Kamil Basaj: Nie będziemy w stanie w krótkim czasie zrównoważyć przekazu Mińska. Musimy działać długoplanowo

Ekspert ds. oddziaływania informacyjnego i psychologicznego o dezercji na Białoruś polskiego żołnierza, jego wywiadzie i wykorzystaniu organizacji pozarządowych przez Mińsk.

Basaj wskazuje na konieczność dokładnego zbadania okoliczności dezercji polskiego żołnierza na stronę białoruską.

Ścieżek, w jakich ten żołnierz mógł podjąć decyzję o dezercji jest wiele.

Jak zauważa ekspert ds. oddziaływania informacyjnego i psychologicznego może być to kwestia niestabilności emocjonalnej. Odnosi się do poszukiwań prowadzonych przez 16 Dywizję.

Fakt zaginięcia może być podyktowany kilkoma różnymi zdarzeniami.

Może chodzić o porwanie, zgubienie się lub dezercję. Nie można od razu zdefiniować powodu zaginięcia człowieka. Basaj stwierdza, że

Te tezy, które do tej pory dezerter wskazał w wywiadzie wpisują się bardzo dobrze w cele jakie stawia propaganda białoruska.

Twierdzenia Emila Czeczki dotyczące zbrodni popełnianych na imigrantach, a także polskich wolontariuszach, są absurdalne. Wpisują się jednak w przekaz Mińska. Basaj dodaje, że można się zastanawiać nad poczytalnością 25-latka. Odpowiada na pytanie o udział Rosji. Jak zauważa,

Federacja Rosyjska nie chce być bezpośrednio wiązana z działaniami na Białorusi.

Jednocześnie, jak zaznacza, białoruskie służby są blisko związane z rosyjskimi. Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę na to, że sytuacja wymaga wyjątkowej dbałości o przekaz wychodzący z Polski.

Nie będziemy w stanie w krótkim czasie zrównoważyć przekazu [Mińska]. Musimy planować, działać długoplanowo.

Przypomina, że reżim Łukaszenki próbuje także sprowokować polskie służby do reakcji.

To są również działania twarde jak próba sprowokowania do reakcji strony polskiej.

Czy służby białoruskie wykorzystują organizacje pozarządowe?

Mam wrażenie, że w niektórym przypadkach wręcz inspirują działania.

Nie oznacza to, że wolontariusze zdają sobie sprawę z tego, co robią.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Komentarze