Po 27 latach od śmierci wrócił z Argentyny do Polski. 31 lipca Ryszard Białous z Batalionu „Zośka” spoczął na Powązkach

Ryszard Białous podczas powstania warszawskiego był dowódcą Batalionu „Zośka”. Zmarł w 1992 r. w Argentynie. W czerwcu 2019 r. jego prochy sprowadzono do Polski, by 31 lipca pochować go na Powązkach.

31 lipca Ryszard Białous ps. „Jerzy” pochowany został na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Podczas uroczystości pogrzebowych został on pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Decyzją szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka powstaniec został również mianowany na stopień pułkownika Wojska Polskiego.

“To jest niezwykła chwila, sen o wolnej Polsce dopełnia się. Dla pana pułkownika Ryszarda Białousa, dla 'Jerzego’, to marzenie o tym, aby Polska była niepodległa, była w pełni suwerenna, była wolna, była kwitnąca i żeby być w niej… dzisiaj właśnie się realizuje. Po 75 latach od dnia, w którym gotów był stanąć do Powstania Warszawskiego, które następnego dnia, 1 sierpnia 1944 roku, miało się rozpocząć”.

– powiedział prezydent Andrzej Duda.

Błaszczak nazwał postawę Ryszarda Białousa wzorem dla żołnierzy Wojska Polskiego. Przypomniał, że zmarły był aktywnym harcerzem i żołnierzem Armii Krajowej. Zwrócił również uwagę na fakt, że po II wojnie światowej powstaniec pozostał na emigracji ze względu na zagrożenie, jakim był dla niego reżim komunistyczny.

Na pogrzebie obecny był także Jerzy (Jorge) Białous, który przyjechał do Polski z Argentyny.

“Był przede wszystkim harcerzem, przez całe życie był wierny harcerskim przyrzeczeniom. Zachowywał osobistą harcerską uczciwość. Swoim postępowaniem zyskał szacunek i przyjaźń w Argentynie. Zawsze powtarzał: żeby Polska była szanowana na świecie to Polacy na emigracji muszą pokazać najwyższy poziom kultury, pracowitości i uczciwości w swoim codziennym życiu”.

A.K.

 

Komentarze