Bez względu na wynik rozgrywek niedokończonej polskiej ligi piłkarskiej z 1939 roku, wygra… Polska

9 listopada na stadionie Polonii Warszawa odbędzie się finał rozgrywek polskiej ligi piłkarskiej – niedokończonych w 1939 roku z powodu wybuchu II wojny światowej. Zagrają te same drużyny.


– Ten wyjątkowy turniej piłkarski będzie turniejem niepodległościowym – opowiada Mariusz Czaja, prezes Stowarzyszenia Krzewienia Sportowego Patriotyzmu „Niezwyciężeni”. – Chcemy upamiętnić 101 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. A ponieważ w tym roku przypada 80 rocznica wybuchu II wojny światowej postanowiliśmy również dokończyć mistrzostwa Polski, które przerwała niemiecka napaść na Polskę. Ówcześni piłkarze musieli zdjąć stroje sportowe, włożyć mundury, chwycić za broń i strzelać nie bramki, ale do wrogów napadających Polskę. Niewielu z nich przeżyło wojnę.

– Ostatnią bramkę przed wybuchem wojny strzelił Henryk Jaziński – opowiada Łukasz Matecki, wiceprezes „Niezwyciężonych”. – Bramkę straciła Pogoń Lwów. Szczęśliwie klub przysyła swoją drużynę na tegoroczne mistrzostwa. Dla polskiego zespołu ze Lwowa to będzie symboliczny powrót na stadion przy ul. Konwiktorskiej w Warszawie, bo to właśnie na tym stadionie, w ostatnim meczu Pogoni w polskiej lidze lwowiacy stracili szansę na tytuł mistrza Polski. Jaziński nawiasem mówiąc przeżył kampanię wrześniową, przeżył wojnę. Zmarł po 2000 roku.

Wyjątkową oprawę muzyczną dzisiejszej audycji Radia „Solidarność” zapewnił Przemysław Majewski, polski raper, który sięgnął do przedwojennych polskich szlagierów. Płyta Majewskiego będą rozdawane młodym zawodnikom, którzy w sobotę 9 listopada wybiegną na murawę stadionu warszawskiej Polonii, oraz gościom którzy przyjdą obejrzeć rozgrywki ligowe.

Dla naszych słuchaczy mamy sześć płyt artysty do rozdania. Warunkiem jest skontaktowanie się na Facebooku (https://www.facebook.com/pawel.pietkun) z prowadzącym audycję i wyliczenie zespołów, które w tym roku wystąpią w niedokończonych mistrzostwach Polski. Oczywiście wszystkie zespoły są wymienione w audycji. Można je również znaleźć na profilu społecznościowym Stowarzyszenia (https://www.facebook.com/SKSPNiezwyciezeni/).

Zapraszamy do wysłuchania audycji!

Kpt. Kulesza: Powstanie Warszawskie wyzwoliło w ludziach najlepsze cechy. Niektórym zależy na deprecjonowaniu AK

Kpt. Juliusz Kulesza, pseud. „Julek”, powstaniec warszawski o zdobyciu PWPW, ucieczce z Dulagu w Pruszkowie, reakcji na upadek powstania oraz o swoich książkach.

Pomocy poszukiwaliśmy zewsząd. Garłuch miał opanować lotnisko, żeby przygotować miejsce dla brygady spadochronowej. Zdawaliśmy sobie sprawę, kim Sowieci są i czego można od nich oczekiwać.

Kapitan Kulesza opowiada o beznadziejności oczekiwania powstańców na pomoc z zewnątrz. Pogarszająca się sytuacja militarna wywoływała odruch „niech nam ktoś pomoże”.

Istnieje cała grupka historyków, ja się z pewnymi autorami zetknąłem, odnoszę wrażenie, że są ludzie, którym zależy by to powstanie i Armię Krajową deprecjonować. Nie jestem od tego, by wyrokować, komu na tym zależy i kto za to płaci.

W opozycji do tych historyków, którzy w jego opinii deprecjonują powstanie, kpt. Kulesza podkreśla powszechny entuzjazm  i ofiarność społeczeństwa wobec powstania. Wspomina historię jednego z żołnierzy powstania, noszącego pseudonim „Dentysta”. Jak się okazało, został on mężczyźnie nadany, gdyż ten przed wojną rabował groby, wyrywając zmarłym złote zęby. Nawet margines społeczny, od którego można by oczekiwać troski jedynie o własne życie, był więc gotów do najwyższych poświęceń.

Niemcy przez długi czas skutecznie stawiali opór powstańcom, którzy próbowali zdobyć budynek od zewnątrz.

Weteran zgrupowania „Róg” wspomina zdobycie kompleksu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, który później wraz z innymi powstańcami bronił do 28 sierpnia. Jak mówi, Niemcy 1 sierpnia, jeszcze przed wybuchem powstania zwiększyli załogę Schutzpolizei pilnującą budynku — przybyło kilkudziesięciu nowych wartowników, w tym niektórzy  z bronią maszynową. Wskazuje to na to, że spodziewali się oni powstania, choć, jak mówi, nie docenili jego skali. Powstańcy próbowali zdobyć budynek już pierwszego dnia powstania, z zewnątrz, ale nie mogli przełamać niemieckiego oporu. Dopiero następnego dnia, kiedy Niemcy zostali zaskoczeni atakiem od wewnątrz- ze strony polskich pracowników kompleksu, udało się sforsować bramę i zdobyć gmach.  W roli konia trojańskiego wywołującego popłoch wśród niemieckich obrońców wystąpił oddział PWB/17/S. „Podziemna Wytwórnia Banknotów” zajmowała się wcześniej drukiem banknotów na lewo i fałszowaniem dokumentów niemieckich na rzecz Polskiego Państwa Podziemnego. Przed powstaniem grupa została zmilitaryzowana.

Niemcy mieli lukę w regulaminie, odnotowywali liczbę osób wyjeżdżających dorożkami.

Kapitan Kulesza opisuje swoje losy po powstaniu. Dzięki pomocy wujka, który pracował w stajni w obozie w Pruszkowie, udało mu się uciec z Dulagu 121. Z obozu powstańcy uciekali przez izby chorych, dzięki pomocy polskiego personelu medycznego lub właśnie poprzez stajnie. Opuszczali oni obóz udając członków  Rady Głównej Opiekuńczej, działającej w obozie z ramienia MCK.

Sport podziemny był kolejnym przykładem prężnego działania Polskiego Państwa Podziemnego.

Zorganizowane uprawianie sportu było w czasie okupacji niemieckiej zakazane. Stadion Polonii został przejęty przez SS, a Wojska Polskiego (ob. Legii) przez Wehrmacht. Mimo to udawało się zorganizować nie tylko rozgrywki takie jak ping-pong czy boks, które można rozegrać w czterech ścianach, ale również mecze piłkarskie, potrzebujące otwartej przestrzeni. Pokazuje to zdaniem kombatanta, siłę polskiej konspiracji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Już w listopadzie odbędą się niedokończone w 1939 roku rozgrywki piłkarskie o Mistrzostwo Polski

W 1939 roku piłkarze nie dokończyli mistrzostw Polski. Musieli walczyć o kraj, zamiast strojów sportowych ubierając mundury. W tym roku mistrzostwa będą kontynuowane.

W organizowanych przez Stowarzyszenie Krzewienia Sportowego Patriotyzmu Niezwyciężeni działające przy klubie sportowym Polonia Warszawa mistrzostwach Polski w Piłce Nożnej wezmą udział wszystkie drużyny, którym wojna przerwała turniej. Będą to Polonia Warszawa, ŁKS Łódź, Warta Poznań, AKS Chorzów, Cracovia Kraków, oraz Pogoń Lwów.

– Oczywiście trudno jest przepisać tabelę z wynikami sprzed 80. lat, z roku wybuchu II Wojny Światowej, dlatego zaczniemy tamte rozgrywki od początku – opowiada Łukasz Matecki, gość audycji Radia „Solidarność” prowadzonej przez red. Pawła Pietkuna.

Stowarzyszenie Krzewienia Sportowego Patriotyzmu Niezwyciężęni / Łukasz Matecki, Paweł Pietkun

To szczególny turniej, bo wszystkie drużyny wystawiają swoje zespoły w składzie najmłodszych, 10-letnich zawodników, szczególnie wrażliwych na polską historię oraz rolę patriotyzmu w sporcie.
To nie pierwszy taki turniej na stadionie warszawskiej Polonii. W ub. roku z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości odbyła się rekonstrukcja pierwszego w wolnej Polsce turnieju piłkarskiego z 1921 roku. – Do walki o puchar stanęły te same drużyny, co 100 lat temu – opowiada Łukasz Matecki. – To był piękny, wzruszający turniej. Młodzi zawodnicy byli bardzo przejęci, szczególnie ci, którzy przyjechali w barwach Pogoni Lwów. Trzeba bowiem wiedzieć, że lwowski klub istnieje do dzisiaj i wciąż jest polskim klubem sportowym, z polskim duchem i ogromną tęsknotą za ojczyzną.

Tegoroczne dokończenie rozgrywek o tytuł Mistrza Polski w Piłce Nożnej, przerwanych w 1939 roku przez atak na Polskę Niemców i Sowietów odbędzie się 9 listopada na stadionie Polonii Warszawa. Wstęp będzie wolny dla wszystkich zainteresowanych.
– Zapraszamy serdecznie! – namawia Łukasz Matecki.

Zapraszamy do wysłuchania audycji!