Jak w trzynastu ruchach rozegrać partię przeciw sobie, czyli nie każdemu podobają się działania rządu w czasie pandemii - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Jak w trzynastu ruchach rozegrać partię przeciw sobie, czyli nie każdemu podobają się działania rządu w czasie pandemii

Fot. CC0, Pxhere.com

Sam rząd rozegrał partię przeciw sobie. Jak w każdych zawodach, tak i w politycznych – za jakiś czas nikt nie będzie wspominał dobrej gry, w pamięci zostaną złe posunięcia, a przede wszystkim porażka.

Ten tekst nie jest o tym, co można by zrobić lepiej. Ten tekst jest o tym, co „nie gra” w decyzjach rządu dotyczących koronawirusa.

Rząd rozegrał partię szachów przeciwko samemu sobie. Wystarczy zamienić w kalamburze Słonimskiego „autora” na „rząd” i mamy dobry opis sytuacji: „Jeśli są to szachy, to nie autor gra koniem, ale koń gra tymi szachami. To nie partia szachów, lecz końcówka twórczości”. Wystarczyło naście ruchów, by do tego doprowadzić:

1. Wypłaszczać krzywą zachorowań, gdy zakażenia mieszczą się w liczbach trzycyfrowych. Wypłaszczać środkami drastycznymi, włącznie z lockdownem. Strzelać z armaty do komara. Wystrzelać amunicję zawczasu.

2. Przekonywać, że wicie, rozumicie, my jako rząd zapanowaliśmy nad wirusem. Zabroniliśmy mu się rozprzestrzeniać. Zgasiliśmy pojedyncze ogniska. Wsadziliśmy do aresztu domowego. Razem z domownikami oczywiście.

3. Agitować starsze osoby do udziału w wyborach prezydenckich. Tłumaczyć, że pójście do lokalu wyborczego jest bezpieczne. Udział w wiecach przedwyborczych również. Podanie dłoni kandydatowi też nie przeczy zasadzie DDM. Powtarzać, że poradziliśmy sobie z wirusem. Uwierzyć we własną propagandę.

4. Perswadować, że drugiego lockdownu Polska nie przeżyje. Składać obietnice, że takiego zamknięcia nie będzie. Potem łamać cacanki, ale bez używania znienawidzonego terminu. Od miękkiego lockdownu przejść do narodowej kwarantanny. Za przykładem innych krajów, stosujących równie nieskuteczne środki.

5. Wysłać na przymusową kwarantannę blisko pół miliona ludzi. Tym samym w sposób nieodnotowany przez GUS podnieść bezrobocie o 2,7%. Ten drobny wzrost zgubi się zresztą w fali zwolnień, która jest dopiero przed nami.

6. Pozamykać, co się da i czego się nie da. Zakazać pracowania nie tylko potencjalnie bezobjawowym chorym, ale również tym, którzy chorobę już przeszli i mogą to potwierdzić stosownymi testami. Wyposażyć w tarcze antykryzysowe, na których wyrób nie będzie kto miał pracować.

7. Współuzależnić się adekwatnie do dysfunkcji dzisiejszej demokracji. Za wszelką cenę nie przyznać, że „jesteśmy bezsilni i że przestaliśmy kierować życiem” (1 krok AA). Nie skonfrontować siebie i innych z prawdą, że „sorry, taki mamy klimat”, iż żaden system zdrowotny nie jest z gumy.

8. Przemianowywać szpitale na jednoimienne. Przerzucić wszystkie siły medyczne na jeden front. Niech umierają pechowcy, którzy chorują na coś innego niż Covid-19. Tych rozproszonych śmierci i tak nikt nie zliczy. A wszystko to dla waszego, Polacy, dobra.

9. Troszczyć się o seniorów. Służyć im, ale bez pytania ich o zdanie. Zamknąć starszych w domach, zakazać kontaktów społecznych i wizyt lekarskich (co nieraz na jedno wychodzi), wpędzić w depresję. Zepsuć im ostatnie tygodnie, miesiące czy lata życia. Jeśli umrą nie od Covida, nie podwyższą statystyk.

10. Przywoływać straszące dane. Tych, co nie dali się jeszcze zastraszyć, szantażować emocjonalnie i finansowo. Zwłaszcza psioczyć na nieodpowiedzialną młodzież, która na złość babci nie założy maseczki. Zamykać oczy na zdrowy rozsądek ludzi, którzy nie chcą odnieść się do sytuacji tak poważnie, jak by tego rządzący oczekiwali.

11. Cholerą zamrożonej gospodarki leczyć dżumę wirusa, a następnie przekreślić wymuszone na społeczeństwie wysiłki, pozwalając na spontaniczne demonstracje. Mandatami raczyć pojedyncze osoby. I hurtem wszystkim Antygonom zakazać listopadowego odwiedzania grobów! Z odpowiednim, kilkunastogodzinnym wyprzedzeniem poinformować o tym.

12. Mamić obietnicą szczepionki, której nie będzie. A jeśli będzie, nie będzie bezpieczna. A jeśli będzie bezpieczna, to zapewne niekompatybilna z nowym wirusem, który w międzyczasie zmutuje. Zamienić obietnicę na przymus szczepień. Nie pozwolić dzieciom i młodzieży na naturalne „zaszczepienie” się w szkołach. Skierować wszystkich na edukację zdalną. Razem z rodzicami, niech nadrabiają zaległości. Na przekór temu, że parę miesięcy wcześniej dowodziło się, jak bardzo nieskuteczna jest zdalna forma nauczania.

13. Nie zapytać wirusa o jego plany. Zatkać uszy, gdyby chciał dawać do zrozumienia, że zamierza skolonizować całe społeczeństwo. Rozkładać jego panoszenie się na fale kolejnych wizytacji, czyli w praktyce na długie miesiące (jeśli nie lata). W ogóle nie dopuszczać do głowy takiej myśli, że przyjdzie nam żyć razem z okupantem już na zawsze. Nie odpowiadać na pytanie, które strach zadać: i co wtedy?

To zapewne nie wszystko. Ale wystarczy na samozaoranie siebie i innych. „To nie partia szachów, lecz końcówka twórczości”. Nie tyle wirus dał szach-mata, ile sam rząd rozegrał partię przeciw sobie. Jak w każdych zawodach, tak i w politycznych – za jakiś czas nikt nie będzie wspominał dobrej gry, w pamięci zostaną jedynie złe posunięcia, a przede wszystkim porażka.

Sławomir Zatwardnicki

Zobacz także:


 

Republikanie komentują

  1. podpisuję się pod artykułem ale mam nieodparte wrażenie że dla wielu rządów w zachodniej cywilizacji covid był zbawieniem, Globalizacja się skończyła, Europa a szczególnie Niemcy nie mają pomysłu jak ją zmienić chociaż w ostatnich dniach chyba jest zarys tego co dalej. Muszą jakoś uratować swoje łańcuchy dostaw wynieść się z Chin pytanie dokąd? a w zasadzie odpowiedź jest jedna. To jest właśnie nasza szansa. Niemcy potrzebują nas jak tlenu bardziej niż my ich. Niestety PIS przespał swój czas, maił na to 2015, 2016 i 2017 potem na wszystko było już za późno. Obrośli w piórka i bronią w tej chwili własnych posadek chociaż jak wiemy z historii każde okopanie się i bronienie się w okopach prowadzi do przegranej tylko później jednak z największą szkodą przede wszystkim dla tych w okopach a przy okazji zostawia się samych sobie w tym wypadku wyborców.
    Reform nie było nie ma i chyba to jest dobry moment na to abyśmy poszli na dno wtedy dopiero możemy zacząć się odbijać uwolnić siły, kreatywność i chęci. Dzisiaj nawet jak SN w USA stwierdzi że wygrał Tramp świat już nie będzie taki sam rządzi facebook, portale, media społecznościowe jednak chłopcy i dziewczęta zrozumieją że świat jednak jest inny dopiero wtedy gdy nie będzie na nową komórkę albo na internet.
    Prawdą jest że winniśmy równać do najlepszych, umieć więcej, myśleć więcej, mieć nowszy świat nowszych technologii i lepszych technologii a co mamy siedź w domu. Zazdrościmy niemcom, franzuzom,włochom a ja się pytam czego? Najlepsi już od dekady to Azja przynajmniej w robieniu biznesu a potem Dubaj, Katar o co walczymy o środowisko, wolność i równość to jest dobra droga tak długo jak mamy na śniadanko w MC, obiadek w włoskiej restauracji, kolację z dowozem. Lifestyl nie pracować ale mieć w myśl zasady należy mi się. To jest dobra droga do uwolnienia się od mediów społecznościowych. I tu widzę szansę. Dobra wiadomość na koniec ponad 200 000 polaków jest już po covidzie wyzdrowiało. A średnia wieku zmarłych wynosi ponad 75 lat przykre, że wogóle ktoś umiera jednak takie jest życie. Szkoda że ci zmarli zostali izolowani przed śmiercią nawet nie zobaczyli najbliższych.


Facebook