zarzutów formalno-prawnych, a nie karnych. Celem jest usunięcie Mariana Banasia z przestrzeni publicznej.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego przedstawia swój pomysł powołania osobnej komórki skupiającej ludzi mających „doświadczenie w dziennikarstwie śledczym lub kontrwywiadzie”, którzy weryfikowaliby na bieżąco zarzuty wobec zajmujących ważne stanowiska państwowe. Broni tej idei przed zarzutami, że grozi ona ograniczeniem wolności dziennikarskiej. Podkreśla, że chodzi o to, by  „przywrócić pewne proporcje między atakiem a obroną”, gdyż obecnie Marian Banaś musi się bronić sam, a to, co sam robi w tej chwili, określa jako „to jest działanie trochę amatorskie”.

Postawiono mi zarzut, że jestem łapownikiem, bo kupiłem za tanio samochód i dostałem kilkadziesiąt tysięcy łapówki. […] Okazało się, że ten biegły to specjalista od wyceny pojazdów szynowych, który nie ma pojęcia o wycenie samochodów. Wyobraził sobie, że salon sprzedaje samochody zgodnie z ceną podaną w katalogu.

Prof. Szeremietiew podkreśla, że sądy nie wystarczą, by oczyścić człowieka z fałszywych zarzutów, nie tylko dlatego, że działają one wolno. Przytacza przykład procesu we własnej sprawie, gdzie dopiero nowy biegły powołany na wniosek obrony wykazał, że oskarżony za kupiony przez siebie samochód nie tyle niedopłacił, ile wręcz przepłacił. Gość „Poranka WNET” stwierdza, że „gdyby istniał zespół dziennikarzy, żadnego procesu by nie było”.

Były wiceminister obrony narodowej komentuje sytuację w zakładach Mesko, gdzie wdrażany jest program produkcji amunicji i odnosi się do słów premiera o potrzebie rozwijanie polskiego przemysłu obronnego. Dzieli się ciekawostkami historycznymi na temat kampanii wrześniowej, którą ostatnio się badawczo zajmował. Okazuje się, że w 1939 r. „polskie wytwórnie prochu miały trzykrotnie większą wydajność niż francuskie”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.