Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Urszula Olbromska: Nigdzie na świecie nie ma takiego połączenia jak w Przemyślu. Muzeum Dzwonów i Fajek jest jedyne

fot. Luiza Komorowska

Dzień 64. z 80 / Przemyśl / Poranek WNET – Fajkarstwo i ludwisarstwo to dwa rzemiosła w Przemyślu z wieloletnią tradycją, kontynuowaną do tej pory. Dlatego tutaj powstało tak nietypowe muzeum.

Na Starym Mieście w Przemyślu Łukasz Jankowski rozmawiał z dr Urszulą Olbromską, kierownikiem Muzeum Dzwonów i Fajek w Przemyślu.

Historia podaje, że już w XIX wieku w Przemyślu produkowano fajki. Najpierw gliniane, później drewniane. Na początku XX wieku do miasta zawitał przybysz z Czech Wincenty Swoboda, który na nowo rozbudził zamiłowanie do fajek i ich produkcji. Od tamtej pory rzemiosło nieustannie się rozwija. Za to dzwony przyjechały z Kałusza z rodziną Felczyńskich. Obecnie ludwisarnia w Przemyślu znana jest na całym świecie.

 

fot. Konrad Tomaszewski

O każdej fajce znajdującej się w muzeum można by długo opowiadać. Każda ma swoją historię. W muzeum jest zbór różnych fajek z całego świata, jednak przeważają europejskie, pięknie rzeźbione. Muzeum może się pochwalić również fajką zakupioną w Przemyślu, która była używana przez powstańca styczniowego, przepięknymi fajkami ceramicznymi i wieloma egzemplarzami fajek rezerwisty (ozdobne fajki, kiedyś ofiarowywane żołnierzom przy odejściu do rezerwy; były wręczane, w zależności od lokalnych czy pułkowych tradycji, przez dowództwo (głównie jako wyróżnienie za dobrą służbę), kolegów lub organizacje rezerwistów.

– Ja wszystkie fajki kocham, wszystkie są i piękne, i mają swoją historię – powiedziała dr Urszula Olbromska.

Fajka jest nie tylko przedmiotem służącym do palenia, jest też przedmiotem sztuki. Są wytwórcy, którzy – zarówno kiedyś, jak i dziś – przywiązują bardzo dużą wagę do szaty artystycznej fajki. Dzięki temu mamy malutkie dzieła sztuki.

Dr Urszula Olbromska opowiedziała nam o swojej ulubionej „tajemniczej faceę” z muzealnych zbiorów. To rzeźbiona drewniana fajka w kształcie zwierzęcia podobnego do konia, z tym że z rogami. W środku miała karteczkę, na której było napisane, że pochodzi z namiotu Chmielnickiego. Jest to jednak tylko legenda, gdyż powstanie fajki datuje się na koniec XIX wieku. Tak czy tak ma „niesamowity urok” – podkreśla pani Olbromska, dodając, że to „od niej się zaczęło, po prostu zaczęłam się interesować fajkami”.

 

fot. Konrad Tomaszewski

Muzeum oprócz fajek w swojej kolekcji posiada około 100 dzwonów. Można oglądać XVII-wieczne dzwony z wytwórni gdańskich. Muzeum ma także dzwony toruńskie i te pod przemyskie, dekorowane przez znakomitych rzeźbiarzy m.in. herbem Przemyśla.

Całego Poranka można posłuchać tutaj. Wywiad z dr Urszulą Olbromską w części pierwszej.

MW

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook