Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Paweł Lisiecki: Część zysków ze złodziejskiej reprywatyzacji zastało wytransferowanych poza granicę Polski

Członek komisji weryfikacyjnej nie wykluczył, że Hanna Gronkiewicz- Waltz była rozgrywane przez układ działający w warszawskim ratuszu. Prezydent Warszawy miałaby na pewno bardzo dużo do powiedzenia.

Komisja weryfikacyjna w poniedziałek uchyliła decyzję reprywatyzacyjną z 2011 roku dotyczącą kamienicy przy ul. Łochowskiej 38.  Prawa do budynku zgłosił kurator reprezentujący jednego z współwłaścicieli, który zmarł w 1949 roku. Finalnie nie doszło do wydania budynku. Gościem Poranka Wnet był Paweł Lisiecki, poseł PiS, były burmistrz dzielnicy Pragi-Północ oraz członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

„Osoba, która miała być beneficjentem, czyli Józef Pawlak, jeden z czterech spadkobierców nieruchomości, który urodził się w 1883 roku, w dniu wydania decyzji ws. reprywatyzacji miałaby 128 lat. Było to bardzo dziwne, że taką decyzję wydano. W trakcie przesłuchiwania świadków kuratorem tej osoby był Zbigniew Lichocki, który został powołany na wniosek m. st. Warszawy, ale jak się później okazało, był on prawnikiem służby kontrwywiadu wojskowego, pracownikiem Urzędu Ochrony Państwa, pracownikiem prokuratury wojskowej w czasach PRL-u” – mówi Paweł Lisiecki

Poseł Prawa i Sprawiedliwości nie wykluczył, że w proceder złodziejskiej reprywatyzacji zamieszane były osoby ze służb: „To potwierdza wątek udziału służb specjalnych w aferze, zresztą Zbigniew Lichocki odpowiadał bardzo wymijająco. My z innymi członkami komisji weryfikacyjnej sprawdziliśmy wątek, wedle którego twierdził, że miał pozwolenie swoich zwierzchników w służbie kontrwywiadu wojskowego na tego typu działania, a my nie natknęliśmy się na zgodę, w związku z czym złożyliśmy wniosek do prokuratury z ew. popełnienia przestępstwa byłego pana prokuratora – mówi członek Komisji Weryfikacyjnej.

„Gen. Marian Robełek w wielu nieruchomościach występuje jako beneficjent. Jest spora liczba osób, które albo są beneficjentami, albo kręcą się wokół tej reprywatyzacji jako ci, którzy załatwiają te interesy. To potwierdza udział służb specjalnych z korzeniami w PRL-u” – mówi Paweł Lisiecki

Członek komisji weryfikacyjnej w rozmowie z Witoldem Gadowskim odniósł się do działań zagranicznych firm na terenie Warszawy z zakresie reprywatyzacji: „Grupa Fenix jest z kapitałem szwajcarsko-francuskim, mało tego w reprywatyzacje są zaangażowane firmy, z kapitałem zagranicznym  zarejestrowane min. na Cyprze. Te firmy miały swój udział w aferze reprywatyzacyjnej, one czerpały z tego korzyści i  pytanie o to kto stoi za tymi firmami” – pytał Paweł Lisiecki.

„Ja stawiam tezę co do pani Hanny Gronkiewicz-Waltz, oczywiście jest to do weryfikacji,ale w moim przekonaniu była w pewien sposób rozgrywana na własne życzenie. Z jednej strony jej rodzina była beneficjentem decyzji zwrotowej” – mówi poseł Lisiecki

Prezydent Warszawy unika stawienia się przed komisją weryfikacyjną, aby wyjaśnić kulisy swoich działań przy reprywatyzacji: Przypomnijmy, że Hanna Gronkiewicz-Watlz powinna opowiedzieć jak było z reprywatyzacją w warszawskim ratuszu. Winna jest to Warszawiakom – podkreślił w Poranku Wnet Paweł Lisiecki, poseł PiS, członek komisji weryfikacyjnej.

 

 

 

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook