Pyffel: W Mińsku można poczuć się jak w Chinach. Koniec Hong Kongu to koniec wpływów Zachodu i inspiracji dla Chińczyków - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Pyffel: W Mińsku można poczuć się jak w Chinach. Koniec Hong Kongu to koniec wpływów Zachodu i inspiracji dla Chińczyków

Radosław Pyffel mówi o chińskiej wizji Białorusi, wsparciu dla rządów Łukaszenki, amerykańsko-chińskim sporze wokół wizyty ministra zdrowia na Tajwanie i odebraniu autonomii miastu Hong Kong.

Ekspert ds. chińskich i wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, Radosław Pyffel ocenia, że władze Chin chciałyby stabilnej Białorusi, która stanowi przystanek na najkrótszej możliwej trasie w projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku. Z tego też powodu są oni zainteresowani dalszym panowaniem Łukaszenki, któremu udzielili bezzwrotnej pożyczki w wysokości 0,5 mld dolarów.

Chińczycy chcą stabilnej Białorusi ze względu na swój projekt logistyczny Pasa i Szlaku, bo najprostszy szlak do Europy wiedzie przez Białoruś i Polskę, więc jeżeli tam będzie jakiś rząd stabilny, nie będzie demonstracji i zmian władzy to Chinom jest to na rękę.

Gość Popołudnia Wnet wskazuje, że w Mińsku można czasem poczuć się jak w Chinach, o czym świadczą chińskie menu w restauracjach czy chińskie znaki na lotniskach i ulicach.

Mińsk jest cały w znakach chińskich […] Łukaszenka bardzo chciał zaangażować Chiny, żeby zbalansować i wyślizgnąć się z tej pętli rosyjskiej i chyba mu się to udało, ale za ogromną cenę. Bo myślę, że to poparcie Białorusinów jest na bardzo niskim poziomie.

Odnosząc się do wizyty ministra zdrowia USA na Tajwanie, Radosław Pyffel wskazuje, że była to najważniejsza wizyta od zerwania relacji Stanów Zjednoczonych z Tajwanem od 1979 roku. W odpowiedzi Chiny dokonały przelotu swoich myśliwców w pobliżu Tajwanu, na które USA odpowiedziały przelotem samolotu wojskowego nad prowincją Guangdong.

Rozmówca Jaśminy Nowak mówi też, że po wprowadzeniu 1 lipca 2020 roku National Security Law, Hong Kong przestał być miejscem, gdzie „cywilizacja wschodu spotykała się z cywilizacją zachodu”. Tym samym wspomniane miasto przestanie promieniować swoim bogactwem wymiany myśli i idei na resztę Chin.

Można było tam czytać książki, tłumaczenia zachodnich dzieł, czy to po angielsku, łacinie czy staro-cerkiewno-słowiańsku. Wszystko to było w Hong Kongu. To inspirowało ludzi na całym kontynencie chińskim. Tego już nie będzie, gdyż National Security Law daje takie prawo, żeby uznawać to za interwencje zachodnią czy wrogich sił. I tutaj Zachód traci możliwość oddziaływania.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook