Dmytro Antoniuk: natarcie Ukrainy zostanie wznowione po nadejściu mrozów

Featured Video Play Icon

Dmytro Antoniuk / Fot. materiały własne

Korespondent Radia Wnet w Ukrainie o sytuacji na linii frontu. Naświetla prognozy ekspertów odnośnie kolejnych kroków rosyjskiej i ukraińskiej armii.

Zachęcajmy do wysłuchania całej audycji!

Dmytro Antoniuk mówi o trudnej sytuacji wojska ukraińskiego pod Bachmutem. Rosjanie usiłują okupować trasę prowadzącą do miasta od strony południowej, przez którą są dostarczane zapasy żywności i broń dla Ukraińców.

Wróg absolutnie się nie liczy ze swoimi stratami. Grupa Wagnera wraz ze zrekrutowanymi więźniami cały czas atakują i idą naprzód – dodaje nasz gość.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę na to, że według doniesień wywiadu Rosja przygotowuje się do kolejnego zmasowanego ataku. W tym celu, na wojskowym lotnisku Engels pod Saratowem gromadzono bombowce Tu-60, a także rakiety typu Ch-55 i Ch-101 radzieckiej produkcji i rakiety tupu Kaliber nowej generacji.

Ponadto, korespondent Radio Wnet informuje o codziennych ostrzałach Chersonia, co się wiąże z licznymi stratami i ofiarami wśród cywili.

 Podczas okupacji rosyjskiej nie strzelaliśmy w nasze miasto. Natomiast, Rosjanie oczywiście to robią, ponieważ nie czują, że to miasto jest ich. Zabijają cywili i niestety to jest najgorsze.

Dmytro Antoniuk mówi, że zajęcie Chersonia pozwoliło przekierować poszczególne jednostki na inne części frontu. Podobnie zrobili również Rosjanie, co utrudnia kontynuację ofensywy dla Ukrainy i pozwala Rosji prowadzić natarcia w obwodzie zaporoskim.

Niektórzy eksperci wojskowi informują, że natarcie Ukrainy zostanie wznowione po nadejściu mrozów. To ułatwi przemieszczanie się techniki wojskowej. Wydaje mi się, że w najbliższych dniach zostaniemy światkami wznowienia dynamiki na froncie – mówi gość „Poranka Wnet”.

Czytaj także:

Raport z Kijowa 29.11.22: Rosja strzela w ludzi, których jeszcze niedawno podobno chciała bronić

Komentarze