Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Profesor Krzysztof Miszczak: W Niemczech funkcjonuje „kontrolowana demokracja”, co wynika także z niedobrej historii

Berlin, Zamek Bellevue - siedziba prezydenta Niemiec/foto: KleeKarl/pixabay.com

Franz Walter Steinmeier, nowy prezydent Bundesrepubliki, to postać symbolizująca cechy i poglądy niemieckiej elity, mówiącej o Europie, spoglądającej na Rosję i konsekwentnie realizującej rację stanu.

O politycznej drodze nowego prezydenta mówił w rozmowie z Radiem WNET profesor Krzysztof Miszczak, niemcoznawca, wykładowca SGH i doradca kilku gabinetów rządowych RP. Frank-Walter Steinmeier – były szef niemieckiej dyplomacji, wieloletni współpracownik Gerharda Schrödera, 12 lutego 2017  roku wybrany przez Zgromadzenie Federalne w pierwszej turze wyborów na urząd prezydenta – to postać typowa i charakterystyczna dla establishmentu politycznego Niemiec.

Nasz gość nakreślił sylwetkę prezydenta Niemiec na szerokim tle głównych zagadnień polityki niemieckiej – stabilnej i kontrolowanej przez elity demokracji, konsekwentnie realizowanej racji stanu i powracających dążeń do współpracy z Rosją. Mówił też o relacjach polsko-niemieckich i o perspektywie najbliższych wyborów.

Według gościa Radia WNET, wszystkie niemieckie partie, bez względu na orientacje ideologiczne, reprezentują niemiecką rację stanu. Jest to tak zwana kontrolowana demokracja. To jest element stabilizacji zewnętrznego obrazu Niemiec – pokazywanie, że demokracja nie wymyka się z rąk elity politycznej. Jest to świadoma postawa, związana także z niechlubną przeszłością Niemiec.

Profesor uważa, że po wyborach może powstać koalicja SPD z Zielonymi i liberałami (FDP). Wbrew dotychczasowym wypowiedziom, w takiej konfiguracji nawet kanclerstwo Schulza nie musi być dla Polski bardzo niekorzystne. Nie należy też wykluczać, że Angela Merkel pozostanie kanclerzem. Pewną wskazówką będą wybory w Nadrenii- Północnej Westfalii 14 maja.

W Niemczech wszystkie opcje polityczne są zdania, że bez Rosji na kontynencie europejskim nie da się rozwiązać żadnego konfliktu.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook