Krysiak: Projekt budżetu bez deficytu w Polsce ma miejsce po raz pierwszy od 25-ciu lat

Prof. Zbigniew Krysiak mówi o projekcie budżetu bez deficytu na 2020 rok, złożonego przez Mariana Banasia.

 

 

Minister Finansów – Marian Banaś złożył projekt, który wcześniej był konsultowany wspólnie z innymi ministrami. Jest to sytuacja, która zaskoczyła niemal wszystkich, a szczególnie tych, którzy w jakiś sposób od wielu lat przyzwyczaili się do tego, że niemożliwy jest budżet bez deficytu. W tym momencie brak deficytu oznacza, że nie będziemy się zadłużać czyli nie potrzebujemy zaciągać kolejnych kredytów – mówi prof. Zbigniew Krysiak.

Taka sytuacja ma miejsce po raz pierwszy od 25-ciu lat. Jak dodaje gość „Popołudnia WNET”: „Doszliśmy do tego małymi krokami, od 4 lat budżet wciąż się poprawia, a jego deficyt się zmniejsza”.  Jednocześnie obserwowane były wydatki w celu poprawy kondycji gospodarstw domowych, a jednocześnie poprawy kondycji małych i średnich przedsiębiorstw, gdyż na takich podmiotach spoczywa cały ciężar gospodarki.

Obserwowaliśmy inwestycje, czyli wydatki z budżetu. Jego poprawa przede wszystkim nastąpiła przez ostatnie 4 lata, kiedy obecny minister Marian Banaś został szefem administracji skarbowej, podejmując się wysiłku reformy krajowej administracji skarbowej. Polegało to na tym, że wszystkie służby, które były z nią związane zostały zintegrowane – twierdzi prof. Zbigniew Krysiak.

M.N.

Historyczna nadwyżka budżetowa po sierpniu wyniosła 4,9 mld zł. To nie efekt kreatywnej księgowości, tylko pracy rządu

Takie dane podało w środę Ministerstwo Finansów w komunikacie nt. szacunkowego wykonania budżetu państwa. Wicepremier Morawiecki oświadczył, że taki budżet pozwoli dbać o potrzebujących i inwestować.

„Po sierpniu sytuacja naszego budżetu jest cały czas bardzo dobra. Mamy bardzo solidną nadwyżkę, ona wynosi blisko 5 mld zł (…). Taka nadwyżka w okolicach 5 mld zł nigdy nie wystąpiła w tym momencie i jest to dość ciekawy wniosek dla wszystkich tych, którzy wątpili w jakość zarządzania naszymi finansami publicznymi” – powiedział Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej. Zapewnił, że dane te nie są wynikiem kreatywnej księgowości tylko działań rządu.

Wyjaśnił, że sierpień jest tradycyjnie miesiącem solidarności „przez duże S i przez małe s”. „Dzięki zrównoważonemu budżetowi, dzięki budżetowi, który będzie miał deficyt na koniec roku, ale deficyt mniejszy niż zakładaliśmy, może nawet znacząco mniejszy, pokazujemy, że jest możliwe jednoczesne dbanie o społeczeństwo, o ludzi bardziej potrzebujących, o tych, którym było trudniej w czasie transformacji” – mówił wicepremier. „Ten grzech transformacji III Rzeczpospolitej odrobiliśmy poprzez nasze wielkie cywilizacyjne programy, takie jak 500 Plus czy Mieszkanie Plus” – dodał.

[related id=38976]Według niego dzięki sprawnemu zarządzaniu finansami publicznymi mogą pojawić się pieniądze na Centralny Port Komunikacyjny. Mówił, że rząd stara się też ukrócić nieprawidłowości i patologie w obszarze podatków i widzi tego „znakomite efekty w budżecie”, jednak cały czas jeszcze zmaga się z „bardzo źle pojętą inwencją, kreatywnością przestępców podatkowych”.

„Ta bardzo dobra sytuacja budżetu, można powiedzieć 'budżet plus’, pozwala zrealizować nam bezpiecznie wielki program społeczny PiS” – podkreślił minister rozwoju i finansów na konferencji, na której poinformował, że nadwyżka budżetu po sierpniu wyniosła 4,9 mld zł. Według niego, jeśli dziś widać gdzieś zmianę zasadniczą podejścia do państwa, to właśnie w obszarze całego systemu podatkowego.

Morawiecki mówił o walce rządu z „pułapką słabości instytucjonalnej” naszego państwa, jeżeli chodzi o obszar podatków. „Dzisiaj w skuteczny sposób tę pułapkę domykamy. Nie chcę powiedzieć, że ona już jest wyeliminowana, ale warto popatrzeć na to, na którym miejscu byliśmy w obszarze podatkowym w latach 2007-2015, a jak jest to dzisiaj w latach 2016 i 2017. Otóż wtedy byliśmy na trzecim, czwartym miejscu od końca na 28 krajów UE, dzisiaj jesteśmy na pierwszym miejscu – to są dane, które otrzymujemy od KE” – podał.

[related id=39004]Jak mówił, MF stara się ukrócić patologie związane z importem paliwa, które trafiało do Polski, ale „nie podlegało później płatnościom VAT-owskim i innym płatnościom podatkowym”, ponieważ było sprzedawane w szarej czy czarnej strefie. Według Morawieckiego przemyt odbywał się głównie na granicy zachodniej i na granicy z Litwą.

„Dzisiaj na zachodniej granicy kontrolujemy większość wjeżdżających cystern” – zaznaczył. Jak powiedział, w czasach poprzednich rządów „kontrolowano zdawkowo kilka procent cystern, co w połączeniu z korupcją na granicach doprowadziło do gigantycznego ubytku w dochodach państwa”. „Byliśmy w stanie w znacznym stopniu ten proceder wyeliminować” – podkreślił.

Jak jednak przyznał, „cały czas jeszcze zmagamy się z bardzo źle pojętą inwencją, kreatywnością przestępców podatkowych”. Wicepremier tłumaczył, że przestępcy zamiast cystern próbowali wykorzystywać drogę kolejową; kiedy uszczelniono ten sposób wwozu paliwa, to „przestępcy przesiedli się na barki na Odrze, dzisiaj wiemy już o tym – przestępcy też wjeżdżają z paliwem w tzw. Mauserach, czyli tysiąclitrowych pojemnikach, nawet w samochodach dostawczych”. „Czyli ten proceder cały czas jeszcze trwa, ale staramy się na różne sposoby ukrócić” – zapewnił.

Morawiecki zaznaczył, że dzięki niskiemu deficytowi budżetu, który może być mniejszy od zakładanego na koniec tego roku o 10 mld zł, może nawet 20 mld zł, mamy lepszą sytuację ogólnogospodarczą. Powiedział, że w latach 2007-2015 nominalny PKB urósł o 48,8 proc., a wpływy z VAT tylko o ok. 20 proc., wliczając w to podniesienie stawki z 22 proc. na 23 proc. Dodał, że dziś już wiadomo, że w tym roku dochody z VAT wzrosną około trzy razy szybciej niż nominalny PKB. „Takiego wzrostu nigdy nie było przez ostatnie 27-28 lat” – ocenił.

„Jednocześnie doprowadziliśmy do tego, że zwrot podatku VAT odbywa się w cyklu krótszym niż miało to miejsce w roku 2015, czy 2016” – powiedział. Zaznaczył, że czas ten skrócony został o 3 dni.

Podkreślił, że MF kładzie ogromy nacisk na to, by firmy wiedziały, iż resort finansów jest „po ich stronie”. Wskazał, że kontroli wśród małych i średnich firm jest mniej, ale ich efekty są lepsze o 30 proc. dzięki analityce danych i współpracy ze specjalistami w obszarze informatyki. Zapowiedział, że wkrótce firmy dostaną do ręki instrument, który powoli im spytać administrację skarbową, czy ich kontrahent jest uczciwy.

Poinformował przy tym, że we wtorek rząd przyjął projekt noweli ustawy o VAT, która wprowadza tzw. podzieloną płatność. Będzie ona chroniła uczciwe firmy, a jednocześnie dochody budżetu z VAT.

Morawiecki zwrócił też uwagę na CIT. Wskazał, że wysokość wpływów z podatku od zysków firm przez osiem lat rządów PO-PSL stała w miejscu, w kilku latach spadała – w 2015 r. była na poziomie podobnym do lat 2007-2008, choć obroty firm wzrosły o 100 proc. a ich zyski o 70 proc. Według wicepremiera dzięki działaniom obecnego rządu w tym roku dochody z CIT mają szanse wzrosnąć o 13-15 proc.

Morawiecki przyznał, że jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. „Dlatego idziemy lada tydzień na Radę Ministrów z kolejnym projektem o nazwie STIR, gdzie mamy zamiar weryfikować pieniądze czy płatności na rachunkach w taki sposób, żeby one nie wypływały poza system bankowy” – poinformował. Dodał, że wdrażany jest też system elektronicznej nawigacji w transporcie.

Pytany o możliwość finansowania z budżetu Centralnego Portu Komunikacyjnego powiedział, że będzie chciał, by finansowanie większości infrastruktury, zwłaszcza tej o charakterze komercyjnym, oprzeć na zasadach rynkowych. Możliwe jest jednak finansowanie z budżetu prac przygotowawczych czy prac przy budowie linii kolejowych. Jego zdaniem na ten cel zostaną na pewno zarezerwowane jakieś pieniądze, choć zastrzegł, że nie jest jeszcze przesądzone, ile, na pewno nie 30 mld zł. „To jest jasne, że każdy miliard daje dźwignię finansową korzystną dla całego projektu” – powiedział.

„Ja widzę możliwość zaangażowania budżetu. Będzie to montaż linii finansowo-kredytowych i finansowo-budżetowo-kredytowych pod realizację tego wielkiego, cywilizacyjnego projektu inwestycyjnego. Cały czas mamy jeszcze dziś układ linii kolejowych pozostałych po zaborze austriackim, pruskim i rosyjskim, jak popatrzy się na mapę Polski. Przez CPK chcemy to zasadniczo zmienić. (…) Chcemy przez ten port stworzyć nowe perspektywy rozwojowe zarówno w kontekście jedwabnego szlaku, jak również wykorzystać miejsce geograficzne Polski, abyśmy byli hubem na Europę Centralną, zarówno komunikacyjnym, jak też w innym kontekście – także gazowym” – wyjaśnił.

Rząd we wtorek wysłuchał informacji w sprawie budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) i zobowiązał Mikołaja Wilda do przedstawienia w przyszłym tygodniu uchwały, w której zostaną wskazane lokalizacja, kalendarium i harmonogram tej największej planowanej przez polski rząd inwestycji.

Według szacunków, które są uzależnione od zakresu realizowanych prac, budowa CPK to kwota rzędu 31-35 mld zł. Różnica zależy od zakresu inwestycji związanych z Portem Solidarność.

Resort finansów poinformował w środę, że nadwyżka budżetu po sierpniu br. wyniosła 4,9 mld zł. Według szacunkowych danych dochody w tym okresie wyniosły 235 mld zł, czyli 72,2 proc. dochodów założonych w tym roku w budżecie w kwocie 325,4 mld zł. Z kolei wydatki opiewały na kwotę 230,1 mld zł, czyli 59,8 proc. planu w wysokości 384,7 mld zł.

Zgodnie z danymi MF, dochody budżetu były wyższe o 20,5 mld zł w porównaniu z tym samym okresem ub.r. Zwrócono uwagę na utrzymujący się wzrost dochodów podatkowych na wysokim poziomie 15,5 proc. rok do roku.

Dochody z VAT były wyższe o 23,5 proc. rdr., to jest o ok. 20,3 mld zł, a z CIT wyższe o 13,3 proc., to jest 2,4 mld zł. Dochody z akcyzy i podatku od gier wzrosły o 4,1 proc., tj. 1,8 mld zł, a z PIT były wyższe o 8,3 proc., tj. 2,5 mld zł.

Zgodnie z komunikatem MF dochody z tytułu podatku od niektórych instytucji finansowych wyniosły 2,9 mld zł, tj. 73 proc. planu. Wykonanie dochodów niepodatkowych wyniosło 25,4 mld zł i było niższe o 7,5 mld zł w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Według MF głównym powodem niższego wykonania były czynniki o charakterze jednorazowym. W lutym oraz lipcu 2016 roku miała miejsce wpłata w kwocie ok. 9,2 mld zł na rachunek dochodów budżetu państwa z tytułu aukcji LTE, której nie było w 2017 r.

W harmonogramie dochodów i wydatków budżetu państwa na 2017 r. napisano, że deficyt po sierpniu wyniesie ponad 27 mld 696 mln zł, przy dochodach w wysokości ok. 213 mld 426 mln zł i wydatkach w kwocie 241 mld 122 mln zł. Ustawa budżetowa na ten rok dopuszcza deficyt w wysokości 59 mld 345 mln zł.

PAP/MoRo

Ministerstwo Finansów: Nadwyżka budżetowa po czerwcu wyniosła 5,9 mld zł. Rosną wpływy z VAT

Według szacunkowych danych w okresie styczeń – czerwiec nadwyżka budżetu państwa wyniosła 5,9 mld zł – poinformowało Ministerstwo Finansów. W budżecie zaplanowano 59,3 mld zł deficytu w 2017 roku.

Jak informuje resort, dochody wyniosły 176,7 mld zł, czyli 54,3 proc. założonych w ustawie budżetowej. Z kolei, wydatki wyniosły 170,8 mld zł, czyli 44,4 proc. planowanych w ustawie.

„Według szacunkowych danych w okresie styczeń – czerwiec 2017 r. dochody budżetu państwa były wyższe o 25,1 mld zł w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Wzrost dochodów podatkowych utrzymuje się w dalszym ciągu na wysokim poziomie, tj. 17,7 proc. rok do roku” – napisano w komunikacie.

Jak informuje ministerstwo, wzrost dochodów w stosunku do okresu styczeń – czerwiec 2016 r. odnotowano we wszystkich głównych podatkach. Dochody z VAT były wyższe o 28,1 proc., czyli o ok. 17,6 mld zł.

Dochody z podatku akcyzowego i podatku od gier były wyższe o 3,7 proc., czyli o 1,2 mld zł, dochody z podatku PIT były wyższe o 7,9 proc. (tj. ok. 1,7 mld zł), dochody z podatku CIT były wyższe o 13,7 proc. (tj. ok. 1,9 mld zł). Z kolei, dochody z tytułu podatku od niektórych instytucji finansowych za okres styczeń – czerwiec wyniosły 2,2 mld zł.

„W okresie styczeń – czerwiec 2017 r. wykonanie dochodów niepodatkowych wyniosło 20,7 mld zł i było wyższe o 1,6 mld zł w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego.

W czerwcu br. miała miejsce wpłata z zysku z Narodowego Banku Polskiego w wysokości 8,7 mld zł. Ponadto, w lutym 2016 roku miała miejsce wpłata na rachunek budżetu państwa z tytułu aukcji LTE, której nie było w 2017 r.” – napisano w komunikacie.

Jak informuje MF, największe różnice w wykonaniu wydatków w stosunku do okresu styczeń – czerwiec roku ubiegłego odnotowano w ramach budżetów wojewodów (wykonanie wyższe o ok. 7,1 mld zł), co jest głównie związane z wypłatą świadczeń wychowawczych w ramach priorytetowego rządowego programu Rodzina 500 plus w okresie styczeń – czerwiec br. – w roku ubiegłym wypłata tych świadczeń wystartowała od kwietnia.

Resort dodaje, że różnice w wykonaniu wydatków w stosunku do okresu styczeń – czerwiec roku ubiegłego odnotowano ponadto w ramach ZUS (wykonanie niższe o ok. 4,9 mld zł), co jest spowodowane przede wszystkim lepszym wpływem składek w okresie styczeń – czerwiec 2017 r. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego.

PAP/MoRo