Protesty w największej na świecie fabryce iPhone’ów w Chinach. Komentuje Andrzej Zawadzki-Liang

Chiny/ licencja: CC BY-NC-ND 2.0 autor: Carlos Rivera

W zakładach Foxconn, podwykonawcy firmy Apple, doszło do starć między setkami pracowników a służbami porządkowymi.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Andrzej Zawadzi-Liang zaznacza, że dany zakład ma duże znaczenie dla gospodarki prowincji, w której doszło do protestów.

Jest to fabryka zatrudniającą blisko 350 tys. osób na powierzchni dziesięciu kilometrów kwadratowych. […] Ponadto, jest to jedna z największych inwestycji tajwańskich w Chinach. A Foxconn jest jedną z największych firm technologicznych w ogóle w świecie dostarcza 40 procent światowej elektroniki. Wszelkie zakłócenia, czy wszelkie zaprzestania produkcji odbije się natychmiast na rynkach światowych. 

Nasz gość zwraca uwagę na to, że oficjalne media nie wspominają o tym wydarzeniu, także brak oficjalnych informacji od władz Chin. Tłumaczy, że w Chinach protesty robotników są rzadkością.

Andrzej Zawadzi-Liang mówi o przyczynach, które mogły doprowadzić do starć robotników z policją.

Trzeba zwrócić uwagę na to, że ci pracownicy są zakwaterowani w warunkach  mało komfortowych, w pokoju  sześciu-ośmiu osobowym. Do tego dochodzi polityka zero covid, co oznacza, ze jeśli w zakładzie doszło do zachorowań, ci ludzie zostali odizolowani i nie mogą opuścić zakładu. Całe zaopatrzenie jest im dostarczane, ale wiadomo, że tego nie wystarcza. Więc nie dziwię się tym protestom, szczególnie kiedy brakuje zaopatrzenia

Czytaj także:

Studio Tajpej: Chiny nie mają już żadnych sojuszników, poza związkiem z rozsądku z Rosją

Komentarze