Łukasz Warzecha o Giorgii Meloni:  to, że ktoś chce innej Unii Europejskiej to nie znaczy, że nie chce Unii w ogóle

Giorgia Meloni, Matteo Salvini i Silvio Berlusconi, 12.04.2018 / Fot. Presidenza della Repubblica / Quirinale.it

Dziennika tygodnika „Do Rzeczy” o zwycięstwie Giorgii Meloni, wypowiedzi Ursuli von der Leyen i o problemach z brakiem węgla w Polsce.

Wybory we Włoszech wygrała koalicja ugrupowań Giorgii Meloni, Mattea Salviniego i Silvia Berlusconiego. Jak komentuje Łukasz Warzecha, pokazuje to, że możliwa jest zmiana w inną stronę niż zwykła. Wskazuje na histerię jaka zaczyna się na lewicy.

Już zaczyna się opowieść o tym, że skrajna nacjonalistyczna antyunijne nastawiona wygrała wybory.

Wskazuje, że mamy do czynienia ze sporem w którą stronę Unia Europejska powinna zmierzać.  Zaznacza, że nie należy przedstawiać Giorgii Meloni jako radykalnie sceptycznej wobec Unii.

 To, że ktoś chce innej Unii Europejskiej to nie znaczy, że nie chce Unii Europejskiej w ogóle.

Warzecha odnosi się do obecności Silvia Berlusconiego w zwycięskiej koalicji. Jak stwierdza, nie wiadomo, jaką rolę w przyszłym rządzie będzie pełnić były premier Włoch.

Po prostu Berlusconi ma swoich wyborców, ma swoich sympatyków i najwyraźniej uznano, że oni się przydadzą w tej grupie wyborców.

Wypowiedź przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen wzbudziła oburzenie we Włoszech. Jak zauważa redaktor tygodnika „Do Rzeczy”, szefowa KE po raz kolejny mówi rzeczy, o których nie powinno się głośno mówić.

Z jej  wypowiedzi by wynikanikało, że Komisja Europejska , czy też może jednoosobowo pani von der Leyen, będzie interweniować, jeśli wyniki wyborów nie będą jej odpowiadać.

Wygrana Giorgii Meloni. Kowalczuk: jeżeli się nie pokłócą, centroprawicowa koalicja może stabilnie rządzić przez 5 lat

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk mówi także o sytuacji energetycznej w Polsce.  Odnosi się do wiadomości o kupnie przez Polskę węgla od Ukrainy.

100 tys. ton węgla nic nam nie daje. […] Deficyt, który trzeba pokryć to szacunkowo 5 mln ton.

Wcześniej to Polska eksportowała węgiel na Ukrainę. Zauważa, że wbrew zapewnieniom rządu na Ukrainę eksportowany był nie tylko węgiel koksujący używany w metalownictwie, ale także węgiel energetyczny.

Na Ukrainę wyeksportowano 400 tys. ton węgla.

Gość Kuriera w samo południe zaznacza, że powrót do wydobycia węgla to proces długotrwały.

Kwestia wznowienia wydobycia w zasypanych już kopalniach, to nie jest kwestia miesięcy, czy nawet półrocza.

A.P.

Komentarze