Jacek Bartosiak: Manewry Zapad 2017 to test na potęgę NATO i USA. Byt państw bałtyckich zależy od woli Polski - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Jacek Bartosiak: Manewry Zapad 2017 to test na potęgę NATO i USA. Byt państw bałtyckich zależy od woli Polski

Fot. PAP/EPA Systemy wyrzutni rakietowych w trakcie wystrzeliwania pocisków podczas wspólnych rosyjsko-białoruskich manewrów "Zapad 2017" w nieujawnionej lokalizacji na Białorusi w dniu 17 września 2017 r. Ostatnio media donoszą, że strategiczne manewry "Zapad 2017" odbywają się w dniach od 14 do 20 września na Białorusi i na trzech poligonach w Rosji.

Państwa bałtyckie przyjmowane u szczytu potęgi do NATO jako jego wschodnie rubieże stały się przedmiotem w rozgrywkach testującej potęgę Stanów Rosji. Czy jest powód do obaw przed agresją rosyjską?

 

Manewry Zapad 2017 aktualnie przeszły w tak zwaną fazę aktywną ćwiczeń i odbywają się w całej zachodniej części Rosji i na Białorusi. Według oficjalnych komunikatów ta faza trwa od niedzieli do dzisiaj.

– To jest najciekawsza część ćwiczeń. Pewnie też pokaz zdolności, gotowości wojsk Federacji Rosyjskiej i Białorusi – powiedział Jacek Bartosiak, ekspert ds. geopolityki. Gość Poranka nie ma wątpliwości, że manewry są skierowane przeciwko państwom NATO, w tym Polsce. Jego zdaniem trudno oszacować liczbę wojsk biorących udział w ćwiczeniach, bowiem zostały one podzielone i rozlokowane na kilku poligonach, częściowo na terenie Białorusi, a częściowo – zachodniej Rosji. Według różnych szacunków mówi się o liczbie od 70 do 100 tysięcy.

Jego zdaniem manewry Zapad 2017 są rozgrywane bardzo blisko państw bałtyckich, które stanowią wysuniętą flankę NATO, i to ich polityczna przyszłość jest zagrożona ewentualną akcją rosyjską. Bartosiak uważa, że przedłużenie Zapad 2017 o jakąś akcję wojskową mogłoby dotyczyć któregoś z państw bałtyckich. Zauważył, że kierunek białoruski tych manewrów faktycznie odcina te państwa od reszty NATO i okrąża. Z punktu widzenia geostrategicznego jest to położenie bardzo niekorzystne.

– Możliwość obrony państw bałtyckich sprowadza się do udziału Polski w ewentualnej wojnie i pomocy sprowadzanej tą drogą  – powiedział Bartosiak. – Z punktu widzenia wojskowości przyszłość państw bałtyckich i ich istnienie zależy od woli politycznej Polski.

Również analitycy amerykańscy dostrzegają problem państw bałtyckich, które połączone są z NATO jedynie wąskim przesmykiem suwalskim i ich los zależny jest od Rzeczpospolitej. Bartosiak zwrócił uwagę, że kluczowe są jednak kwestie polityczne, ponieważ państwa te były przyjmowane do NATO w szczycie potęgi Stanów Zjednoczonych i w szczycie rozwoju świata konstruktywistycznego, z dominującą rolą Zachodu.

Aktualnie mamy recesję tej potęgi i ta siła na wysuniętych rubieżach – a takimi są państwa bałtyckie – jest właśnie kwestionowana i testowana.

MoRo

Cały poranek WNET

Wywiad z Jackiem Bartosiakiem w części pierwszej Poranka WNET

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook