Zamek krzyżacki – perła architektury gotyckiej z listy UNESCO. „Malbork, największa góra cegieł na północ od Alp”

Dzień 52. z 80/Malbork/Poranek Wnet – Nawet dziś, gdy zbliżamy się do Zamku w Malborku, czyni on na nas wrażenie. Co musiał przeżywać przed kilkuset laty wędrowiec wyłaniający się na koniku z lasu?

„Malbork, największa góra cegieł na północ od Alp” – takie powiedzenie funkcjonuje wśród pracowników Muzeum Zamku w Malborku. Nie zmienia to faktu, że jest to największy na świecie zamek pod względem powierzchni i odwiedza go co roku 600 tysięcy turystów.

– Jest to zamek, który powstał z błota, a więc surowca pozyskiwanego z tutejszej błotnistej ziemi – powiedział Arkadiusz Dzikowski z Muzeum Zamek w Malborku, dzisiejszy gość Aleksandra Wierzejskiego w Poranku Wnet z Malborka. – W dodatku jest zbudowany w ten sposób, że nigdy – do końca II wojny światowej – jeszcze nikomu nie udało się go zdobyć.

fot. Jaśmina Nowak

Został wzniesiony w kilku etapach od 1280 r. do połowy XV w. przez zakon krzyżacki, który powołano do życia na odległych terenach ówczesnej Palestyny. W trakcie III wyprawy krzyżowej (koniec XII wieku), podczas oblężenia Akki, okazało się, że rannymi i chorymi Niemcami, ze względu na brak teutońskiego zakonu rycerskiego, nikt się nie opiekuje. Dlatego przybyli na statkach mieszczanie Lubeki i Bremy, rozebrali je i zbudowali szpital, który zamiast dachu przykryty został żaglami.

– Tak powstał pierwszy szpital, który później przyjął regułę wzorowaną na templariuszach i joannitach, zatwierdzony przez papieża jako Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie – powiedział Arkadiusz Dzikowski.

Początkowo była to siedziba komtura, w latach 1309–1457 siedziba wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego i władz Prus Zakonnych, w latach 1457–1772 rezydencja królów Polski. Zrekonstruowany w latach 1817–1842 i 1882–1944, zniszczony w 1945 r., ponownie zrekonstruowany przez polską szkołę odbudowy i restauracji zabytków jest przykładem pracy tych najlepszych na świecie w swej dziedzinie przedstawicieli. „Prace remontowe na zamku, można powiedzieć, toczą się do dziś” – jak to ujął gość Poranka. W 1997 r. zamek został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

– Przewodnicy traktują ten zamek jako część – można powiedzieć –  swojej rodziny i ten zamek jest dla nich bardzo ważnym elementem życia – powiedział Krzysztof Sikora, prezes przewodników malborskich. Zdradził, że najstarszy przewodnik ma już za sobą 60 sezonów w tej roli. W dodatku przewodnicy, nawet ci naprawdę starsi, potrafią dziennie „zrobić dwie wycieczki po trzy i pół godziny każda”.  Podkreślił, że aby zrobić kurs na przewodnika Zamku w Malborku, trzeba bardzo dużo się uczyć. Zażartował, że jego kursanci, gdy drukowali ściągi na egzamin, musieli zużyć po 500 stron na każdą.

– Nawet dziś, gdy zbliżamy się do Zamku w Malborku, czyni on na nas wrażenie. Co musiał przeżywać przed kilkuset laty wędrowiec wyłaniający się na koniku z lasu – trudno opisać, bowiem jest to największa budowla gotycka w Europie – powiedział prezes. To, co świadczy o skali tej budowli, to reakcja turystów „wychowanych w epoce drapaczy chmur”, którzy wchodząc na dziedziniec Zamku Średniego, są pod wielkim wrażeniem i nierzadko wyrywa im się z gardeł okrzyk „Wow!”.

– Mało kto wie, że taki krzyżak jadł tylko dwa razy dziennie, a dziewięć razy na dzień bywał w kościele – powiedział prezes Sikora. Przypomniał, że Polacy często na krzyżaków patrzą z perspektywy Sienkiewicza, a „on ich trochę obsmarował”.

[related id=34994] Arkadiusz Dzikowski zwrócił uwagę, że często młodzież i dzieci opierają swą wiedzę na grach komputerowych, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a twórcą największych mitów dotyczących średniowiecznego rycerstwa jest Henryk Sienkiewicz. Jednym z tych mitów jest opowieść o wielkim dwuręcznym mieczu krzyżackim, zdobytym pod Grunwaldem, którym władał w „Ogniem i mieczem” Longinus Podbipięta.

– To totalna bzdura, bo takich mieczy w tamtym czasie w ogóle nie było – powiedział Dzikowski, ekspert i wytwórca broni średniowiecznej. Kolejnym mitem są tunele i przejścia, którymi rzekomo można się dostać do zamku w Gniewie i Kwidzynie.

Goście Poranka wspólnie zaapelowali do zwiedzających, aby na Zamek w Malborku rezerwowali sobie minimum cztery godziny. Dodali też, że Malbork jest najlepszym miejscem do wypadów szlakiem zamków i zameczków średniowiecznych, zresztą często usytuowanych w miastach, które zachowały po dziś dzień średniowieczny układ urbanistyczny.

MoRo

Chcesz wysłuchać całego Poranka Wnet, kliknij tutaj

Komentarze