Arabia Saudyjska chce oddalenia pozwów w sprawie zamachów dokonanych przez Al-Kaidę z 11 września - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Arabia Saudyjska chce oddalenia pozwów w sprawie zamachów dokonanych przez Al-Kaidę z 11 września

fot. youtube.com

Arabia Saudyjska wnioskuje o oddalenie 25 pozwów do sądu na Manhattanie, zarzucających jej pomocnictwo w planowaniu zamachów z 11.09. 2001 roku i domagających się wypłacenia odszkodowań dla ofiar.

Jak wskazuje wniosek, pozywający nie byli w stanie udowodnić odpowiedzialności Arabii Saudyjskiej lub jakiegokolwiek powiązanego z nią stowarzyszenia dobroczynnego za zamachy. Dodaje, że działania wymiaru sprawiedliwości nie mogą naruszać suwerenności państwowej.

Władze saudyjskie konsekwentnie odrzucały zarzuty o przyczynienie się do porwania przez Al-Kaidę czterech samolotów, z których dwa zburzyły bliźniacze wieżowce nowojorskiego World Trade Center, jeden uderzył w Pentagon, a jeden rozbił się na polu w Pensylwanii. Spowodowało to śmierć łącznie blisko 3 tys. ludzi.

Opiewających na miliardy dolarów odszkodowań domagają się od Arabii Saudyjskiej rodziny 2,5 tys spośród zabitych, ponad 20 tys. ludzi którzy odnieśli obrażenia oraz różne firmy, w tym ubezpieczeniowe.

We wrześniu 2015 roku nadzorujący postępowanie sędzia okręgowy George Daniels oddalił roszczenia rodzin ofiar. Jednak we wrześniu ubiegłego roku Kongres USA obalił weto ówczesnego prezydenta Baracka Obamy i uchwalił ustawę o wymierzeniu sprawiedliwości sponsorom terroryzmu (JASTA), co pozwoliło na wznowienie rozpatrywania pozwów.

W swym wniosku do sądu Arabia Saudyjska przyznała, że JASTA wyeliminowała część elementów jej prawnej obrony. Jak jednocześnie zaznaczyła, pozywający wciąż nie są w stanie udowodnić, by jakikolwiek przedstawiciel, funkcjonariusz bądź agent saudyjskich władz uczestniczył w planowaniu lub dokonywaniu zamachów.

15 spośród 19 porywaczy czterech samolotów pochodziło z Arabii Saudyjskiej. Prowadząca dochodzenie w sprawie zamachów komisja rządu USA nie znalazła dowodów na bezpośrednie finansowanie Al-Kaidy przez saudyjskie władze, ale pozostawiła otwartą kwestię, czy ich przedstawiciele mogli to czynić indywidualnie.

PAP/MoRo

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook