Teresa Baranowska, działaczka opozycji antykomunistycznej o życiu w Bieszczadach, chwilach dawnych i obecnych

Teresa Baranowska [fot. Radio Wnet]

Jak została „Dziewczyną z klepsydry”? Co najbardziej lubi w swojej pracy? Jak patrzy na konflikt toczący się kilkanaście kilometrów od jej domu? Posłuchajcie…

Gościem „Popołudnia Wnet” jest Teresa Baranowska, działaczka opozycji demokratycznej w czasie PRL, z zawodu polonistka. I wtedy, i teraz zagrożeniem dla Europy było imperium ze stolicą w Moskwie. W czym sytuacja na Wschodzie przypomina, a w czym różni się od tej sprzed 30, 40, 50 lat?

Jestem przerażona zbrodniami Rosjan. Ale moja rodzina była od zawsze przyzwyczajona, by nie ufać Rosjanom.

– mówi była działaczka „Solidarności”.

Baranowska wspomina również trudne życie w konspiracji – aresztowania, inwigilację przez SB, plotki. Gdy w czasie stanu wojennego Baranowska uciekła z aresztu, komuniści z zemsty ogłosili, że nie żyje! Wydarzenia te opisano w filmie dokumentalnym „Dziewczyna z klepsydry„.

Okleili całe centrum Katowic „klepsydrami” z napisem, że nie żyję i że pogrzeb odbędzie się w Bieszczadach. […] To była nieudana zemsta, ale dużo osób przeżyło to, łącznie z moją rodziną. […] Musiałam więc się ujawnić.

– wspomina w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk.

Więcej szczegółów – w audycji Radia Wnet!

ARP

Posłuchaj:

Czytaj także:

Wildstein: „Szpot” podważał fundamentalne założenia PRL-u, eksponując jego niszczycielski wymiar oraz liczne paradoksy