Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Przełomiec: 10 marca to symboliczny dzień dla Turcji znajdującej się na rozdrożu między światem zachodnim i wschodnim

EPA/SERGEI ILNITSKY / POOL Dostawca: PAP/EPA.

Podczas spotkania w Moskwie Władimir Putin i Recep Erdogan zadeklarowali zwieńczenie procesu normalizacji stosunków między Turcją i Rosją. Turcja szuka partnerów politycznych na Wschodzie.

Potwierdzeniem poprawy relacji między Turcją i Rosją może stać się wznowienie ruchu lotniczego między tymi krajami, ograniczonego po tym, jak w listopadzie 2015 r. tureckie wojska zestrzeliły rosyjski samolot przelatujący nad ich terytorium.  – Erdogan wzywał do tego, żeby między Rosją a Turcją była nieograniczona liczba lotów, tak żeby wszyscy Rosjanie mogli zakosztować wakacji w jego kraju, tak dobrze wspominanych przez Władimira Putina – relacjonowała autorka Studia Wschód.

Tego samego dnia, 10 marca, w mieście Samsun, na północy Turcji, odbył się duży więc, na którym wicepremier Nurettin Canikli, oskarżył Zachód o działania przeciwko Turcji. Oskarżył zarówno kraje Europy Zachodniej, takie jak Niemcy i Holandia, o popełnianie wojennych zbrodni na Turkach poprzez udzielanie schronienia tureckim terrorystom. Chodzi oczywiście o środowiska związane z Fetullahem Güllenem – powiedziała dziennikarka Maria Przełomiec, gość Poranka Wnet.

Najpoważniejsze konsekwencje mogą mieć tarcia między rządem w Ankarze a NATO. – Co ciekawe, również NATO zostało skrytykowane przez tureckiego polityka. „NATO, podobnie jak kurdyjscy terroryści, zajmuje wobec Turcji wrogą postawę, przez świadome wspieranie działania organizacji działających na jej szkodę” – powiedział wicepremier Canikli. Biorąc pod uwagę, że Turcja ma drugą co do wielkości armię w NATO, sygnały przez nią wysyłane są zdecydowanie niepokojące – oceniła nasza rozmówczyni.

– Moim zdaniem Turcja bardziej straszy, niż dokonuje realnych działań. Potrzebne są jej pieniądze, a tych Rosja nie ma w nadmiarze. Erdogan straszy Unię i szachuje ją wstąpieniem do Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Trudno sobie wyobrazić jednoczesną obecność Turcji w NATO i SOW, na razie jednak rozmowy Ankary z tą drugą są na etapie wstępnym – powiedziała Maria Przełomiec.

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook