Kpt. Szymon Białecki: legiony, obrona Lwowa, powstania śląskie, żołnierz II RP, Wrzesień ’39, armia Andersa, emigracja

Kpt. Białecki był torturowany przez NKWD. Otarł się nawet o Starobielsk. Nie podzielił jednak losu zamordowanych w Katyniu. Za to przypadł mu w udziale szlak żołnierski wiodący na Bliski Wschód.

Zdzisław Janeczek

6 VIII 1914 roku w chłodny i mglisty ranek z podkrakowskich Oleandrów w stronę granicy zaboru rosyjskiego wyruszyło 166 ochotników 1. Kompanii Kadrowej. Maszerowali na Słomniki, Miechów, Kielce – do Warszawy. Rozpoczęła się wojna o wolną Polskę. 24 VIII 1914 r. do I Brygady Legionów wstąpił młody Ślązak Szymon Michał Białecki. Wówczas niewielu Polaków wierzyło w spełnienie marzeń Józefa Piłsudskiego. Jednym z nich był syn Marianny Ździebło i Karola Białeckiego, śląskiego rolnika z Połomi koło Rybnika. (…)

Atmosfera domu i niezwykła osobowość ojca wpłynęła na postawę Szymona i jego czterech braci: Jana, Franciszka, Karola i Teodora, którzy zaangażowali się w polski ruch niepodległościowy. Z kolei siostra Marta poślubiła Franciszka Musioła, uczestnika akcji plebiscytowej i trzech powstań śląskich na ziemi wodzisławskiej.

Uczucia patriotyczne młodego Białeckiego spotkały się z przychylną atmosferą Krakowa, gdzie obchodzono jubileusz Marii Konopnickiej, a następnie 500-lecie bitwy pod Grunwaldem. Tutaj wykładał na Uniwersytecie Jagiellońskim Wincenty Lutosławski, nauczający, iż spoiwem narodu jest jego dusza. Białecki, pobierając nauki w podwawelskim grodzie, wstąpił do organizacji strzeleckiej. W „Promieniu” włączył się w akcję samokształceniową i pracę narodową. Nie spełnił oczekiwań ojca, który liczył, iż syn ukończy studia teologiczne i wstąpi do stanu duchownego. Na przeszkodzie stanęła piękna krakowianka, która nawiązała korespondencję z młodym klerykiem. Rzucony przez okno bilecik przechwycił przełożony i Szymon został relegowany z seminarium. I tak, zamiast posługi kapłańskiej, podjął się twardej powinności żołnierskiej w służbie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

O wartości tego oficera i dowódcy decydowały takie czynniki, jak: system szkolenia, wspólnota ideowa Legionów Polskich, wyznawany kodeks moralny, patriotyzm, zdolności osobiste i zalety charakteru. Jedną z charakterystycznych cech Legionów Polskich, w których Białecki podjął służbę, było gorliwe i systematyczne prowadzenie ćwiczeń oraz „kształcenie umysłów”. Dowódcy mieli ambicje, by ich formacja pod względem bojowym dorównywała armii niemieckiej. Szkolili podkomendnych forsownie nawet w czasie marszu, tak iż legioniści, zrobiwszy duże postępy, mogli popisywać się sprawnością „w ataku, odwrocie i celnym strzelaniu”. Białecki zdobyte w Legionach doświadczenie konsekwentnie wykorzystał w powstaniach śląskich. (…)

Odradzało się państwo polskie i jego Siły Zbrojne. W grudniu 1918 r. Białecki został oddelegowany do Ministerstwa Spraw Wojskowych. Niebawem otrzymał nominację na kapitana Wojska Polskiego, w którym służył od 11 XI 1918 r. Zdążył także wziąć udział w pierwszym i drugim powstaniu śląskim.

Po drugim powstaniu w 1920 r. organizował Policję Plebiscytową, czynnie uczestniczył w akcji plebiscytowej, propagując ideę polskości. Był jednym z nielicznych w tamtym czasie wybitnych fachowców wojskowych.

Znalazł się w swoim żywiole, mógł wreszcie wpływać na losy swego ukochanego Górnego Śląska. Prowadził Sekcję Polityki Górnego Śląska przy Wydziale Polityki Wewnętrznej Polskiego Komisariatu Plebiscytowego w Bytomiu, a z ramienia Dowództwa Obrony Plebiscytu kierował referatem bezpieczeństwa. Na szczególną uwagę jednak zasługuje jego zaangażowanie w działania związane z trzecim powstaniem śląskim. Początkowo pełnił obowiązki szefa Wydziału I Organizacyjnego Grupy „Wschód”, a po jej podziale na grupy „Wschód” i „Środek”, 8 VI 1920 r. objął po Janie Ludydze-Laskowskim dowództwo tej pierwszej. Jeszcze raz okazał się człowiekiem „po żołniersku twardym i po żołniersku wyrozumiałym” oraz kompetentnym dowódcą. Rola Białeckiego w trzecim powstaniu potwierdziła jego zdolności, doświadczenie i umiejętności. W trzecim powstaniu wzięło udział również czterech jego braci, z których najmłodszy, liczący zaledwie 19 lat Teodor, zginął 23 V 1921 r. w Olzie. (…)

Kpt. Szymon Białecki dostał się do niewoli i został poddany okrutnym torturom przez śledczych funkcjonariuszy NKWD. Otarł się nawet o Starobielsk. Nie podzielił jednak losu oficerów zgrupowanych w Ostaszkowie, Starobielsku lub Kozielsku i zamordowanych w Katyniu. Za to przypadł mu w udziale szlak żołnierski wiodący na Bliski i Środkowy Wschód przez Iran, Palestynę, Egipt. W tym trudnym okresie założył koło Ślązaków spośród przebywających tam oficerów rezerwy w ośrodku w Tel Awiwie.

Dzieląc trudy i znoje żołnierzy Armii gen. Władysława Andersa, nie przeczuwał, jakie nieszczęścia spadną na rodzinę pozostawioną w kraju pod niemiecką okupacją. Starszy syn Rafał (…) poległ 19 VIII 1944 r. w ruinach getta, w okolicach pałacu Krasińskich.

Ciężko rannego w szyję próbowała ratować starsza siostra Aldona, pełniąca obowiązki sanitariuszki batalionu „Parasol”. Niestety stan rannego był beznadziejny. Zmarłego brata zawinęła w dywan przyniesiony z pałacu Krasińskich i pochowała przy ul. Długiej razem z poległymi kolegami: st. strz. Stanisławem Banaszkiewiczem – „Piką”, kpr. pchor. Zbigniewem Olędzkim – „Zbyszkiem” i kpr. pchor. Jerzym Galewskim – „Jurem”.

Nie tylko Rafał Białecki konspirował pod niemiecką okupacją, ale także obie jego siostry. Aldona Józefa, ps. Ada, związała się z Szarymi Szeregami (była druhną 62 Warszawskiej Żeńskiej Drużyny Harcerskiej), następnie z Kedywem Komendy Głównej Armii Krajowej. Przydzielona najpierw do kompani „Pegaz”, od lata 1944 r. pełniła służbę w 3 kompanii batalionu „Parasol”. Jako studentce medycyny przydzielono „Adzie” funkcję sanitariuszki. W powstaniu warszawskim jej batalion wszedł w skład zgrupowania „Radosław”. Dzieliła więc los swoich przyjaciół walczących na linii Wola–Stare Miasto–kanały–Śródmieście–Górny Czerniaków. Za odwagę i ofiarność została odznaczona Krzyżem Walecznych.

Jej siostra Jolanta ps. Jola jako łączniczka 2 kompani batalionu „Parasol” (zgrupowanie „Radosław”) w powstaniu warszawskim również odbyła szlak bojowy: Wola–Stare Miasto–kanały–Śródmieście–Górny Czerniaków. Obie siostry ostatni raz były widziane po upadku Czerniakowa, 23 IX 1944 r. w Al. Szucha. Ocalałych cywilów oraz AK-owców, którzy zdołali zamaskować się w tłumie, popędzono do siedziby Sipo.

Wówczas gestapowcy ponownie dokonali „selekcji” więźniów, wybierając młode kobiety i mężczyzn, których podejrzewali o udział w powstaniu. Tam prawdopodobnie zostały zamordowane siostry Rafała Białeckiego. Miejsce ich pochówku nie jest znane.

Według relacji kuzyna, dr. Józefa Musioła, Niemcy zatrzymali jedną z sióstr, przyodzianą w wojskową panterkę, a druga do niej dołączyła, nie godząc się na rozdzielenie. Obie zostały spalone żywcem miotaczami ognia w bramie pobliskiej kamienicy.

Cały artykuł Zdzisława Janeczka pt. „Śląski Hiob – bohater nadziei. Kpt. Szymon Michał Białecki” znajduje się na s. 10–11 grudniowo-styczniowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021.

 


  • Świąteczny, grudniowo-styczniowy numer „Kuriera WNET” (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł Zdzisława Janeczka pt. „Śląski Hiob – bohater nadziei. Kpt. Szymon Michał Białecki” na s. 10–11 grudniowo-styczniowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Witowski, BR-TZIP: Ojciec szefa BR-TZIP chyba jest sentymentalny. Walczył w kampanii wrześniowej, a potem odbudował TKS

– Ojciec szefa BR-TZIP sam uzbierał części do rekonstrukcji pierwszej TKS. Przy następnych korzystaliśmy ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego i Muzeum Brytyjskiego – mówi Artur Witowski.

 

 

Artur Witowski, rekonstruktor Biura Rekonstrukcyjno – Technologicznego Zabytkowej Inżynierii Pojazdowej, opowiada o procesie odtwarzania TKS – polskiej tankietki, która wraz z czołgiem 7TP była podstawową bronią polskich sił pancernych podczas kampanii wrześniowej 1939 r. Jak opowiada gość Poranka, TKS była pojazdem niezwykle skutecznym, który uzbrojony w karabin maszynowy wz. 38FK przestrzeliwał każdy niemiecki pancerz.

Tankietka zrekonstruowana przez BR-TZIP posiada 30% oryginalnych części, reszta natomiast odbudowana jest według oryginału w skali 1:1. Inicjatorem całego przedsięwzięcia był ojciec szefa firmy Zbigniew Nowosielski. Według Witowskiego decyzję o odtworzeniu TKS podjął on pod wpływem sentymentu. Brał bowiem udział w kampanii wrześniowej, podczas której miał okazję kierować tym pojazdem. Części do pierwszej tankietki uzbierał samodzielnie, natomiast przy budowie kolejnych korzystał ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i Muzeum Brytyjskiego.

Gość Poranka zwraca uwagę na wyjątkowość tego procesu rekonstrukcji. Biuro Rekonstrukcyjno – Technologiczne Zabytkowej Inżynierii Pojazdowej samo zajmuje się odlewem gąsienic pojazdu, ponieważ niewiele instytucji hutniczych i odlewniczych chce się tym zająć. Natomiast odtworzenie całej TKS to koszt 200-250 tysięcy złotych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Prof. Szeremietiew: Kampania wrześniowa uczy, by bezpieczeństwa kraju nie opierać na sojusznikach. Czemu robimy inaczej?

– Z kampanii wrześniowej możemy wysunąć parę wniosków. Podstawowym jest ten, by nie opierać bezpieczeństwa kraju na sojusznikach. Powinniśmy polegać sami na sobie – mówi prof. Romuald Szeremietiew.

 

Prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej, opowiada o wydarzeniach, które 16 września 1939 r., na dzień przed wkroczeniem do Polski Armii Czerwonej, miały miejsce w Sztabie Naczelnego Wodza. Szef tej struktury, gen. Wacław Stachiewicz, relacjonował je następująco:

 (…) dało się odczuć na całym wschodnim brzegu Wisły i Sanu zahamowanie nacisku i rozpędu wojsk pancernych nieprzyjaciela. Od paru dni meldowano, że w rejonie Siedlce znajduje się większa ilość czołgów i samochodów nieprzyjaciela unieruchomionych brakiem benzyny. (…) Jeńcy, wzięci do niewoli pod Włodzimierzem, mówili o dużym przemęczeniu wojska. (…) Wreszcie dochodził już termin, w którym, w myśl konwencji wojskowej, ruszyć miała ofensywa głównych sił francuskich, po której spodziewaliśmy się szybkiego odciążenia naszego frontu. Wszystko to złożyło się na stworzenie u szeregu oficerów Sztabu wieczorem dnia 16 września nastroju optymistycznego. Pojawiła się nawet butelka wina, którą oficerowie Sztabu chcieli uczcić sukces gen. Sosnkowskiego.

Tego samego dnia zjawił się jednak w sztabie przedstawiciel armii francuskiej przy polskim dowództwie, który poinformował gen. Stachiewicza o odroczeniu ofensywy sojuszników na Zachodzie na 21 września. Ostatecznie jednak pomoc ta nie została Polsce udzielona.

Gość Poranka mówi, jakie wnioski można wysunąć z klęski kampanii wrześniowej.

Kilka wniosków można wysunąć. Pierwszy podstawowy to taki, że nie można opierać bezpieczeństwa narodowego na pomocy sojuszników, dlatego że sojusznicy (…) mogą zawieść. Nawet jeżeli oni chcą wykonać zobowiązania, to tutaj w tym wypadku widać, że przesuwano w czasie to, co dla nas było absolutnie niezbędne (…). Jeśli mogą zawieść, to czy mamy przygotowane sposoby obrony, aby mimo wszystko być skutecznym (…).

Prof. Szeremietiew nie ukrywa, że obecnie Polska nie przyswoiła sobie tej lekcji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Krzysztof Chojniak, Agnieszka Warchulińska, Błażej Cecota – Poranek WNET z Piotrkowa Trybunalskiego – 6 września 2019 r.

Miasto królewskie na szlaku wojny obronnej 1939 r. Piotrków Trybunalski z perspektywy przeszłości, rozwoju i zaskakujących skojarzeń: królowa Bona i wojak Szwejk.

Goście Poranka WNET:

Renata Wojtczak – dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej;

Piotr Dmitrowicz – wicedyrektor Muzeum im. Jana Pawła II;

Jacek Ziętek – historyk, kustosz Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim;

Agnieszka Warchulińska – Radio Strefa;

Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com;

Krzysztof Chojniak – prezydent Piotrkowa Trybunalskiego;

Tomasz Moszczyński – przewodnik w Muzeum Piwowarstwa;

Dr Błażej Cecota – kierownik Centrum Informacji Turystycznej w Piotrkowie Trybunalskim,

Marek Ostrowski – prezes firmy Balans Poland.

 


Prowadzący: Tomasz Wybranowski

Wydawca: Jan Olendzki

Realizator: Paweł Chodyna

Multimedia: Jan Brewczyński

Wydawca techniczny: Adrian Kowarzyk


 

Część pierwsza:

Renata Wojtczak / Fot. Jan Brewczyński

Renata Wojtczak, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej wspomina historię Miejskiej Biblioteki Publicznej w Piotrkowie Trybunalskim, która powstała w 1923 r. z inicjatywy ówczesnego ławnika Wydziału Szkolnictwa i Oświaty Pozaszkolnej – Adama Próchnika. Rozwój MBP zahamował wybuch II wojny światowej.

W 1967 r. Biblioteka Powiatowa wraz z Miejską Biblioteką Publiczną zostały przeniesione do wyremontowanego budynku dawnej synagogi. Rok 1999 przyniósł znaczące zmiany w funkcjonowaniu Biblioteki. W związku z nowym podziałem administracyjnym Polski, który zlikwidował województwo piotrkowskie, placówka ponownie stała się Miejską Biblioteką Publiczną.

Od 1 stycznia 2000 r., na mocy porozumienia zawartego przez Zarząd Miasta Piotrkowa Trybunalskiego i Starostwo Powiatowe, Miejska Biblioteka Publiczna pełni również funkcje biblioteki powiatowej.

Piotr Dmitrowicz w ramach Kalendarium Wojny Obronnej przypomina wydarzenia Kampanii Obronnej 1939 roku.

 

Część druga:

Milejów: pomnik na cmentarzu żołnierzy poległych w bitwie pod Piotrkowem Trybunalskim / Fot. Jotempe / CC 3.0

Jacek Ziętek, historyk, archeolog, kustosz Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim, opowiada o wydarzeniach pierwszych dni września 1939 roku. Największe bitwy w tym mieście rozegrały się w dniach 5-6 września, w tym słynna Bitwa o szosę Piotrkowską. Dzięki niej Polskie pułki piechoty zablokowały dojazd czołgów, aby te nie mogły ruszyć na Warszawę.

Wielu historyków twierdzi, że gdyby nie to bohaterstwo żołnierzy w Piotrkowie i okolicach, to być może Warszawa byłaby zajęta znacznie szybciej – „to był drugi Pułk Piechoty Legionów pod dowództwem pułkownika Czyżewskiego, który zablokował praktycznie na cały dzień i postępowanie całej kolumny zmotoryzowanej Pierwszej Dywizji Pancernej”.

 

Część trzecia:

Rynek w Piotrkowie Trybunalskim / Fot. Lestat (Jan Mehlich) / Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5

Agnieszka Warchulińska, dziennikarka Radia Strefa opowiada o Piotrkowie Trybunalskim, uroku wspaniałej starówki która była tłem wielu filmów. W tym miejscu kręcono choćby 1920 Bitwa Warszawska, Akademię pana Kleksa, Jakub kłamca, Listy do M. 3, Psy, Święta wojna, Vabank czy W ciemności. Piotrków trybunalski słynął również kiedyś z toru wyścigów konnych, który uznawany był za lepszy niż ten na Warszawskim Służewcu. Tor istniał od 1902 do 1939 roku.

W zarządzie Towarzystwa Wyścigów Konnych zasiadali m.in.: Aleksander margrabia Wielopolski, Stanisław ks. Lubomirski, Jan Florian hr Zamoyski czy Albert hr Wielopolski. Co ciekawe, choć w już w 1925 roku teren na którym odbywały się wyścigi przeznaczono na bazę lotniczą, to jednak nadal przez ponad 10 lat rozgrywano tu gonitwy i konkursy hippiczne.

 

Część czwarta:

Bogdan Feręc, redaktor naczelny portalu Polska-IE.com, w tramach przeglądu mediów Irlandzkich omawia sytuację na wyspach. Irlandzka prasa szeroko rozpisuje się na temat konfliktu przewodniczący Partii Pracy Jeremy’ego Corbyna i premiera Borisa Johnsona. Opozycja ma w tym momencie większość, jednak rozmówcę Tomasza Wybranowskiego zastanawia fakt, że mając większość nie przejmuje ona władzy. Boris Johnson jest pierwszym premierem którego trzy pierwsze wnioski zostały odrzucone w pierwszym czytaniu przez Izbę Gmin.

Jak dodaje Bogdan Feręc, niezależnie od tych wszystkich wydarzeń, duże firmy jak i samo społeczeństwo przygotowują się do twardego brexitu.

Krzysztof Chojniak / Fot. Jan Brewczyński

Krzysztof Chojniak, prezydent Piotrkowa Trybunalskiego mówi o zbliżających się wyborach parlamentarnych oraz programie 500+ w kontekście bogacenia się mieszkańców. Jak zauważa, w rozmowie z przedsiębiorcami mowa jest o zwiększonym popycie na produkty, cio może oznaczać iż jest to jeden z efektów sztandarowego programu partii rządzącej.

Jednak zmianom nie podlegają jedynie pojedyncze jednostki, zmienia się również cały wizerunek Piotrkowa Trybunalskiego „dbamy zarówno o część zachodnią, taką bardziej nowoczesną, nowszą, ale i tą starą i to w tym zakresie, choć już wiele zrobiliśmy, jak chociażby odnowienie wyglądu rynku, ale przed nami Jeszcze dużo pracy. W tej chwili jesteśmy w trakcie realizacji trzeciego etapu programu pod nazwą młode stare miasto.”

Krzysztof Chojniak mówi także o tym, jak układa się współpraca z jego kontrkandydatami o fotel prezydenta. Jak mówi, cieszy go, że w radzie miasta udało się zorganizować porozumienie, dzięki któremu radni z różnych opcji, ponad podziałami pracują dla dobra mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego – „jest zdecydowanie lepiej, niż w poprzednich kadencjach”.

 

Część piąta:

Muzeum Piwowarstwa – Piotrków Trybunalski / Fot. Jan Brewczyński

Tomasz Moszczyński, przewodnik w Muzeum Piwowarstwa opowiada o mieście piwowarów – Piotrkowie Trybunalskim. Najstarsza zachowana wzmianka o piotrkowskim piwie pochodzi z 1487 roku, kiedy to król Kazimierz Jagiellończyk potwierdził prawa kupców piotrkowskich do jego wytwarzania. Wiadomo jednak z badań historycznych, że piwo było tutaj warzone od założenia miasta.

To było również pierwsze miejsce w Polsce, w którym pito piwo prosto z kranów połączonych ze specjalnym zbiornikami do leżakowania. Było to w istniejącej do dziś gospodzie wojaka Svejka. Piotrków trybunalski to jedyne na świecie piwo typu QUINTUPLE, co oznacza dosłownie „pięciokrotnie mocne piwo”.

W drugiej części wypowiedzi Tomasz Moszczyński tłumaczy jakie są różnice pomiędzy różnymi typami piw, co jest w nich nietypowe, co mają wspólnego z whisky oraz jakie jest najlepsza, a jakie najbardziej znane polskie piwo.

Przypominamy również w duchu piosenki Jana Pietrzaka iż „alkohol jest dla ludzi, lecz alkoholizm nie”.

 

Część szósta:

Dr Błażej Cecota / Fot. Jan Brewczyński

Dr Błażej Cecota pełniący funkcję kierownika Centrum Informacji Turystycznej w Piotrkowie Trybunalskim mówi o wycieczkach przez niego organizowanych.

Wycieczki tematyczne, takie jak „Skazani na Piotrków” pozwalają na mniej powierzchowne zwiedzenie miasta. Ta wycieczka skupia się np. na obiektach penitencjarnych w których osadzeni byli więźniowie – „wchodzimy do różnych budynków, które kiedyś miały przeszłość penitencjarną, ale okazuje się, że to się łączy z trasami związanymi z niepodległością, ponieważ pewne miejsca, były w konkretnych momentach używane właśnie w tym kontekście. Łączy się to też z historią Żydów w Piotrkowie”.

Przegląd lokalnej prasy o godzinie 9:25 prowadzi Jan Olendzki.

 

Część siódma:

Adrian Kowarzyk gościł niedawno w Iławie, gdzie zwiedzał nowoczesne Iławskie Wodociągi oraz inwestycję do produkcji Biogazu. Przeprowadził tam wywiady z kierownikiem obiektu Piotrem Kowalskim oraz z Wiceburmistrz Iławy Dorotą Kamińską.

Marek Ostrowski / Fot. Jan Brewczyński

Marek Ostrowski, prezes firmy Balans Poland mówi o poprawie klimatu do prowadzenia biznesu w Polsce. Jak dodaje, największą przeszkodą którą widzi w kraju są istniejące podziały które różnią Polaków. Jest to dla niego o tyle wyraźne, gdyż niedawno wrócił do Polski po ponad 30 latach zamieszkania w Holandii.

Jego spółka zajmuje się pośrednictwem pracy tymczasowej. Jak mówi, sytuacja pozyskiwania polskich pracowników jest coraz trudniejsza, a Polacy mają mocno wyśrubowane żądania. W swojej pracy musi on posiłkować się pracownikami spoza Unii Europejskiej, szczególnie z Ukrainy. Jak dodaje, wydajność polskiego pracownika przez ostatnie 10 lat poprawiła się niesamowicie, jednak za tą zmianą wzrosły również płace. Minimalna krajowa jeszcze dekadę temu była na poziomie 920 złotych, a od przyszłego roku będzie to 2450 zł.

Jako prezes firmy, chciałby on sensownego dialogu z rządem w celu podtrzymania dalszego wysokiego rozwoju gospodarczego kraju. Brakuje mu również elastycznego podejścia, choćby do zatrudniania obcokrajowców. Jak dodaje, Polska ma bardzo niepraktyczne i utrudniające pracę biznesu przepisy, a liczba urzędników jest zbyt duża, co obciąża finanse państwa.

 


Posłuchaj całej audycji z Piotrkowa Trybunalskiego!


 

Magdalena Grzywacz, Edyta Suszek, Barbara Zaborowska, Alex Sławiński – Poranek WNET z Mławy – 4 września 2019 r.

Starcie polskiej Armii „Modlin” z niemiecką 3 Armią pod Mławą. Reminiscencje sprzed 80 lat. Kroczymy tropem wojny obronnej Polski 1939 r.

Goście Poranka WNET:

 

Piotr Dmitrowicz – wicedyrektor Muzeum im. Jana Pawła II;

Krzysztof Napielski – dział komunikacji Urzędu Miasta Mława;

Barbara Zaborowska – dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej;

Edyta Suszek – dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Mławie;

Alex Sławiński – korespondent Radia WNET z Londynu;

Magdalena Grzywacz – rzecznik prasowy Urzędu Miasta Mława;

 


Prowadzący: Tomasz Wybranowski

Wydawca: Jan Olendzki

Realizator: Paweł Chodyna

Multimedia: Jan Brewczyński

Wydawca techniczny: Adrian Kowarzyk


 

Część pierwsza:

Mława / Fot. Jan Brewczyński
Mława / Fot. Jan Brewczyński

Krzysztof Napierski z działu komunikacji Miasta Mława opowiada o historycznym konkurowaniu z nieodległym Ciechanowem o tytuł miasta wojewódzkiego. Ostatecznie Mława przegrała ten pojedynek. Miasto to od zawsze pograniczne, dzisiaj położone jest tuż przy granicy północnej województwa mazowieckiego. Od początku swojej historii leżało ono na granicy polsko-ruskiej. Było niezwykle istotne z powodu szlaków handlowych.

Jak dodaje gość „Poranka WNET” miasto jest piękne i kuszące. Może poszczycić się choćby zabytkowym parkiem miejskim, który kilka lat temu otrzymał nagrodę za najpiękniejszy park średni na Mazowszu. Odbyła się tu także jedna z najważniejszych bitew obronnych kampanii wrześniowej w 1939 roku.

Piotr Dmitrowicz w ramach Kalendarium Wojny Obronnej przypomina wydarzenia czwartego dnia Kampanii Obronnej 1939 roku.

 

Część druga:

Barbara Zaborowska / Fot. Jan Brewczyński

Barbara Zaborowska to dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej, które w grudniu 2019 roku będzie świętować swoje 90-lecie. Muzeum przed wojną mogło poszczycić się dużą kolekcją unikatowych eksponatów, jednak wszystkie zostały wykradzione przez Niemców w 1939 roku. Jak dodaje, ostała się jedynie rzeźba bóstwa pogańskiego, która jednak została wykradziona z transportu przez samych mieszkańców Mławy.

Kontynuując historyczną podróż, przypomina on, iż przedwojenną Mławę zamieszkiwali głównie Polacy, jednak co trzecim mieszkańcem miasta byli żydzi. Oprócz nich na tym terenie zamieszkiwali również Niemcy i Rosjanie.

Muzeum mieszczące się przy ulicy 3 Maja pod numerem piątym stara się przekazać swoim gościom informacje na temat regionalizmu. Aktualnie odbywają się w nim dwie wystawy, a najważniejsza z nich poświęcona jest Bitwie pod Mławą z 1939 roku.

 

Część trzecia:

Edyta Suszek / Fot. Jan Brewczyński

Edyta Suszek, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Mławie opowiada o organizowanej co roku inscenizacji pt. „Nalot bombowy na Mławę”. Ostatnia z nich odbyła się 23 sierpnia. W tym roku wzięło w niej udział aż 150 rekonstruktorów cywilnych i wojskowych – głównie mieszkańców Mławy. Reżyserem widowiska jest Mariusz Tarnożek „fantastyczny człowiek którego tak naprawdę mieszkańcy uwielbiają i myślę, że on przyciąga bardzo wiele osób” – dodaje Edyta Suszek.

Jak dodaje Gość „Poranka WNET”, najtrudniejszym zadaniem podczas przygotowań jest zgranie ze sobą tych wszystkich amatorów, którzy mają brać udział w inscenizacji. Sami mieszkańcy bardzo wysoko oceniają to przedstawienie, oczekują na nie i odbierają je z pełnym szacunkiem, jako interaktywną naukę historii – „w momencie rozpoczęcia widowiska następuje wielka cisza. Wszyscy są wzruszeni. Chodzi nam o przypomnienie tych tragicznych wydarzeń, abyśmy pamiętali te wydarzenia, żeby nigdy się nie powtórzyły”.

 

Przegląd prasy Mławskiej o godzinie 8:00 prowadzą Tomasz Wybranowski i Jan Oledzki.

 

Część czwarta:

Alex Sławiński, szef londyńskiego oddziału Radia WNET, z ambasadorem dr. hab. Arkadym Rzegockim i jego małżonką.

Alex Sławiński ze studia Radia WNET w Londynie mówi o transmitowaniu i szerokim komentarzu, który pojawił się w brytyjskich mediach po obchodach 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej, które odbyły się na terenie Polski. Najczęściej emitowane było wystąpienie Prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera.

Gość „Poranka WNET” komentuje wczorajsze wydarzenia z Brytyjskiego parlamentu, gdzie premier Boris Johnson stracił większość. W stosunku głosowania 328 do 301 głosów parlament przegłosował, że to on będzie trzymał kontrolę nad dyskusją i negocjacjami z Unią Europejską w sprawie brexitu.

Boris Johnson zapowiedział, iż skoro stracił on kontrolę nad parlamentem, to zostaną rozpisane kolejne wybory, już na jesieni tego roku.

 

Część piąta:

Magdalena Grzywacz / Fot. Jan Brewczyński

Magdalena Grzywacz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Mława opowiada o specyfice miasta i jego mieszkańców. Osoby zamieszkujące tereny ziemi Zawkrzeńskiej to przede wszystkim mieszkaniec pogranicza. Jak mówi rozmówca Tomasza Wybranowskiego – „Mławianin to człowiek który jest przedsiębiorczy. Przede wszystkim to położenie przygraniczne ukształtowało w nas takie cechy , które chyba były dziedziczone z pokolenia na pokolenie.”.

Jak dodaje Magdalena Grzywacz, mieszkańcy innych miast wciąż pytają, co robi Mława, że zamiast spadku liczby mieszkańców, wciąż odnotowuje ich wzrost. Wydaje się, iż jest to zasługą dużych akcji promocyjnych, taki jak choćby „Zamieszkaj w Mławie”.

Miastem partnerskim Mławy jest niemieckie Viernheim. Jak wspomina rzecznik, na samym początku, jeszcze przed podjęciem współpracy prezydent Mławy podkreśliła, iż nie będzie omijać ciężkich tematów związanych z niemieckimi zbrodniami na ziemiach polskich. Niemiecki partner przystał na te warunki i od tamtego czasu współpraca pomiędzy miastami świetnie się układa, jest pełna szacunku i zrozumienia.

W ostatni weekend wszystkie lokalne gazety w Viernheim oprócz flagi niemieckiej, zamieściły także u góry strony flagę polską, co było miłym ukłonem w stronę Mławy jak i całej Polski.

 

Przegląd prasy Mławskiej o godzinie 9:00 prowadzi Jan Olendzki.

 


Posłuchaj całej audycji prosto z Mławy!