Transformacja energetyczna. Poncyljusz: liderzy UE oraz komisarz Timmermans patrzą inaczej, szerzej niż my

Poseł KO wypowiada się na temat wzrostu cen energii w Polsce oraz relacji na linii Polska – Unia Europejska w kontekście oczekiwanej transformacji energetycznej.

Paweł Poncyljusz ocenia, że wzrost cen energii w Polsce wynika zarówno z sytuacji na rynku światowym, jak i wieloletnich zaniedbań rządów.

Dziś mamy sytuację, gdy próbujemy dogonić, ale nie mamy kogo.

Polityk wskazuje, że ograniczenie emisji CO2 jest konieczne nie tylko ze względów ekologicznych, ale i dla poprawy zdrowia Polaków – tym samym zachęca do szerszej perspektywy postrzegania postępowania włodarzy Unii Europejskiej, którzy dążą do jak najszybszego przeprowadzenia transformacji energetycznej.

Liderzy UE oraz komisarz Timmermans patrzą inaczej niż my, nie tylko w kategoriach cen prądu w naszych domach, ale też w rachunku ciągłym, na koszty związane z katastrofami klimatycznymi i drastycznymi zmianami pogody oraz na koszty, jakie ponosimy na systemie opieki zdrowotnej.

To, że dzisiaj chcemy czuć się zdrowi nie oznacza, że 100 czy 200 lat temu żyło się tak samo. Chcemy mieć coraz łatwiejsze i coraz bardziej wygodne życie.

Poruszony zostaje temat budowy elektrowni atomowej w Polsce. Poseł Koalicji Obywatelskiej nie jest przekonany, czy ta koncepcja spotka się z entuzjazmem społeczeństwa. Komentuje ponadto zapowiedzi upowszechnienia samochodów elektrycznych.

Obietnice premiera Morawieckiego zawsze możemy traktować z przymrużeniem oka.

Ponadto rozmówca Łukasza Jankowskiego wskazuje, że proces „elektryfikacji” może napotkać istotne problemy natury logistycznej.

Z agregatami prądotwórczymi możemy mieć duży problem.

Dodaje, że w całym procesie transformacji energetycznej punktem finalnym, do którego zmierzają dążenia współpracujących w jego ramach jednostek, jest wykorzystanie wodoru jako głównego źródła energii.

Chodzi o wodór, jako to ostateczne paliwo, które ma być produkowane lokalnie i ma być rodzajem magazynu energii.

Poseł KO ocenia, że za krytyką unijnych rozwiązań na polskiej scenie politycznej nie idą żadne czyny – podczas gdy UE pozostaje jego zdaniem otwarta na różne rozwiązania.

Na polskiej scenie się tylko biadoli, a Unia będzie wymagała bardzo konkretnego pomysłu.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

 

Komentarze