Między kapitalizmem a socjalizmem – dystrybucjonizm

Dystrybucjonizm u J.R.R. Tolkiena tematem głównym audycji. O szukaniu trzeciej drogi gospodarczej między kapitalizmem a socjalizmem.

W Shire regionie „Śródziemia”, świecie  kultowego „Hobbita” oraz „Władcy pierścienia”  J.R.R. Tolkiena panował dystrybucjonizm. Idea Hilaire’a Belloc’a o próbie znalezienia kompromisu między kapitalizmem a gospodarką centralnie sterowaną, mocno zainspirowała Tolkiena do ukazania tego motywu w swojej twórczości.

Jak mówi Ryszard Derdziński:

Dystrybucjoniści, opierając się na społecznej nauce Kościoła chcieli znaleźć drogę między socjalizmem a kapitalizmem, gdzie promowałoby się małą przedsiębiorczość opierającą się wielkim molochom, korporacjom.

Zobacz także:

Ryszard Derdziński: polski fandom Tolkiena jest jednym z największych na świecie

Muzycy wprost ze „Śródziemia” gościli na antenie Radia Wnet

Gośćmi Radia Wnet są artyści zespołu „Za progiem”. Ich twórczość opiera się na dziełach J.R.R. Tolkiena!

Zespół „Za progiem” zagościł w studio  Radia Wnet. Przekłady zespołu próbują zachować oryginalny sens, rytm i rym mimo bolączek przekładu z angielskiego na polski.

Zespół „Za progiem” o swojej pracy i próbie utrwalenia charakteru Tolkiena:

Nasze przekłady są maksymalnie wierne, czytamy śpiewając, staramy się oddać charakter Tolkiena, wejść w jego zamysł nie dodawać nic od siebie.

Zobacz także:

Tadeusz Zysk: „Władca Pierścieni” był dla mnie szokiem, przykładem jak pisać fantastykę

 

W jakiej kolejności czytać Tolkiena, żeby się nie pogubić?

Władca Pierścieni / Fot. Thomas Hawk, Flickr, CC BY-NC 2.0)

Czy dobrze jest polecać twórczość J.R.R. Tolkiena nowym czytelnikom fantasy? Ważna jest kolejność czy chronologia czytania jego powieści? Dr Krzysztof Maj wyjaśnia problematykę utworów autora.

Dr Krzysztof Maj przyznaje, że utwory autorstwa J.R.R. Tolkiena kiedyś były ucieczką od szkolnej klasyki, teraz same stały się klasyką pewnego autoramentu…

Zapraszamy do odsłuchania całej wypowiedzi!

,,Zacząłem od mapy i dopasowałem do niej opowieść”. Jak Tolkien stworzył świat Śródziemia?

,,Zacząłem od mapy i dopasowałem do niej opowieść”. Jak Tolkien stworzył świat Śródziemia?

Mapa Śródziemia / Fot. Fantasy Art, Flickr, CC BY-NC-ND 2.0

Za historią powstania świata śródziemnego kryje się wiele osobistych przeżyć i przemyśleń autora. O początkach literatury fantasy wprowadzonych przez Tolkiena opowiada dr Krzysztof M. Maj.

,,Świat Śródziemia będzie dla nas jednocześnie znajomy, ale zarazem także obcy bo fantastyczny i wyobrażony” – dr Krzysztof Maj.

Zapraszamy do odsłuchania audycji!

Prof. Michał Leśniewski: Tolkien uważał, że historia człowieka to historia upadku

Ryszard Derdziński: polski fandom Tolkiena jest jednym z największych na świecie

Autoportret w stylu Władzy Pierścieni | Ryszard Derdziński

Gościem audycji jest Ryszard Derdziński, który przedstawia genealogię rodziny Tolkienów oraz ich powiązanie z Gdańskiem.

Ryszard Derdziński opowiada historię rodziny Tolkienów i ich bliskie związki z Polską. Otóż  prapradziadek Tolkiena Jonh- Benjamin Tolkien urodził się w Gdańsku. Wszystko to za sprawą Christiana Tolkiena, który przybył do Gdańska jako żołnierz. Został żołnierzem gdańskim broniących królów Rzeczpospolitej. Jest to piękny przykład wielokulturowości I Rzeczpospolitej.

Fandom polski, miłośników twórczości J.R.R Tolkiena opiewa w bogatą twórczość i jest jednym z liderujących na świecie – zapewnia Ryszard Derdziński.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

Prof. Michał Leśniewski: Tolkien uważał, że historia człowieka to historia upadku

 

 

Tadeusz Zysk: „Władca Pierścieni” był dla mnie szokiem, przykładem jak pisać fantastykę

fot. Thandy Your

O miłości do twórczości J.R.R. Tolkiena i boomie w Polsce na fantastykę opowie twórca wydawnictwa Zysk i s-ka.

Gość audycji, Tadeusz Zysk mówi o fascynacji dziełami J. R.R. Tolkiena.

Władca pierścieni był przełomem, ukazaniem świata bliskiego w wartościach i moralności dla każdego człowieka.

To był dla mnie szok, cały świat mi się przewrócił, zobaczyłem jak można pisać fantastykę.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Prof. Michał Leśniewski: Tolkien uważał, że historia człowieka to historia upadku

Cała akcja „Władcy Pierścieni” jest prymatem miłosierdzia

Gościem Poranka Wnet jest ks. Stanisław Adamiak. Tematem rozmowy jest teologia Tolkiena.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Ks. prof. Stanisław Adamiak mówi o dziełach J.R.R. Tolkiena.

Autor nie chce powtarzać biblii, nie chce przepisywać ewangelii. Można powiedzieć, iż Tolkien uzupełnia Księgę Rodzaju. W swoich dziełach ukazuje rolę miłosierdzia, przedstawia kręgosłup moralny. Tolkien przełożył bardziej katechizm niż Biblię.

Klucz do teologii Tolkiena:

Tolkien nie chciał pisać teologii ale pisał powieść, we wszystkich wielkich dziełach jest system wartości, jest to kręgosłup moralny. Widać to dobrze we Władcach pierścieni jej konstrukcji akcji.  Rola miłosierdzia, rola losu, przeznaczenia, która z jednej strony stawia nas w sytuacjach a z drugiej strony daje możliwość wyboru.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego o fenomenie dzieł Tolkiena w perspektywie szerzenia ewangelii wśród młodszych ludzi:

Tolkien nadaje się jako wspaniały wzór przykładów i ilustracji do Eucharystii, jest to dość szeroko znane by przykład służył tłumaczeniu ewangelii.
Z młodzieżą, osobami średniego wieku o pewne rzeczy np. wolnej woli, pokusie, miłosierdziu ilustracje z Tolkiena są bardzo wymowne, jeśli ktoś to czytał bądź oglądał to pomaga zrozumieć pewny sytuacje z ewangelii.

Ksiądz Adamiak przedstawia alegorię pierścienia:

Pierścień jest czymś czym kusi, cel nie uświęca środków, pokusa pierścienia polega na tym, iż można go wykorzystać do dobrych celów ale to by się źle skończyło, możliwość zdobycia władzy, która miałaby posłużyć ku dobremu, ale kolejne osoby ulegają albo nie tej pokusie, decydujące tu jest miłosierdzie

Dzień Tolkiena w Radiu Wnet – Poranek Wnet – 23.03.2023 r.

Wyznanie wiary J.R.R. Tolkiena w jego twórczości literackiej / Wywiad z Ryszardem Derdzińskim, „Kurier WNET” nr 104/2023

Grafika autorstwa Ryszarda Derdzińskiego - Galadhorna

W literaturze Tolkiena ludzie żyją otoczeni Opatrznością, ufają, że dobro kieruje ich życiem, ale jeszcze nie mają co do tego pewności, bo nie mają Objawienia. Więc tym mocniej trzymają się nadziei.

Ryszard Derdziński, Konrad Mędrzecki, Małgorzata Kleszcz

Teologia profesora Tolkiena

Konrad Mędrzecki: Wpadła mi w ręce książka Teologia Tolkiena, którą napisał ksiądz Stanisław Adamiak. To jest przepiękna książka. I to pod każdym względem…

Ryszard Derdziński: Tak, to prawda. To jest jedna z naprawdę wielkich książek ostatniej dekady wydanych w Polsce. Bardzo oryginalna, także dlatego, że jest napisana na podstawie całego dorobku „tolkienowskiego”, jaki ukazał się w naszym języku, w naszym kraju od jakichś 20–30 lat, a który stanowił swego rodzaju kapitał grupy miłośników Tolkiena, którzy widzą w tej literaturze bardzo, bardzo głębokie treści. Tak, ksiądz Adamiak zebrał mnóstwo bardzo ważnych informacji, nawet dodał takie rzeczy, jak na końcu książki, już w języku Tolkiena – w języku quenya, na przykład litanię loretańską, która tu została podana też po łacinie i po polsku. A książka podzielona jest na rozdziały, które praktycznie wyczerpują ten temat, o którym staramy się tutaj rozmawiać i go przekazać.

