Terlikowski: Szok i niedowierzanie – Jean Vanier „święty z sąsiedztwa” manipulował i wykorzystywał seksualnie kobiety - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Terlikowski: Szok i niedowierzanie – Jean Vanier „święty z sąsiedztwa” manipulował i wykorzystywał seksualnie kobiety

Tomasz Terlikowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Tomasz Terlikowski o szokującym drugim życiu szanowanego przez kilku kolejnych papieży założyciela wspólnoty Arka i stowarzyszenia Wiara i Światło, oraz tym, o czym posoborowy Kościół zapomniał.

Tomasz Terlikowski odnosi się do wyników dochodzenia, które uznało Jeana Vaniera, założyciela wspólnoty Arka i stowarzyszenia Wiara i Światło, za winnego „mieszania spraw duchowych z wykorzystaniem seksualnym” pod wpływem perwersyjnych doktryn promowanych przez jego kierownika duchowego. Prowadził więc podwójne życie. Uwodził dorosłe kobiety (współpracownice i siostry zakonne) i następnie manipulował je psychicznie. Jego celem było współżycie z nimi. Vanier mawiał, że współżyjąc z nim, jednoczą się z Jezusem Chrystusem, z którym jest zjednoczony mistycznie:

Ja i Chrystus to jedno. Pieszcząc się ze mną pieścisz się z Chrystusem. To najwyższa forma zjednoczenia mistycznego.

Dziennikarz zauważa, że te pseudomistyczne idee związane są z osobą dominikanina o. Thomasa Philippe’a, który jeszcze w latach 50. został odsunięty od posługi kapłańskiej w związku z seksualnymi nadużyciami w założonej przez siebie wspólnocie Woda Życia-Woda Żywa. Zakonnikowi nakazano opuścić Francję, a członkom jego wspólnoty zakazano utrzymywania z nim kontaktu. Nie podporządkował się temu Vanier, który przez 9 lat utrzymywał z nim kontakt działając na rzecz zniesienia nałożonych na dominikanina sankcji. Wcześniej we wspólnocie uczestniczył on w jej seksualnej aktywności.

Kościół zapomniał czego przez 2000 lat nauczył. […] Zawsze charyzmatyczni liderzy mogli wykorzystywać swoją władzę, ale stworzono ileś bezpieczników, w tym bezpieczników prawnych, które po soborze zostały zniesione.

Terlikowski przypomina, że to nie jedyny taki przypadek. Koniec XX w. to w Kościele czas powstawania nowych wspólnot, na czele, których stali charyzmatyczni kapłani. Problemy ze swoimi założycielami miały takie z nich jak Legioniści Chrystusa czy Wspólnota Błogosławieństw. W przypadku tej ostatniej:

Brat Efraim i jego szwagier wydaleni ze wspólnoty za wykorzystywanie kobiet w tym, jeden z nich kobiety nieletniej.

Nasz gość podkreśla, że bardzo łatwo o wypaczenia w przypadku wspólnot męsko-damsko-kapłańskich. Odnosi się także do sprawy abpa Jana Pawła Lenga. Emerytowany hierarcha przebywa w diecezji włocławskiej, której metropolita bp Wiesław Mering zakazał mu sprawowania na jej terenie sakramentów i wypowiedzi dla mediów. Wynika to z wypowiedzi  kazachskiego duchownego, w których neguje on papieską godność papieża Franciszka nazywając go heretykiem. Publicysta zauważa, że bp Mering ma prawo zakazać mu sprawowania sakramentów, ale tylko na terenie diecezji włocławskiej. Nie może jednak zakazać arcybiskupowi wypowiedzi publicznych, gdyż abp Lenga podlega nie jemu, ale samemu papieżowi.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook