Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Ukraina przygotowuje się do zerwania umowy o przyjaźni z Federacją Rosyjską. Co dalej ze stosunkami obu państw?

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko/ autor: Michał Koziczyński/Senat RP (CC BY-SA 3.0), źródło: Wikimedia Commons

O przyszłym zerwaniu umowy poinformował prezydent Ukrainy Petro Porosznko. Polecił już Ministerstwu Spraw Zagranicznych podjęcie odpowiednich działań.

Petro Poroszenko zapowiedział zerwanie umowy w piątym roku rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie i po przeszło 4 latach od aneksji Krymu. Według ukraińskiego prezydenta „Umowa o przyjaźni, współpracy i partnerstwie pomiędzy Ukrainą i Federacją Rosyjską” z winy Moskwy dawno stała się anachroniczna. Umowa została podpisana 31 maja 1997 roku i od 1999 roku obowiązywała na 10 lat. Umowa była automatycznie przedłużana, o ile żadna ze stron jej wcześniej nie wypowiedziała.

Według zapisów umowy: we wzajemnych relacjach została ustanowiona zasada strategicznego partnerstwa; uznano nienaruszalność granic i poszanowanie jedności terytorialne, a także zobowiązano się do niewykorzystywania własnego terytorium przeciwko bezpieczeństwu drugiej strony.

Na ukraińską zapowiedź zareagowała Moskwa. Szef Komisji Dumy ds. Wspólnoty Niepodległych Państw Leonid Kałasznikow stwierdził, że działanie Ukrainy nie spowodują jakiś specjalnych konsekwencji, a z drugiej strony Rosja nie będzie już zobowiązana realizować postanowień zawartych w tym dokumencie prawnym. Według rosyjskiego polityka formalnie prawo do zerwania umowy przysługuje każdej ze stron i powinna ona to ogłosić do końca października tego roku

Portal Ukraińska Prawda przypomina, że  już w styczniu tego roku pojawiły się w rosyjskiej Dumie głosy z propozycją uchylenia umowy w części dotyczącej uznania granic.

 


 

Ponadto w Poranku WNET nasz korespondent z Ukrainy mówił o Ołehu Sencowie. Jest to ukraiński reżyser, który jest przetrzymywany w rosyjskiej kolonii karnej „Biały niedźwiedź”. Więzienie znajduje się za kołem polarnym. Dzisiaj przypada 108 dzień głodówki Sencowa.

Wczoraj minister kultury Ukrainy Jewhen Niszczuk poinformował w sieciach społecznościowych, że były prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Wałęsa pozytywnie odpowiedział na apel Polskiej Akademii Filmowej, która wystąpiła w obronie Sencowa i zgłosił jego kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla.

Wałęsa opublikował list, w którym przypomina o nieuczciwym procesie wobec Sencowa i jego pokojowej walce. Były prezydent apeluje do „wszystkich ludzi dobrej woli” o uwolnienie Ukraińca. Jego walkę zaś porównuje do własnych działań, nazywając ją „walką o przyszłość świata”.

Ołeh Sencow podjął głodówkę 11 maja tego roku w obronie wszystkich ukraińskich więźniów bezprawnie przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach i wielokrotnie podkreślał, że jego protest nie dotyczy jego własnej osoby. Sam zresztą nie występuje do prezydenta Federacji Rosyjskiej z prośbą o ułaskawienie.

Ołeh Sencow został aresztowany przez Rosjan 11 maja 2014 roku na Krymie pod zarzutem planowania działań terrorystycznych. Z Krymu został przewieziony do Moskwy gdzie był sądzony jako obywatel Federacji Rosyjskiej wbrew faktom i prawu międzynarodowemu. W sierpniu 2015 roku został skazany na 20 lat kolonii karnej.

Z prośba o ułaskawienie syna wystąpiła do Putina matka Sencowa. Urzędnicy prezydenta Federacji Rosyjskiej uznali, że z taką prośbą może wystąpić jedynie sam skazany i prośbę odrzucili. Podobnie stało się z prośbą o ułaskawienie wystosowaną przez Klemensa – arcybiskupa symferopolskiego i krymskiego kościoła prawosławnego patriarchatu kijowskiego. Również arcybiskup nie został uznany za właściwą stronę do skierowanie prośby o ułaskawienie więźnia.

Na całym świecie trwają akcje na rzecz uwolnienia Sencowa i można się do nich przyłączyć między innymi podpisując petycję z prośba o pomoc w tej sprawie do władz Stanów Zjednoczonych (petitions.whitehouse.gov/petition/save-oleg-sentsov).

By dowiedzieć się więcej o sprawie Ołeha Sencowa można korzystać z hasztagu #SaveOlegSentsov na Twitterze oraz Facebooku.

 

 

Publikacja współfinansowana z projektu „Zapobieganie wywoływaniu napięć w relacji Polski z sąsiadami – StopFake PL” realizowanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, będącego zadaniem publicznym współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w ramach konkursu „Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2018”,
Publikacje wyrażają poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP

 

K.T.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook