Najważniejsze polskie albumy muzyczne roku 2019. Część pierwsza, od 51 do 41 miejsca – prezentuje Tomasz Wybranowski

Kolejny rok (prawie) za nami. W muzyce był to jeden z najlepszych lat od prawie dekady. W moim subiektywnym zestawieniu „51” najlepszych polskich płyt bez podziału na style i gatunki. Zapraszam gorąco

i dodam, że nagrania z każdego z omawianych i prezentowanych w zestawieniu albumów gościły oczywiście na antenie Radia WNET. Bo radio WNET to „muzyka warta słuchania”. Zatem zaczynam odliczanie.

                                                                                   Tomasz Wybranowski

 

 

51. Fisz Emade Tworzywo: „Radar” (Grand Imperial / Dwa Ognie) – hip hop

 

 

50. Michał Kowalonek: „O miłości w czasach powstania” (Agencja Muzyczna Polskiego Radia) – rock

Płyta jest solowym debiutem Michała Kowalonka, znanego ze Snowman czy Myslovitz. Na płycie historyczne polskie obrazki z rockową oprawą („Grudniowa etiuda”, czy „Matki”). To wspaniała lekcja historii Polski, tej najnowszej, skromna muzycznie, ale bardziej niż interesująca w swojej indie – rockowej formie.

 

 

49. Ryszard Makowski: „Ryszard Makowski (album)” – (Agencja Muzyczna Polskiego Radia) – piosenka / pop.

Pierwsza pięćdziesiątka dla pana Ryszarda za słoneczny song „Cudowny dzień” i ogólny, bo bardziej niż pogodny (wreszcie) wyraz artystyczny.

 

 

48. No More Jokes: „A ludzie się patrzą…” (Sonic Records) – rock / grunge / alternative metal

EPka „Wybacz”, wydana dwa lata temu, pozytywnie mnie zaskoczyła. Czekałem na duży krążek No More Jokes i nie rozczarowałem się. Udowodnił to już pierwszy singel „Reset” z albumu „A ludzie się patrzą…”. Znajdziecie w zbiorze jedenastu nagrań i indies rockowe brzmienia, przechodzące w grundge i metalizujące historie muzyczne. Moje faworytki to mroczna, gotycka „Klepsydra” i zaskakująca kompozycyjnie „Symulacja”.

 

 

47. Kwiat Jabłoni: „Niemożliwe” (Wydawnictwo Agora) – folk

W rolach głównych „następcy tronu” Jakuba „Elektryczne Gitary” Sienkiewicza – Kasia i Jacek, oraz ich fonograficzny debiut “Niemożliwe”. Na płycie i przebojowo, i folk – popowo, ale i klimatycznie z frazą bluesa i muzyki świata, jak w nagraniu „Kto powie mi jak”, moim faworycie z płyty.

Album jest przeładowany przebojowymi melodiami, które często stylowo odstają od siebie sprawiając wrażenie przypadkowego doboru, ergo poszukiwania właściwego i swojego stylu. Moja rada? Słuchać tej płyty należy w odstępach dwu, trzydniowych i będzię wszystko w porządku. Nadzieję przynoszą (opróćz mojego faworyta) nagranie “Nie ma czasu” z przepięknym fortepianem Kasi Sienkiewicz i instrumentalny „mocarz” “Wodymidaj intro”.

Czekam na ich drugi album, bo wierzę iż po małych korektach szczyt bardziej niż blisko.

 

 

46. Blauka: „Miniatura” (Duża Wytwórnia) – rock / vintage / indie

Krążek „Miniatura” to kolejny znakomity debiut „made in Poland” mijającego roku. Fundamentami Blauki są Georgina Tarasiuk (serce, metafory, głos i melodie) i Piotr Lewańczyk (rytm, bas i produkcja). Na płycie znajdziemy dziesięc piosenkowych historii o sinusoidzie ludzkich żywotów na szlakach życia, które przybiera najróżniejsze barwy. I te barwy czuć i słychać w muzyce.

Muzycznie jest stylowo i rockowo, z domieszką melodyjnej psychodelii z początku lat 70. To jeden z najbardziej rozświetlonych albumów 2019 roku. Mocne strony albumu to otwierający „Amerykański sen” (mój faworyt, z gorzkim tekstem), a także szlagierowo – popowa „Błękitna” (jeden z naszych WNET-owych częstograjów) i gitarowo – synth pop(ujący) „Fantazmat”.  Całość zrealizowana lekko, naturalnie i prawdziwie, choć brakuje mi nieco Georginy z mocniejszym głosem i mocą, jak to niegdyś bywało.

Na koniec jeszcze jedno: debiut Blauki nie zastarzeje się tak szybko, jak kończący się rok! Tego jestem pewien.

 

 

45. Król: „Nieumiarkowania” (ART2) – electronic / rock

Jestem w mniejszości krytyków muzycznych i recenzentów, ale uważam stanowczo iż „Nieumiarkowania” przebijają skandująco – zaangażowany krążek Króla „Przewijanie na podglądzie”. Błażej Król postanowił na najnowszym krążku pójść w kierunku „piosenkowej instancji tworzenia”.

Przykładem tego był pierwszy singel zwiastujący wydanie płyty, przebojowy, rozświetlony i z niebanalnym tekstem, „Te smaki i zapachy”. To jeden z dziesięciu największych przebojów Radia WNET odchodzącego w cień ro(c)ku 2019.

Od 13 września jest z nami cały album, gdzie znajdziemy dziewięć nagrań. Okazuje się, że wciąż można być zaangażowanym i wyczulonym na relacje ze światem i bliźnimi, a jednocześnie przekazywać ważne treści w przystępnej formie piosenek. A jest i nowa fala, i gitarowość („Druga pomoc” i „W dole miasta”), domieszka bluesowego sznytu („Okazało się”) czy czysty dubstep („Gula”), gdzie robi się zdecydowanie KobiecoWydmowo (ukłony dla pani Iwony).

Bardziej niż dobry album Błażeja Króla, z mottem, które warto zacytować:

„/…/ Jeśli słyszysz, ciśnij mną o ścianę / Dobrze wiem, że się mylę”

 

 

44. Amarok: „Storm” (On-Art) – ambient / rock progresywny / electronic

To jeden z albumów, który swoją baśniowością i odnośnikami do muzyki koncepcyjnej oczarował mnie. Mowa o piątym albumie Amarok za którym stoi Michał Wojtas. Krążek „The Storm” to niezwykła ścieżka dźwiękowa do spektaklu brytyjskiego teatru tańca współczesnego Jamesa Wiltona „Dance Company”.

„The Storm” to muzyczny teatr magii. Jest rockowo i progresywnie, ale oszczędnie i delikatnie, zaś nagraie „Facing the Truth – The Grand Finale” to mała dźwiękowa epopeja, nie tylko ze względu na długość utworu (ponad osiemnaście minut) i swoisty hołd oddany berlińskim mistrzom gatunku.

Ta płyta jest niezwykle klimatyczna i osacza słuchacza obrazem. Flodowska gitara przetykana jest elektroniczną szatą atmosferą przypominająca nieco, choć w nowej formie i Tangerine Dream czy mistrza Klausa Schulze, oraz ten deszczowy fortepian w nagraniu „Natural Affinity”. I jeszcze doskonały „ll the Struggles”, gdzie odnajdujemy szamańską plemienność, którą zwiastują bębny kojarzące się natychmiast z „Peter Gabriel 4”.

Michał Wojtas to mistrz nad mistrze, który inspiruje, zachwyca i zniewala. Płyta zdecydowanie do słuchania we dwoje.

 

 

43. Konrad Kucz i Ola Bilińska: „Kucz/Bilińska” (MTJ) – avant – pop / dream pop

Recepta na znakomity album muzyczny, który nie nudzi, przykuwa i jest nowatorski? To proste. Potrzebujemy Konrada Kucza i jego melodycznej bajkowości, podlanej elektroniką. Dodajemy głos i emocje Oli Bilińskiej (zwłaszcza gdy śpiewa po polsku, jak w cudnych „Węgielkach”) i odrobinę muzycznej wyobraźni i chłodu Karoliny Kozak. Do tego dosypujemy metafory i liryczne obrazki Gaby Kulki i mamy znakomit zbiór „Kucz/Bilińska”.

Wsłuchując się po raz pierwszy w zestaw „Kucz/Bilińska”, oprócz retro – vintage popu, przychodzi do głowy i serca słowo elegancja i wysmakowanie. Do instrumentalnego nagrania „Wiking” mamy atlas wybitnych i słonecznych piosenek. Poźniej przychodzi zmierzch i senne marzenia zlewają się z naszymi pomrukami realności.  Wraz z “Cirrus Minor” gitarowo wstaje Księżyc. I tak jest już do końca płyty.

Dzieło Oli Bilińskiej i Konrada Kucza jest znakomitą odtrutką na wszystko co chemicznie, plastykowo zasysa nas w pędzie szarości dni podobnych do siebie. Piosenka – udowadniają twórcy – nie musi być sztampowa, byle jaka i „z dźwięków i melodii podobna do wszystkiego”. „Kucz/Bilińska” dociera do jasnego jądra prawdziwej piosenki, co daje nadzieję. Znakomite!

 

 

42. Michał Bajor: „Kolor Cafe” (Sony Music) – pop

Na album Michała Bajora „Kolor Cafe. Przeboje włoskie i francuskie” czekałem nie tylko dla tego, że jestem nieco sentymentalny. Michał Bajor to znakomity album, ale przede wszystkim jedne z trzech najdoskonalszych interpretatorów piosenek, który potrafi z ich wnętrz wydobyć absolutnie wszystko łącząc to ze znakomitym głosem, najdoskonalszą dykcją i wielkim, wielkim talentem.

„Kolor Cafe” to kontynuacja albumu sprzed ośmiu lat „Od Piaf do Garou”.  Michał Bajor na tej płycie składa swój głęboki hołd dla podziwianych artystów. Panteon znakomity, bo znajdziecie w nim słuchaczki i słuchacze wielką Edith Piaf, Dalidę, Jacquesa Brela czy Joe Dassina.

Płyta „Kolor Cafe” zachwyca i słuchaczom przydaje lekkości i uśmiechu. Wyboru piosenek dokonał sam mistrz Michał Bajor. Muszę zwrócić uwagę na aranżacje Wojciecha Borkowskiego i trud tłumacza – Rafała Dziwisza, który podarował tym francuskim i włoskim przebojom nową duszę, też porywająco słoneczną. Moim faworytem od pierwszego przesłuchania jest jednak nagranie wykonane przez pana Michała po francuski. To „Hymn Miłości / Hymne a L’Amour” z repertuaru wielkiej Édith Piaf.

 

41. Ladaco: „Pierwsze primo” (Ladaco Record) – post – rock / electronic

Rafał Benedek, który skrył się pod pseudonimem Ladaco, udowadnia, że „mniej znaczy często więcej”. Czerwiec i dzikie lato przyniosły jego debiut płytowy „Pierwsze primo”. Ladaco urzeka nowelkową formą opowiadania o swoich bohaterach i zdarzeniach. Niby te śpiewające nowelki i orazki są proste i banalne, ale właśnie z takich historii składa się życie. A obserwatorem Rafał Benedek aka Ladaco jest znakomitym, czego przykładem takie nagrania jak „Moje miasto”, przebojowe „Jest dobrze” i z największym ciężarem przeności „Tacy tacy”.

Ladaco w młodzieńczym dziele tworzenia nie kombinuje i nie stara się przypodobywać komukolwiek. Jego wielka wyobraźnia, swoboda językowa plus skromne i wyważone środki muzycznego wyrazu dały bardzo dobrą płytę. Jeszcze jedno, nie potrafię niczego wskazać na polskim muzycznym rynku co przypominałoby twórczość Rafała Benedka. Proszę zapamiętać i posłuchać.

Tomasz Wybranowski

 

Krzysztof Szwagrzyk, dr Piotr Naimski, Piotr Gursztyn, Ryszard Makowski, Jan Ardanowski — Popołudnie WNET – 01.08.2019

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

Goście Popołudnia WNET:

prof. Krzysztof Szwagrzyk – wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej;

dr Piotr Naimski – sekretarz stanu;

Piotr Gursztyn – publicysta w tygodniku „Do Rzeczy”;

Ryszard Makowski – satyryk;

Karol Kin – asystent społ. Marszałek Małgorzaty Gosiewskiej;

Mariusz WikłoMichał Karnowski – dziennikarze „wSieci”;

Joanna Pyryt — dziennikarka mediów WNET

Olga Nowak — właścicielka kwiaciarni przy Cmentarzu Wojskowym w Warszawie

dr Paweł Nagielski — wicedyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego

 Jan Krzysztof Ardanowski — minister rolnictwa

 


Prowadzący: Łukasz Jankowski, Magdalena Uchaniuk-Gadowska

Wydawca: Łukasz Jankowski

Realizator: Piotr Szydłowski 


Część pierwsza:

W pierwszej części Łukasz Jankowski i  Magdalena Uchaniuk-Gadowska prowadzą sondę uliczną na Cmentarzu Powązkowskim, w której rozmawiają m.in. z powstańcem i jego wnukiem.

Fot. PAP/Tomasz Gzell

Prof. Krzysztof Szwagrzyk mówi o szacunku należnym bohaterom powstania warszawskiego. „Łączka to miejsce święte dla nas wszystkich” – mówi, dodając, że pochowani są na niej także powstańcy, którzy zamiast „honorów należnym bohaterom spotykały tortury i śmierć”. Niech chce dywagować, co byłoby, gdyby powstania nie było, stwierdzając, że „element składowy naszej polskiej tożsamości”.

 

Część druga:

Piotr Naimski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Dr Piotr Naimski mówi, że Cmentarz Powstańców Warszawskich to miejsce, gdzie od 1945 r. rokrocznie wspomina się powstańców. Jak mówi sekretarz stanu, „miałem okazję być harcerzem w czarnej jedynce w Warszawie, która przechowywała tradycje Szarych Szeregów”. Przyznaje przy tym, że „w Warszawie zginęło bardzo wielu Polaków”. Upamiętnić ich ma spotkanie na Woli.

 

Piotr Gursztyn krytykuje rewizjonistów historycznych, których narrację o powstaniu już „słyszeliśmy, ale w czasach PRL”. Jak stwierdza, publikacje takiej jak „Obłęd ’44” „to nie jest krytyka naukowa”. Opierają się one na niedopowiedzeniach. Jak stwierdza, „tego typu krytyka, jest niszczeniem naszych korzeni”. Przyznaje, że w powstaniu Polacy ponieśli ogromne straty, jednak ci, którzy na tym opierają krytykę powstania, cierpią jego zdaniem „syndrom sztokholmski, kiedy ofiara sama siebie oskarża o to, co ją spotkało”. Docenia przy tym upamiętnienie ofiar Woli, na jakie zdecydował się prezydent Duda. Odwiedzenie przez Prezydenta RP miejsc masowych egzekucji warszawiaków to „pierwszy raz Rzeczpospolita Polska jest tam obecna”.  Dodaje, że to największy jednorazowy mord na Polakach, a sprawcy jego nigdy nie zostali osądzeni.

Ryszard Makowski mówi, że od wielu lat przychodzi na groby powstańców, ale dopiero kiedy w 2004 r. powstało Muzeum Powstania Warszawskiego, pojawiły się tu tłumy. Satyryk przychodzi na cmentarz od 1962 r., gdyż pochowany jest tutaj jego ojciec. Odnosi się do krytyków powstania warszawskiego. Jak stwierdza, „w czasach komuny były modne różne teorie czy powstanie mogło wybuchnąć”. Zwraca uwagę na to, że 22 lipca powstał rząd lubelski, na co rząd londyński i Polskie Państwo Podziemne musiały jakoś zareagować. Podkreśla bestialstwo Niemców, którzy mścili się na mieście i jego mieszkańcach, w momencie, w którym przegrywali już wojnę.

Małgorzata Gosiewska / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Karol Kin mówi o planach Małgorzaty Gosiewskiej. Jak mówi „3 sierpnia robimy chyba największą w Warszawie rekonstrukcję”. Upamiętnione ma być zdobycie przez powstańców Nordwache — placówki niemieckiej żandarmerii. Zaangażowanych w to będzie blisko 150 rekonstruktorów i pojazdy pancerne. Jak mówi Kin, jego dziadkowie walczyli w powstaniu, ale nie chcieli o tym mówić. Babcia, która była więźniarką Majdanka, to tego stopnia chciała zostawić wojnę za sobą, że zapomniała języka niemieckiego, który wcześniej znała bardzo dobrze.

 

Część trzecia: 

Mariusz WikłoMichał Karnowski z wSieci mówią o tym, czemu przyszli na warszawskie Powązki. Jak mówi Wikło, „staram się zawsze tutaj być”. Wtóruje mu Karnkowski, stwierdzając, że „to są chwile, że trzeba znaleźć czas, żeby być na Powązkach”. Odnosząc się do rewizjonistów historycznych, stwierdza, że „zgoda jest, ale jest brutalnie atakowana”. 

 

Część czwarta:

Uwolnieni z Gęsiówki Żydzi wraz z żołnierzami z Armii Krajowej z plutonu „Alek” kompanii „Rudy” batalionu „Zośka”. Powstanie warszawskie 5 VIII 1944 roku / Autor nieznany / Domena Publiczna

Joanna Pyryt mówi o wczorajszym pogrzebie Ryszarda Białousa, dowódcy batalionu Zośka, który zmarł w Argentynie w 1992 r., ale zawsze marzył o powrocie do kraju. W czasie powstania miał 25 lat. Wtedy jego batalion wyzwolił  obóz gęsiówka, fragment KL Warschau. Powstańcy uratowali z niego 300 Żydów, z których część dołączyła do batalionu, przechodząc wraz z nim szlak bojowy. 30 sierpnia powstańcy dostali rozkaz wycofania się do Śródmieścia. Przebili się oni przez Ogród Saski, docierając do zajmowanej przez powstańców PAST-y. Obecnie w rocznicę tego wydarzenia jest organizowana jego rekonstrukcja.

 

Część piąta:

Przydrożne róże i inne kwiaty

Olga Nowak mówi, że dzisiejszy dzień jest jak co roku wyjątkowy. Tego dnia w starzejących się powstańców wstępuje młodzieńczy duch, jak gdyby znów byli nastolatkami, czy nawet dziećmi. Są oni bardzo wzruszeni tym, że mogą uczestniczyć w uroczystościach. Kwiaciarka obdarowuje ich czerwonymi różami, dziękując im w ten sposób za ich poświęcenie. Sama nie ma w rodzinie powstańców, ale jak mówi „moi dziadkowie ze strony matki przeżyli o dziwo rzeź Woli”. Następni, po upadku powstania udało im się uciec z transportu do obozu w Pruszkowie. Jak mówi, jako dziecko bardzo się interesowała tym, co dziadkowie mogą jej powiedzieć o  okupacji –  „wypytywałam dziadków, jak to było ze szczegółami, bardzo to przeżywałam i przeżywam do dziś”.

Jan Ardanowski / Fot. Luiza Komorowska, Radio WNET

Jan Krzysztof Ardanowski mówi, że co roku jest 1 sierpnia w Warszawie. O powstaniu warszawskim mówi, że „to było świadome podjęcie walki, nie akt desperacji”. Jak mówi, jest przekonany, że „gdyby nie powstańcy nie byłoby wolnej Polski”.  Bez tradycji powstania nie byłoby, jak twierdzi minister, ruchu solidarnościowego. Gość Popołudnia WNET mówi, że „teraz w środowiskach związanych z totalną opozycją pojawiają się głosy deprecjonujące powstanie warszawskie”. Działania takie określa jako „pisanie zakłamanej historii przez tych, którzy Polski chyba nienawidzą”.

 

Romuald Szeremietiew, Ewa Stankiewicz, Robert Winnicki, Ryszard Makowski – Poranek WNET – 11 grudnia 2017 roku

Co przyniesie zmiana premiera? Czy elektorat PiS-u zaakceptuje Mateusza Morawieckiego? Czy modernizacja polskiej armii idzie w dobrym kierunku? Odpowiedzi będzie szukać Aleksander Wierzejski.

Zapraszamy do słuchania na portalu WNET.fm i na 87,8 FM.

Gośćmi Poranka Wnet byli:

Prof. Romuald Szeremietiew – były minister obrony narodowej;

Ewa Stankiewicz – reżyser, dziennikarka, współzałożycielka Solidarnych 2010;

Robert Winnicki – prezes Ruchu Narodowego, poseł na Sejm;

Tadeusz Płużański – szef publicystyki TVP;

Ryszard Makowski – pisarz, artysta, satyryk, publikujący w tygodniku Sieci Prawdy oraz na portalu wPolityce;

Irena Lasota – publicystka, dyrektorka Fundacji na rzecz Demokracji w Europie Wschodniej w Waszyngtonie;

Mariusz Zając – Stowarzyszenie „Stop Bankowemu Bezprawiu”;

Jakub Wiech – prawnik, dziennikarz portalu Energetyka24;

Paweł Bobołowicz – korespondent Radia WNET w Kijowie;


Prowadzący: Aleksander Wierzejski

Wydawca: Łukasz Jankowski

Realizator: Karol Smyk

Wydawca techniczny: Konrad Tomaszewski


https://wspieram.to/gwiazdka

 

Część pierwsza:

Irena Lasota o echach przeniesienia przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trupa ambasady USA w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy. Mówiła również o nielicznych reakcjach amerykańskich dziennikarzy na zmianę premiera Polski z Beaty Szydło na Mateusza Morawieckiego.

[related id=46656]Ryszard Makowski skomentował zmianę prezesa Rady Ministrów. Choć satyryk jest zadowolony z wyboru Morawieckiego na premiera, to nie spodobało mu się to, w jaki sposób został on czwartą osobą w państwie. „To tak, jakbyśmy teraz wyrzucili z kadry Roberta Lewandowskiego. (…) Cała otoczka zmiany jest niezbyt przyjemna. (…) Sytuacja wygląda na dziwaczną. Być może za tym stoi jakaś teoria spiskowa”. Pomimo licznych niejasności w polityce PiS Makowski przewiduje, że frekwencja wyborcza dla partii rządzącej nie powinna drastycznie spaść.

 

Część druga:

Mariusz Zając o depersonalizacji relacji pomiędzy bankami a klientami oraz bezkarności banków w sprawie udzielania kredytów we franku szwajcarskim.

Ryszard Makowski o poprawności politycznej w kontekście świąt Bożego Narodzenia.

 

Część trzecia:

Przegląd prasy o godzinie 8:00, przygotowany przez Aleksandra Wierzejskiego.

 

Część czwarta:

[related id=46682 side=left]Ewa Stankiewicz o błędach w zmianach ordynacji wyborczej, które zamierza przeprowadzić Prawo i Sprawiedliwość. „PiS przywiązuje się do PKW (…) Przypomnę, że Komisja jest odpowiedzialna za fałszerstwa podczas ostatnich wyborów samorządowych (…) Nowe procedury mają wprowadzać oszuści!” – mówiła podniosłym tonem dziennikarka. Reżyserka mówiła także o komisji śledczej ws. katastrofy smoleńskiej. Rozwiązanie zagadkowego wypadku jest dla niej kluczową kwestią dla państwa polskiego. Bez wyjaśnienia katastrofy bowiem nie będziemy mogli – my, jako Polacy – stanowić spójnego narodu.

 

[related id=46654]Część piąta:

Prof. Romuald Szeremietiew o niezbyt dobrej relacji pomiędzy szefem MON Antonim Macierewiczem a prezydentem RP Andrzejem Dudą oraz roli wojsk obrony terytorialnej w strukturach Wojska Polskiego, którą wielu z dowódców wojsk operacyjnych doprecjonuje. Mówił również o potrzebie budowy obrony przeciwlotniczej.

 

Część szósta:

Jakub Wiech o praktyce oszustw wobec klientów dużych spółek energetycznych. Różne osoby podszywając się pod ich pracowników wprowadzają w błąd klientów i doprowadzają ich do zawarcia umów z innymi sprzedawcami energii. Gość mówił także polityce energetycznej naszego kraju oraz o potrzebnie stopniowego odchodzenia od węgla w polskiej energetyce ze względu na to, że jego zasoby powoli się kończą.

Tadeusz Płużański stwierdził, że państwo polskie powinno symbolicznie skazać gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Utraty dobrego imienia powinni dostąpić, podobnie jak Jaruzelski, czołowi członkowie służb bezpieczeństwa PRL.

 

[related id=46679 side=left]Część siódma:

Paweł Bobołowicz o podłożeniu ładunku wybuchowego pod polskim autokarem, który jechał w kierunku Lwowa. W chwili wybuchu bomby nie było nikogo w autokarze. Innym tematem, który omówił nasz korespondent była sprawa aresztowania Micheila Saakaszwilego.

Robert Winnicki / Fot. Radio Wnet

Robert Winnicki o relacjach polsko-ukraińskich w kontekście zmiany premiera na Mateusza Morawieckiego, sądzącego, że przyjmowanie imigrantów ekonomicznych z Ukrainy przez Polskę jest dobrym posunięciem. Bardzo krytycznie odniósł się do osoby obecnego (jeszcze) wicepremiera. Szef Ruchu Narodowego Mateusza Morawieckiego uważa za bankstera i zarzuca mu, że był przez kilka lat doradcą Donalda Tuska.


Posłuchaj całego Poranka Wnet!