Wiceminister Marcin Warchoł o zmianach w KRS: Jest to przejście od korporacjonizmu sędziowskiego do demokracji

W środę w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Ustawa ma zmienić zasady powoływania członków Rady. Kadencję dotychczasowych mają wygasnąć.

Postanowienia projektu ustawy przewidują m.in. powstanie w KRS dwóch izb oraz wygaśnięcie po 30 dniach od wejścia w życie nowelizacji kadencji jej piętnastu członków, będących sędziami; ich następców ma wybrać Sejm. Zakończona zostałaby też także kadencja rzecznika dyscyplinarnego sądów.

W czasie obrad komisji Biuro Analiz Sejmowych przedstawiło opinie dwojga naukowców. Według prof. Sławomira Patyry kilka przepisów projektu jest sprzecznych z konstytucyjnymi zasadami: podziału i równoważenia się władz, niezawisłości sędziów oraz zasadą kadencyjności. Z kolei zdaniem prof. Anny Łabno projekt jest zgodny z konstytucją.

Projektowane przez rząd zmiany w KRS są krytykowane przez środowiska sędziowskie, Rzecznika Praw Obywatelskich i niektóre organizacje pozarządowe. Krytyczną ocenę przedstawiło też Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Z krytyką nie zgadza się strona rządowa: – Zarówno sposób powoływania członków Krajowej Rady Sądownictwa, jak i tryb jej pracy oraz sposób działania musi ulec zmianie. Odejście od korporacjonizmu sędziowskiego można zapewnić tylko w jeden sposób – w demokracji nie znaleziono lepszego modelu niż społeczna kontrola – powiedział Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. – Te zmiany zapewnią transparentne, demokratyczne, bezpośrednie i powszechne zasady wyboru do KRS. Wszelkiego rodzaju tezy o upolitycznieniu członków KRS są bezzasadne.

Do uwag zgłaszanych przez opozycję oraz część ekspertów odniosła się też na konferencji prasowej poseł Beata Mazurek, rzecznik klubu parlamentarnego PiS:  – Biuro Legislacyjne to nie jest Trybunał Konstytucyjny, jeśli będzie ustawa, będzie się nią być może zajmował Trybunał, a jeśli Trybunał wyda takie, a nie inne orzeczenie, to wtedy będziemy się tym zajmować na forum parlamentu.

Sejm obradował również nad opozycyjnym projektem nowelizacji, przygotowanym przez stowarzyszenie sędziów „Iustitia”, który został wniesiony przez posłów Nowoczesnej, a który poparli też posłowie PO i PSL.

Projekt opozycji sejmowi przedstawiał poseł PSL Krzysztof Paszyk, który przekonywał, że jest to projekt proobywatelski, a nie propolityczny. Według niego, w przeciwieństwie do rządowego projektu, projekt opozycyjny realizuje postulaty środowiska sędziowskiego, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz wielu innych instytucji i stowarzyszeń dbających o przestrzeganie norm demokratycznego państwa prawnego. Pokazuje on, że sami sędziowie, którzy projekt przygotowali, chcą zmian.

Według posła Paszyka zmiany proponowane przez posłów opozycji (PO, Nowoczesnej i PSL), zapewnią obywatelom prawo do niezależnego, bezstronnego od politycznych wpływów systemu sądownictwa. Myślą przewodnią ma być niepodporządkowanie całego wymiaru sprawiedliwości jednemu człowiekowi – ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu.

ŁAJ/PAP

 

Komentarze