Studio Bejrut: We współpracy z MKDNiS Radio WNET szykuje pionierski projekt radiowy

Kazimierz Gajowy o planach „Studia Bejrut” Radia WNET na tą jesień. Na antenie Radia WNET będziemy mogli posłuchać m.in. wiadomości w języku arabskim.

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim korespondent Radia WNET w Bejrucie, Kazimierz Gajowy, przybliża słuchaczom nadchodzące projekty Studia Bejrut. Mówi m.in. o wyjątkowej polsko-arabskiej audycji, która powstaje obecnie we współpracy z MKDNiS:

Na zaproszenie Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu Radio WNET odpowiedziało pionierskim projektem żeby przedstawić kulturę polską w języku arabskim – komentuje dziennikarz.

Jak wskazuje nasz korespondent program nie jest jeszcze dostępny w wersji polskiej. W kolejnym miesiącu jego autorzy będą tłumaczyć nagrane audycje z języka arabskiego na polski. Gość porannej audycji opowiada również jakiej tematyki dotyka wspomniana audycja:

Dotyczy to przede wszystkim przepięknej karty uchodźctwa polskiego w latach wojny 1943-1958 na terenie całego Bliskiego Wschodu, chociaż się skoncentrowała w Bejrucie – mówi Kazimierz Gajowy.

Według autora Studia Bejrut słuchacze już w niedalekiej przyszłości będą mogli zapoznać się z przygotowywaną audycją. Jak zaznacza Kazimierz Gajowy każdy odcinek serii trwa około czterdzieści minut:

Przedstawimy pięć odcinków po 40-45 minut – podsumowuje nasz korespondent.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Brak prądu w Libanie. Gajowy: szpitale jeszcze funkcjonują, ale w przyszłym tygodniu może się zacząć katastrofa

Kazimierz Gajowy o izraelskim ostrzale, deklaracji Hasan Nasrallaha i o libańskim kryzysie energetycznym.

Kilka samolotów izraelskich przeleciało na bardzo niskim pułapie.

Kazimierz Gajowy mówi, że Izraelczycy wystrzeliwali nad terytorium libańskim rakiety w stronę Damaszku. Wyjaśnia, że jest to skutkiem oświadczenia przywódcy Hasana Nasrallaha. Stwierdził on butnie, iż Liban będzie mieć paliwo.

To paliwo już wypływa z portów w Iranie, pomimo embarga.

Hezbollah ogłosił, że płynące z Iranu tankowce z ropą będzie traktować jak część libańskiego terytorium. Głosu nie zabrał prezydent Libanu Michel Aoun.

Szef Hezbollahu mówi jak przywódca, jak prezydent i premier w jednej osobie, decydując za wszystkich Libańczyków, co ma się dziać w Libanie.

Dziennikarz wyjaśnia, że ludzie nie mają paliwa. Wstrzymane są też dostawy prądu.

O ile jeszcze funkcjonują szpitale na swoich agregatorach, to w przyszłym tygodniu może się zacząć katastrofa humanitarna.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Kazimierz Gajowy: Pożar przy granicy i kolejne fiasko negocjacji w sprawie stworzenia nowego rządu

Gościem „Poranka Wnet” jest Kazimierz Gajowy, gospodarz „Studia Bejrut”, który mówi o niepowodzeniu w negocjacjach nad utworzeniem nowego libańskiego rządu oraz o pożarze przy granicy z Izraelem.

Wśród najnowszych doniesień z Libanu za najbardziej istotne uznać należy te mówiące o pożarze tuż przy granicy z Izraelem – sytuację komentuje gospodarz „Studia Bejrut” – Kazimierz Gajowy.

Na terenie Izraela przy granicy z Libanem rozpętał się bardzo duży ogień, który przekroczył granicę i wkroczył do libańskich lasów i miejscowości.

Sytuacja wiązała się z bezpośrednim zagrożeniem dla mieszkańców pobliskich miejscowości, którzy musieli opuścić teren. W podobnej sytuacji znalazł się stacjonujący w pobliżu oddział armii libańskiej.

Trzeba było również ewakuować jednostkę armii libańskiej – wiadomo, że te jednostki mogły posiadać jakieś materiały i mogło to się źle skończyć. Sytuacja jest na ten moment opanowana.

Inne istotne wieści dotyczą najwyższego szczebla polityki krajowej – po kilku spotkaniach nowo nominowanego premiera Najiba Mikati z urzędującym prezydentem Michelem Aounem dalej nie udało się osiągnąć porozumienia w kwestii sformowania nowego rządu. Kwestii tej poświęca się dużo uwagi z racji jej niebagatelnego znaczenia w kontekście polityki międzynarodowej.

Mówi się o tym dużo bo z powstaniem nowego rządu złączone są jakiekolwiek zagraniczne środki finansowe, które miałyby coś w tych kolejkach zmienić i pomóc Libańczykom wrócić do normalności.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Shadi Dow: Aleppo znałem bardzo dobrze przed wojną. Kiedy pojechałem bezpośrednio po niej, Aleppo po prostu nie było

Odbudowa Aleppo i Bejrutu oraz emigracja młodych ludzi. Shadi Dow o sytuacji w Libanie i Syrii.

Pan Shadi Dow jest z nami związany od wielu lat jest praktycznie naszym rzeczoznawcy są architektem inżynierem we wszystkich naszych działaniach fundacji Felicja na terenie Libanu tam, gdzie chodzi o odbudowę.

Kazimierz Gajowy przedstawia libańskiego architekta, który dzieli się wrażaniami, jakie zrobiło na nim zniszczone Aleppo. Shadi Dow porównuje zniszczenia Aleppo do wybuchu w Bejrucie, tyle że w Syrii ucierpiało całe miasto, a nie tylko jego część.

Aleppo znałem bardzo dobrze przed wojną. Kiedy pojechałem już bezpośrednio po niej, po prostu Aleppo nie było.

Opowiada także o współpracy z Fundacją Fenicja. W jej ramach przywrócili do stanu użytkowania trzy zniszczone mieszkania. Architekt przyznaje, że sam stracił dom w wyniku wybuchu. Pomagał sąsiadom w odbudowie ich mieszkań. Obecnie mieszka na wsi licząc, że na zimę powróci do swego mieszkania w Bejrucie.

Dow wskazuje, że Syria stała się areną walk mocarstw. Sytuacja w zniszczonym wojną kraju wciąż jest trudna.

Ludzie są w krytycznej sytuacji i też kto może to ten kraj opuszcza.

Masową chęć imigracji widać także w Libanie. Przed biurami paszportowymi ustawiają się kolejki młodych ludzi.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Kazimierz Gajowy: alfabet fenicki jest bazą dla wszystkich alfabetów indoeuropejskich, jakie dzisiaj mamy

Kazimierz Gajowy opowiada o dziejach i znaczeniu cywilizacji fenickiej oraz o tym, dlaczego Byblos jest atrakcyjnym miejscem dla archeologów.

Pierwsze ślady zamieszkania sięgają o zgrozo 60 tysięcy lat.

Historia Fenicji zaczyna się 5000 lat temu, gdy przybyli do niej Kananejczycy. Zbudowali oni pierwsze miasta w regionie. Pod koniec II tysiąclecia do Fenicji przybyli Grecy. Nazwali oni tę część starożytnego Kanaanu Fenicją od czerwonej ziemi.

Najbardziej wartościowym pieniądzem to była sama purpura.

Cedry libańskie posłużyły do zbudowania okrętów. Fenicjanie pływali z wiatrem, gdyż nie umieli inaczej. Udało im się mimo to dotrzeć aż do Gibraltaru i założyć w Afryce Kartaginę.

Alfabet fenicki jest bazą dla wszystkich alfabetów indoeuropejskich, jakich dzisiaj mamy.

Grecy przejęli od Fenicjan alfabet dodając do niego samogłoski.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Marcin Makowski,Kazimierz Gajowy,Teresa Bożek-Dadenji,Ewa Szumilas, Ryszard Czarnecki – Popołudnie WNET – 11.08.2021 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 17:00 – 19:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku, Szczecinie i Łodzi.

Goście „Popołudnia WNET”:

Marcin Makowski – Redaktor portalu Wirtualna Polska

Kazimierz Gajowy – gospodarz „Studia Bejrut”

Jorgo – poszkodowany w wybuchu portu w Bejrucie

Teresa Bożek-Dadenji – założycielka Wspólnoty Polskiej w Bejrucie

Ewa Szumilas – współwłaścicielka restauracji w Bejrucie

 Ryszard Czarnecki – europoseł PiS

Charbel – muzyk

Nuhad  – mieszkanka Bejrutu

Mariam – mieszkanka Bejrutu


Prowadzący: Krzysztof Skowroński

Realizator: Andrzej Gumbrycht


Marcin Makowski komentuje obrady toczące się na Wiejskiej. Obecnie głosowana jest nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Konsekwencjami międzynarodowymi tej ustawy mogą być problemy w dyplomacji i straty gospodarcze. W Stanach Zjednoczonych pojawiają się głosy by wstrzymać inwestycje w Polsce. Po odejściu części posłów Porozumienia większość w parlamencie nadal będzie mieć PiS, nie będzie to jednak większość stabilna. Nie wiadomo czy nie dojdzie do przyśpieszonych wyborów. Wchodzimy w trudne czasy, ponieważ nadchodzi inflacja, czwarta fala pandemii i nie jest to dobry moment na zmiany w rządzie. Polski Ład również stanął pod znakiem zapytania. Wyborcy, którzy mieli zostać przekonani do głosowania na Zjednoczoną Prawicę, właśnie przez tę ustawę również są zdezorientowani. Dymisja Jarosława Gowina, również została rozegrana w sposób nieelegancki.


Kazimierz Gajowy mówi o wybuchu w Bejrucie 4 sierpnia 2020 roku. Był w porcie na drugi dzień po wybuchu. Na ulicach jeszcze przesuwali się ranni, pełno było gruzu i szkła.
Ludzie byli ponurzy.  Właścicielka restauracji, pani Ewa,która w raz z mężem tworzy polsko-libańską rodzinę, była jedną z pierwszych osób które zaczęły przyjmować ponownie gości.


Jorgo – poszkodowany w wybuchu opowiada o swoich przeżyciach. Gdy usłyszał wybuch znajdował się na tarasie. Wyszedł na taras ale nie zobaczył żadnego samolotu. Drugi wybuch przerzucił go o 10 metrów. Poranił ręce i bark. Przez pierwsze dwie minuty był całkowicie ogłuszony. Pierwszą rzeczą jaką zrobił po wybuchu był telefon do mamy. Gdy przekonał się, że u niej wszystko w porządku, zaczął szukać kolegów, którzy pracowali z nim w restauracji. Zaczęło do niego docierać co się stało. Krzyki. Płacze. Ulica pełna rannych i krwi. nie był w stanie niczego zrobić. Ranny i w szoku wrócił do domu.

 


Teresa Bożek-Dadenji mówi, że ludzie są w Libanie przyjaźni ale życie jest ciężkie. We znaki daje się brak prądu, brak paliwa i braki leków. Żywność jest często nieświeża, bo w sklepach nie ma prądu. Rząd nie jest w stanie sprowadzić artykułów pierwszej potrzeby. Obecnie pandemia wymusiła izolację. Na początku lat 90 stworzyła Wspólnotę Polską i polską szkołę. Nauczali języka polskiego, na lekcje przychodzili również dorośli Libańczycy. Była bardzo duża grupa ludzi która chciała się uczyć języka polskiego. Wybuch w porcie w Bejrucie wspomina z trwogą. Tragedia niedopisania. „To było jedno wielkie gruzowisko”. Z nowoczesnych wieżowców pozostały jedynie zgliszcza. Ocalał tylko pomnik libańskiego emigranta. Odbudowa portu idzie bardzo powoli, bo rząd nie ma pieniędzy.


Ewa Szumilas boleje nad tym, że w ciągu dwóch lat kraj obrócił się w ruinę. Atmosfera była wcześniej wspaniała, ludzie radośni i mili. Bejrut, będący kolebką nocnego życia, miał największe kluby na świecie. Z całego świata przyjeżdżali DJ z całego świata. Obecnie w kolejce po paliwo można stracić życie. Zwiększająca się bieda w Libanie jest coraz bardziej widoczna, zwłaszcza na ulicach. Przerwy w dostawie prądu do lokali gastronomicznych są codziennością. Rząd nie pomaga mieszkańcom, ubezpieczenia nie są wypłacane a ceny za prąd rosną. W ciągu jednej nocy zostały zamrożone banki, co było początkiem kryzysu gospodarczego w Libanie. Ludzie do tej pory nie mają dostępu do własnych pieniędzy.


Ryszard Czarnecki komentuje odroczenie głosowania nad nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oraz dymisję Jarosława Gowina. Kwestią czasu wg polityka jest uzyskanie przez PiS większości w parlamencie. Europoseł zaznacza, że dymisja Gowina była konieczna, gdyż był to polityk który jednego dnia popierał działania rządu a następnego był im przeciwny.


Związany z fundacją Fenicja i fundacją Młodzież Nadziejii muzyk – Charbel opowiada o swoim życiu w Bejrucie. Po wybuchu portu Polska pomoc umożliwiła mu odbudowę studia. Dla zawodowego flecisty i muzykologa, dźwięki są życiem. Ubolewa nad tym jak zmieniły się dźwięki Bejrutu. Niegdyś miasto tętniące życiem, napawa obecnie smutkiem. Muzyk ma jednak nadzieję, że dzięki pomocy ludzi dobrej woli nie tylko jemu ale i jego pobratymcom uda się stanąć na nogi. Polskę miał okazję odwiedzić w trakcie papieskich dni młodzieży.


Mieszkanka Bejrutu pani Nuhad mówi o tym jak potrzebna była jej i jej rodzinie pomoc po wybuchu w portu w Bejrucie. W najtrudniejszym momencie, gdy nie wiedzieli co z nimi będzie, jako światełko nadziei pojawiła się polska pomoc poprzez fundację Fenicja. Gość Krzysztofa Skowrońskiego wierzy, że dzięki pomocy z nieba i pomocy dobrych ludzi nie tylko Bejrut się odrodzi ale również ponownie rozkwitnie. Mąż pani Nuhad tłumaczy, że aby być Libańczykiem trzeba mieć upór,wytrwałość i wielką wiarę. Zapewnia, że Libańczycy biorą przykład z Jana Pawła II i Polaków i też chcą tak żyć. Porównuje polską pomoc do podania butelki wody umierającemu na pustyni.


Mieszkanka Bejrutu – Mariam opowiada, że w momencie wybuchu była, wraz z niepełnosprawnym synem, w domu. Wybuch zmusił ich do ucieczki. Pomoc otrzymali głównie od fundacji Fenicja i polaków. Inne organizacje międzynarodowe co prawda wysłały swoich przedstawicieli ale na tym się skończyło. Innej pomocy nie otrzymali. Podkreśla, że podział narodu i problemy są winą rządzących.


 

Rocznica wybuchu w Bejrucie. Gajowy: gdyby nie silosy na zboże zniszczone zostałoby całe miasto, a nie jedna trzecia

Gospodarz „Studia Bejrut” o tragedii, jaka miała rok temu w bejruckim porcie oraz o Hezbollahu.

Kazimierz Gajowy wspomina wybuch w bejruckim porcie z 6 sierpnia 2020 r. Jak mówi, zniszczenia w mieście były ogromne.

Wszystko było wyprute tak jakby wybebeszone.

Gajowy wskazuje, że w zeszłorocznym wybuchu w Bejrucie zginęło 200 osób, a więc zaskakująco mało, jak na skalę eksplozji. Wynikało to z tego, że miał on miejsce już po godzinach szczytu, gdy nie było korków na ulicach. Jednocześnie silosy na zboże ochroniły większość miasta.

Zauważa, że w Libanie każdy, kto powie coś przeciw Hezbollahowi szufladkowany jest jako proizraelski.

Hezbollah, żeby w ogóle istnieć potrzebuje Izraela.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!


A.P.

Gajowy: Rosyjskie wpływy w Libanie nie dotyczą bezpośrednio samego Libanu, co Syrii. Tam militarnie panuje Rosja

Gospodarz „Studia Bejrut” o wyborach prezydenckich w Iranie i zapowiedzi powrotu do rozwijania programu jądrowego oraz wpływach rosyjskich na Bliskich Wschodzie.

Kazimierz Gajowy ocenia, że wybory prezydenckie w Iranie są klęską reżimu. Kandydat obozu władzy wygrał wybory przy niskiej, jak na Iran, frekwencji.

To, co miało być referendum poparcia dla aktualnego reżimu, jest po prostu krachem.

Odliczając głosy nieważne wychodzi, że ważnie zagłosowało 40 proc. Irańczyków. Stanowi to spory spadek w porównaniu do poprzednich wyborów, gdzie frekwencja wyniosła 70 proc.

Prezydent-elekt Ebrahim Ra’isi zapowiedział, że Teheran nie zamierza czekać w nieskończoność na rezultaty prac komisji w Wiedniu.

Co to oznacza? Niewątpliwie jedno- powrót do budowy bomby atomowej.

Jak przewiduje gospodarz „Studia Bejrut”, możliwe jest zwiększenie wpływów rosyjskich w regionie. Wyjaśnia, że

Rosyjskie wpływy w Libanie nie dotyczą bezpośrednio samego Libanu, co Syrii.

Dzięki rosyjskiemu wsparciu u władzy utrzymał się syryjski prezydent  Baszar Al-Asad. Rosja posiada bazę portową w mieście Latakia.

Militarnie panuje tutaj Rosja.

W związku z tym wielu Libańczyków kieruje się ku stronie Rosji, jako która siły może udzielić ich krajowi pomocy. Hezbollah mówi o współpracy z Chinami.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Kazimierz Gajowy: spotkanie Biden-Putin zostało nazwane przez niektórych libańskich dziennikarzy drugą Jałtą

Korespondent Radia WNET w Libanie o spotkaniu Joe Bidena i Władimira Putina z perspektywy libańskiej i ultimatum postawionym władzom Libanu.

Aż dziw, że jest tak małe zainteresowanie w mediach libańskim tym szczytem i wizytą Joe Bidena w Europie.

Kazimierz Gajowy mówi, że Libańczycy nie interesują się zbytnio tournée Joego Bidena po Europie. Wynika to, jak sądzi, z faktu, że sprawy Bliskiego Wschodu nie będą centrum uwagi rozmów amerykańskiego prezydenta. Co najwyżej z zaciekawieniem oczekują środowego spotkania prezydenta USA z Władimirem Putinem, prezydentem Rosji.

Zostało to spotkanie nazwane przez niektórych dziennikarzy Jałtą 2. Widać, że co do Bliskiego Wschodu przewagę ma pan Putin.

Zdaniem obserwatorów prezydent Rosji będzie zabiegał o złagodzenie sankcji nałożonych na Syrię. Korespondent Radia WNET w Libanie przypomina, że Liban po wybuchu w Bejrucie był odwiedził prezydent Francji Emmanuel Macron. Stawiał on wówczas libańskim politykom warunki, jakie muszą spełnić, aby otrzymać pomoc.

Te wszystkie ultimatum stawiane przez prezydenta Francji mają żadne wrażenie.

Warunkiem pomocy międzynarodowej jest wyeliminowanie z libańskiej polityki rządzącego de facto Hezbollahu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Kazimierz Gajowy: W Libanie wiszą plakaty Władimira Putina. Biden jest postrzegany jako miękki polityk

Kazimierz Gajowy o zmianach politycznych na Bliskim Wschodzie, umacnianiu się Rosji w regionie i słabnięciu pozycji Stanów Zjednoczonych oraz o sytuacji w Izraelu i odmrożeniu turystyki w Libanie.

Kazimierz Gajowy mówi, że gorąco jest w bliskowschodniej polityce. Dawniej zwaśnione kraje odnawiają wzajemne stosunki. Egipt odnawia stosunki z Turcją, po tym jak w 2013 r. obecny prezydent Abd al-Fattah as-Sisi obalił swojego poprzednika Muhammada Mursiego, ze wspieranego przez Ankarę Bractwa Muzułmańskiego. Podobnie Arabia Saudyjska z Syrią. W tej ostatniej wbrew oczekiwaniom niektórych utrzymał się przy władzy prezydent  Baszar Al-Asad. Nie podzielił on losu  Muammara Kaddafiego. Asadowi pomogła słaba polityka Stanów Zjednoczonych i zdecydowana Rosji na Bliskim Wschodzie. We Władimirze Putinie część Libańczyków, jak mówi nasz korespondent, widzi zbawiciela.

Biden jest postrzegany jako miękki polityk.

Gajowy stwierdza, że obecna sytuacja w Izraelu sprzyja Hezbollahowi. Brak wewnętrznej stabilizacji w tym pierwszym daje oddech Partii Boga. W maju będzie funkcjonować w Libanie turystyka, świecka i pielgrzymkowa, na co czeka wielu Libańczyków.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.