Ja bym w skrócie powiedział, że życie profesora Tolkiena było tak przesycone wiarą, że każda jego aktywność jest tego świadectwem, także literatura.

To nie jest tak, że Tolkien tworzył alegorie, żeby nawracać, tylko po prostu siłą rzeczy, jeżeli tworzył jakiś mit, wydawałoby się pozachrześcijański, jak Silmarillion, to jest on przesycony tymi wartościami, prawdami ewangelicznym, które dla osób, które czytają głębiej, są tam całkowicie widoczne.

KM: Ewangelia św. Jana zaczyna się od słów: „Na początku było Słowo” i tak się zaczyna Silmarillion – od tych słów.

Przede wszystkim świat skonstruowany przez profesora Tolkiena to jest świat Boga Jedynego, który stwarza wszystko. On się nazywa w języku quenya Eru, czyli Jedyny, i Ilúvatar, czyli Ojciec Wszystkiego. I ten mit kosmologiczny to jest właściwie taka Księga Rodzaju. Jest bardzo piękny, ponieważ on pokazuje też to, nad czym myśleli w średniowieczu filozofowie, połączenie muzyki z harmonią, czyli z tym, co przesyca cały wszechświat – Logosem.

„Na początku było Słowo i Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo”. To właśnie to Słowo, ten Logos. On przesyca całą rzeczywistość, On jest harmonijny, muzyczny. Dlatego też można wyobrażać sobie stworzenie jako wielką muzykę. O tym też mówili Ojcowie Kościoła i tacy wielcy filozofowie, jak święty Augustyn i święty Tomasz z Akwinu.

Podzielę się niezwykłym wspomnieniem właśnie à propos tych pierwszych słów Silmarillionu. Myśmy w tym roku, 25 marca, w dniu czytania Tolkiena, byli w Tołkinach – to jest taka miejscowość na północy Polski, skąd pochodziła jedna z rodzin szlacheckich o nazwisku Tolkin. I tam ksiądz proboszcz nas zaprosił, żebyśmy tę naszą uroczystość świętowali w kościele parafialnym, zbudowanym jeszcze w czasach krzyżackich. W tym dniu czytania Tolkiena czyta się po prostu Tolkiena. I myśmy wybrali właśnie pierwszą opowieść Silmarillionu. To było niezwykle piękne, ponieważ ksiądz rozpoczął to czytanie i on tym głosem kapłańskim czytał: „Na początku Eru stworzył” i tak dalej. Tak że tam tym mocniej to zabrzmiało.

25 marca to też jest dzień Zwiastowania. Wielkie święto, Archanioł Gabriel… A też, z tego, co pamiętam, niektórzy teologowie chrześcijańscy mówili, że początek świata nastąpił właśnie 25 marca.

Tak, to jest ta data. Nawet Tolkien już po napisaniu Władcy Pierścieni pisał w listach i mówił, że to było intencjonalne, że naprawdę, kiedy obmyślał, że 25 marca w kalendarzach Śródziemia upadnie Czarna Wieża, Sauron, i zwycięży dobro, miał na uwadze tę właśnie datę tak ważną dla chrześcijaństwa, jaką jest 25 marca. W naszym kalendarzu nie byłoby Bożego Narodzenia bez 25 marca, ponieważ wtedy począł się Pan Jezus, czyli nastąpiła inkarnacja Boga w tym świecie.

Tolkien w swoich mitach ludów, które są opisane w tej fantastycznej opowieści, to też przewidział – że oni mieli taką nadzieję.

Widzieli, że świat jest zepsuty i wiedzieli, że naprawienie go jest możliwe tylko i wyłącznie, gdyby sam Stwórca wszedł w ten świat. Ale nie umieli za bardzo sobie wymyślić w tym wyimaginowanym świecie, jak to może zajść. My już wiemy – dlatego, że jest Betlejem, że jest to wszystko, co się wydarzyło od 25 marca do 25 grudnia. Ale dla nich to była nadzieja, którą żyli, ale nie mieli co do niej pewności.

To jest bardzo piękne w literaturze Tolkiena, że ludzie tam żyją nadzieją, otoczeni Opatrznością, wiedzą, ufają, że dobro, że Bóg Eru kieruje ich życiem, ale jeszcze nie mają co do tego pewności, bo nie mają Objawienia. Więc tym mocniej trzymają się nadziei, ich wiara jest naprawdę wyjątkowo silna, bo nikt im jeszcze tak na 100% tego nie wyjaśnił.

Małgorzata Kleszcz: Ksiądz Adamiak napisał, że Władca Pierścieni, w przeciwieństwie do chociażby Opowieści z Narnii, nie jest przepisaniem Ewangelii na język baśni, a sam Tolkien zarzekał się, że jego dzieło nie ma być alegorią. Ksiądz Adamiak napisał też, że można zauważyć pewne podobieństwa między Frodem a Jezusem, np. ofiary, dźwiganie ciężaru cudzych grzechów na górę. Co Pan o tym myśli, panie Ryszardzie?

Tolkien nie znosił alegorii jako narzędzia do naprawiania ludzi. On uważał, że trzeba wykonać większą pracę, czyli nie – przybrać prawdy chrześcijańskie w szaty na przykład jakiejś powieści fantasy, tylko żeby człowiek szukał jeszcze głębiej – sam odkrywał pewne rzeczy, pewne podobieństwa, które nie są tak naprawdę alegorią, a jedynie rodzajem typu. W Starym Testamencie mamy różne opowieści o osobach, które w jakiś sposób zapowiadają Pana Jezusa czy Maryję. Wtedy mówimy o typie Maryi, o typie Chrystusa.

I tutaj w pewnym sensie mamy taki mitologiczny typ Jezusa, którym jest Frodo. On jednak nie do końca jest Chrystusem z tego względu, że Frodo zawiódł. I to też daje nam naukę, bo Pan Jezus nie zawiódł.

Czyli mamy pokazane, jak to się dzieje u zwykłych śmiertelników i jak Opatrzność, mimo wszystko, może pokierować nawet tym, który zawiódł, a prowadzi to nas, nasze myśli ku Temu, który nigdy nie zawodzi, któremu można stuprocentowo zaufać – Panu Jezusowi.

MK: No właśnie. Tolkien powiedział przecież, że Ewangelia jest zbyt piękna i zbyt prawdziwa, by ją pisać na nowo.

O tak, to są słowa Tolkiena. Tak.

KM: Święta kojarzą się też z drzewami, z choinkami, a profesor Tolkien kochał drzewa. Czy jakiś ent może stawał w czasie Świąt Bożego Narodzenia w domu państwa Tolkienów?

Całkiem możliwe. Ale w Anglii nie zwracają aż tak dużej uwagi na Wigilię, jak na ten główny dzień Bożego Narodzenia, 25 grudnia, i wierzą, że w nocy przychodzi Father Christmas, taki Duch Bożego Narodzenia, czyli też nie Święty Mikołaj, i kładzie prezenty pod choinkę. Tak że tutaj pod pewnymi względami się różnimy.

Ale pamiętajmy o tym, że w Anglii słowo ‘Christmas’ oznacza tak naprawdę Mszę Chrystusową. To właśnie Pasterka, czyli msza bożonarodzeniowa. A taki jest sens tego święta.

I kiedy ktoś używa angielskiego słowa ‘Christmas’, to nawet jeżeli nie chodzi do kościoła, to mówi: Msza Pana Jezusa, a to jest to najważniejsze w tym święcie.

MK: Panie Ryszardzie, czy to prawda, że na warszawskim Służewcu powstały ulice Gandalfa i Tolkiena?

Tak. To jest naprawdę niezwykłe wydarzenie, ponieważ w niewielu krajach mamy tego typu zjawisko. To wszystko dzięki wspaniałym radnym z dzielnicy Mokotów. Szczególnie wielkie podziękowania należą się panu Marcinowi Gugulskiemu. Notabene jego małżonka, pani Katarzyna Chmiel-Gugulska, jest wybitną artystką tolkienowską. Tak że mamy tolkienistów we władzach Warszawy i oni bardzo się starali o to, żeby takie ulice powstały. Znajdują się w tej części Mokotowa, którą nazywa się potocznie Mordorem. Czyli mamy dwie gwiazdy, takie światło w tej ciemności.

Wywiad Konrada Mędrzeckiego i Małgorzaty Kleszcz z Ryszardem Derdzińskim, pt. „Teologia profesora Tolkiena”, znajduje się na s. 38 lutowego „Kuriera WNET” nr 104/2023.

 


  • Lutowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Wywiad Konrada Mędrzeckiego i Małgorzaty Kleszcz z Ryszardem Derdzińskim, pt. „Teologia profesora Tolkiena”, na s. 38 lutowego „Kuriera WNET” nr 104/2023