Koncesja dla TVN. Witold Kołodziejski: nie było intencją ustawodawcy, aby przez spółkę-wydmuszkę omijać prawo - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Koncesja dla TVN. Witold Kołodziejski: nie było intencją ustawodawcy, aby przez spółkę-wydmuszkę omijać prawo

Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji I Fot. Radio Wnet

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o niespójności obecnego polskiego prawa ws. kapitału zagranicznego w mediach oraz możliwości „znowelizowania nowelizacji”.


Witold Kołodziejski mówi na temat problemów z przedłużeniem koncesji dla telewizji TVN24 i TVN7. Jak mówi nasz gość spór dotyczy zabezpieczenia się przed możliwością ingerencji w polskie media przed krajami spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Generalną zasadą jest ograniczenie kapitału zagranicznego do 49 proc. w spółkach posiadających koncesje. Przed 2004 r. wymagany udział był mniejszy- do 33 proc. Po wejściu Polski do UE wyłączono spółki unijne z tych ograniczeń. Założeniem była równość spółek polskich i z innych państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego. W przypadku, gdy europejska spółka jest posiadana przez firmę spoza EOG to ograniczenia się już do niej nie stosują.

Kompletnie traci sens zapis tych dwóch artykułów. Na pewno nie było intencją ustawodawcy, aby przez spółkę-wydmuszkę można było omijać prawo.

Projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, który trafił w zeszłym tygodniu do Sejmu, ma zawierać przepisy zabezpieczające nasze media. Niemniej wielu uważa, iż jest to wytrych, dzięki któremu można będzie ograniczyć działanie mediów nieprzychylnych rządowi.

Sądzę, że wątpliwości wokół takiej transakcji były od początku.

Wskazuje, że w umowie o sprzedaży TVN Amerykanom była klauzula, że umowa wchodzi w życie jeśli nie będzie oporu ze strony regulatora. Oznacza to, że były wtedy wątpliwości co do tej transakcji. Gość Poranka WNET wskazuje, że nie tylko w Polsce obowiązują przepisy mające chronić media przed wpływami spoza EOG.

Bardzo podobna do prawa polskiego jest sytuacja w prawie austriackim.

W Austrii jest doprecyzowane, że liczy się podmiot dominujący. Obowiązujący w Polsce przepis nasz gość ocenia jako zły.

On jest niekonstytucyjny, dyskryminujący dla polskich podmiotów.

Stwierdza, że przepis jest niespójny i absurdalny biorąc pod uwagę cel, jaki przyświecał ustawodawcy. Obawia się, że wskutek zamieszania prawnego. Jarosław Gowin chciałby zmienić w nowelizacji Europejski Obszar Gospodarczy na inny punkt odniesienia, obejmujący też Stany Zjednoczone. Mogłoby to być OECD. Jak jednak wskazuje Kołodziejski, Polska nie ma wpływu na to kto jest członkiem Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Przed 2014 r. mówiło się o dołączeniu do niej Rosji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook