Iran, wybory: wg sondaży Rouhani i Raeisi mają równe szanse. Ajatollahowie pojechali do świętego miasta Mashad po głosy - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Iran, wybory: wg sondaży Rouhani i Raeisi mają równe szanse. Ajatollahowie pojechali do świętego miasta Mashad po głosy

fot.youtube

W piątek 19 maja odbędą się wybory prezydenckie w Islamskiej Republice Iranu; wg sondaży państwowych wśród 6 dopuszczonych kandydatów największe szanse na urząd mają Hassan Rouhani i Ebrahim Raeisi.

Czytaj więcej: Hassan Rouhani: Gwardia Rewolucyjna torpedowała porozumienie atomowe, wypisując antyizraelskie hasła na rakietach

Na finiszu irańskiej kampanii wyborczej obaj najpoważniejsi kandydaci – obecny prezydent Hassan Rouhani i przedstawiciel „radykałów” Sayyed Ebrahim Raeisi – pojechali do Mashadu, świętego dla szyitów miasta na północnym wschodzie kraju. W Mashadzie znajduje się grób i sanktuarium ósmego imama, Ali Rezy, i jest to najświętsze miejsce dla irańskich szyitów. Obaj kandydaci są ajatollahami, a więc osobami duchownymi.

Prezydent Rouhani ma się spotkać z wyborcami na miejscowym stadionie piłkarskim. Portal presstv zaznacza, że główny kontrkandydat Rouhaniego Raeisi pewniej się czuje w Mashadzie, które jest jego rodzinnym miastem, dodatkowo pełni tam funkcję kustosza Sanktuarium Imama Rezy.

Czytaj więcej: Irański szef MON: Arabia Saudyjska, Turcja i Izrael wspierają terrorystów z ISIS i Al-Nusry i spiskują przeciwko Iranowi

Wedle portalu obaj kandydaci na finiszu kampanii kierują swoją uwagę na wyborców niezdecydowanych, tym samym na spotkaniach publicznych kładą nacisk na kwestie gospodarcze i ekonomiczne.

Dotychczas w trakcie kampanii wyborczej Rouhani bronił porozumień ws. irańskiego programu atomowego z 2015, podkreślając, że to radykałowie, których reprezentuje Raeisi, torpedowali szanse wyjścia Iranu z międzynarodowej izolacji. Obecny prezydent w trakcie kampanii starał przedstawić się jako „silny człowiek” i obrońca interesów irańskich.

Portal aljazeera, chociaż przychylny Rouhaniemu, przypomniał, że prezydent ma problemy z wypełnieniem swoich obietnic wyborczych (m.in. w sprawie irańskich Kurdów) z poprzedniej kampanii.

Ebrahim Raeisi uchodzi za radykała, który kontestuje politykę zagraniczną obozu „liberalnego”, określając ją jako nieskuteczną i nieprzynoszącą korzyści Islamskiej Republice.

źródło:al-jazeera/presstv

Czytaj więcej: Irańskie media: Abu Bakr Al Baghdadi, „kalif” Państwa Islamskiego, szuka pomocy w „stolicy” dżihadystów, Rakce

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook