Gościem Radia Wnet był Przemysław Wipler, polityk Konfederacji i lider toruńskiej listy tej partii, który odnosił się do pomysłu rządu o uchwaleniu specjalnej uchwały w sprawie relokacji imigrantów: Jak my mamy popierać uchwałę rządu? Wolelibyśmy uchwałę parlamentu, a nawet wniosek o komisję śledczą dotyczącą afery wizowej, a co najmniej poważne wysłuchanie w Sejmie o informacjach na temat tego, co się udało już ustalić, co wiemy od służb nie polskich, bo powiedzmy sobie szczerze, to nie polskie służby, tylko zagraniczne poinformowały polski rząd, że mają miejsce bardzo poważne nadużycia w polityce wizowej i w działaniach firm, które na zlecenie rządu polskiego prowadzą politykę wizową.
Zdaniem polityka Konfederacji, być może Polska nie miała kontroli nad danymi zbieranymi przy okazji wydawania wiz:
To jest czubek góry lodowej. To, że za rządów Platformy Obywatelskiej wybrano firmę VFS Global, czyli firmę hinduską, która nie ma ani jednego pracownika, ani jednego komputera, nie ma siedziby w Polsce. Tą firmę wybrano do tego, żeby przepracowała wnioski wizowe, czyli wpisywała je do komputera, spisywała, zbierała dane i bardzo często później zmieniała kolejność, w ramach których te wnioski są wybierane do systemu. To był skandal, ale równym skandalem dla mnie, bo przez 8 lat rząd Prawa i Sprawiedliwości utrzymywał tą firmę w tej pozycji.
Przemysław Wipler podkreślił, że trzeba sprawdzić czy imigranci przyjeżdżający do pracy na czas określony wracają do swoich krajów:




