W Jerozolimie palestyńscy chrześcijanie mają problemy nie tylko z islamistami, ale też z żydowskimi radykałami - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

W Jerozolimie palestyńscy chrześcijanie mają problemy nie tylko z islamistami, ale też z żydowskimi radykałami

fot.VnGrijl/flickr/bazylika grobu swietego

W audycji Popołudnie Radia WNET gościem Jana Brewczyńskiego był autor tekstów do Kuriera WNET i dziennikarz portalu WNET.fm, Paweł Rakowski. Gość audycji wspominał Wielkanoc w Jerozolimie 2 lata temu.

 

– Jerozolima w czasie świąt Wielkiej Nocy jest niezwykle ciekawym miejscem. Akurat 2 lata temu, kiedy przyjechałem do Świętego Miasta w Wielki Piątek, to zaczynała się żydowska Pascha, czyli Seder.

– I wtedy było widać i czuć, że to miasto jest przeciwieństwem Europy, jest miastem religii, w którym pojęcie Absolutu, Boga było pojmowane na poważnie. Mnóstwo pielgrzymów z odległych krain świata.

– Mnie najbardziej zainteresowali pielgrzymi z krajów indyjskich – nie wiem skąd byli – z Indii, Bangladeszu, Nepalu czy Pakistanu. Ciekawie też prezentowali się pielgrzymi z Etiopii, którzy surowo poszcząc, koczowali pod jedną z bram Starego Miasta. To był taki znak, że niezależnie od tego, skąd jesteśmy, z jakich obszarów kulturowych, w tym mieście się spotykamy. Spotykamy się w nadziei oraz interakcji ponad podziałami – relacjonował dziennikarz swoje wrażenia z kolejnego pobytu w Świętym Mieście.

Stan pogotowia antyterrorystycznego, w którym znajduje się Europa poniekąd na własne życzenie, jest codziennością w Ziemi Świętej:

– Pamiętajmy, że kwestia bezpieczeństwa jest tam niezwykle istotna. Niestety 2 lata temu, kiedy ostatni raz tam byłem, już się pojawiała agitacja antychrześcijańska prokurowana przez ISIS. Oczywiście te niepokoje nie dotyczyły nas, przyjezdnych – ale też zależy, czy ktoś przyjechał jako wędrowiec indywidualny, czy z jakąś grupą pielgrzymkową. Chociaż należy pamiętać, że jakiś terrorysta czy awanturnik może nie odróżnić, kto jest turystą, a kto jego docelowym obiektem ataku. Ale od kiedy pojawiło się Państwo Islamskie, pogróżki zaczynają być kierowane pod adresem miejscowych chrześcijan. Wcześniej tego raczej nie było. Albowiem zarówno muzułmanie, jak i chrześcijanie żyją pod okupacją, a Palestyńczycy mają sami problem ze swoimi islamistami.

Chociaż, stosując terminologię z naszej przeszłości, ISIS to taki SDKPiL, a palestyński Hamas jest jak PPS. ISIS chce znieść wszystkie państwa utworzone fikcyjnie w tym regionie w XX-wieku przez Anglików i Francuzów, a Hamas właśnie o takie niezależne i suwerenne państwo „narodowe” walczy. Tak więc jest tutaj dość duży spór i, co oczywiste, rywalizacja.

Chrześcijanie palestyńscy mają też duży problem z fundamentalizmem żydowskim. I to już przestaje być zabawne, albowiem policja i żandarmeria izraelska, która tam bardzo pilnuje Arabów, jest ślepa wobec ekscesów, zaczepek i prowokacji  Żydów. Oni są o wiele mniej wyczuleni, jeżeli rozrabia Żyd.

Dziennikarz opowiedział burzliwe losy Bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie:

– Bazylika Grobu Świętego jest miejscem szczególnym. Jej estetyka jest odmienna od kościołów w Polsce, tym bardziej tych nowo wybudowanych. Kiedyś była to góra, ale wiadomo, prace inżynieryjne przez tysiąclecia zrobiły swoje. W Bazylice znajduje się Grób Pański, miejsce ukrzyżowania, balsamowania Pana Jezusa. Wszędzie tam są kolejki, ale stanie w kolejce razem z kolektywami z dawnych Sowietów, Indii, Etiopii czy innych egzotycznych stron, służy człowiekowi. Co ciekawe, nie widziałem grup z Europy Zachodniej, poza polskimi, o ile za Europę Zachodnią się uważamy.

Pamiętam, że tydzień później, kiedy Kościoły Wschodnie miały swoją Wielkanoc, cała Bazylika była zapełniona przybyszami z Egiptu. Koptowie całkowicie opanowali ten kościół, a telewizja egipska instalowała się wewnątrz. Wtedy też mają miejsce cuda – cud ognia, a miejsce balsamowania Chrystusa wydziela woń. Cud ognia polega na tym, że ksiądz wchodzi do Grobu Pańskiego ze świecami i tam one w cudowny sposób się zapalają. Nie wiem, czy to jest naprawdę, czy to jakaś mistyfikacja pod publiczkę. Ale pamiętajmy, że duchowość wschodnia bardziej niż nasza opiera się na metafizycznych i mistycznych doznaniach.

Następnie Paweł Rakowski kontynuował:

Historia Bazyliki zaczyna się wraz z cesarzową Heleną, matką cesarza Konstantego, który uznał chrześcijaństwo. Helena podróżowała po ziemiach biblijnych i ewangelicznych, które w tym czasie były w całości w Bizancjum. Pierwotna konstrukcja Bazyliki przypominała… dzisiejszy Meczet Omara. Wedle legendy, kalif Omar, zwiedzając Jerozolimę, nie wszedł do Bazyliki. – Jak wejdę, to muzułmanie ją wam zabiorą – wyjaśnił kalif patriarsze Sofoniaszowi.

Ale budowla mu się spodobała i kazał na jej wzorze oprzeć projekt Kopuły Skały, czyli ten słynny meczet ze złotą kopułą i niebieskimi drogimi kamieniami, na których wygrawerowano antychrześcijańskie sury z Koranu – o tym, że nie ma Trójcy Świętej. Omar zrobił to, aby pokazać, że nowa religia ma moc i że doskonałością przewyższa poprzedniczkę.

I ta Bazylika w tamtej postaci dotrwała do XI wieku, kiedy szalony fatymidzki kalif Al-Hakim ją spalił. Oczywiście ona mizerniała też z czasem m.in. przez brak funduszy, a także trzęsienia ziemi. W sumie obecnie Jerozolima oczekuje następnego trzęsienia ziemi. Żydzi kombinują, że wtedy meczety się zawalą, a oni już znajdą powody, żeby ich nie odbudować i wybudują tam od razu III Świątynię.

To właśnie spalenie Bazyliki Grobu Świętego stanowiło główny powód krucjat. Przecież już muzułmańskie hordy w VIII wieku zdobyły i splądrowały Rzym, w tym Bazylikę św. Piotra. Informacja o gwałcie Al-Hakima nie dotarła od razu do Europy. Był to czas kiedy, zerwane zostały prawie wszystkie szlaki komunikacji i pielgrzymie pomiędzy Ziemią Świętą a Europą. Ale kiedy wieść o tym, że Grób Pański został zniszczony, doszła do Rzymu, papież Urban II zareagował należycie – zwołał krucjaty.

– No i krzyżowcy zdobyli Jerozolimę w 1099 roku, przy czym dokonali rzezi wszystkich muzułmanów i żydów. Dzisiejszy architektoniczny kształt Bazylika zawdzięcza właśnie krzyżowcom. W wielu miejscach widać na słupach czy na ścianach Bazyliki krzyżyki jerozolimskie, wydrapane mieczami przez rycerzy, którym udało się dotrzeć do tego miejsca. A była to wyprawa niezwykle kosztowna, ryzykowna i dolegliwa.

W Bazylice znajduje się w sumie 16 kościołów w jednym. Katolicy mają boczną kaplicę. Po prostu większość chrześcijan w Ziemi Świętej jest obrządku wschodniego, no i też Palestyna była przez prawie 3 wieki we władaniu Bizancjum. Co ciekawe, porządku pilnuje tam jedna rodzina muzułmańska, wyznaczona jeszcze przez sułtanów. Było tyle sporów, konfliktów, kłótni, awantur, że musiał przyjść rozjemca i ustanowić jakiś porządek do dzisiaj obowiązujący. Najlepszym przykładem jest tego drabina przy jednym z okien Bazyliki. Ktoś postawił tę drabinę 200 lat temu i nie wiadomo, kto ją ma stamtąd zdjąć. A więc ona sobie stoi i stać będzie.

Tak, że nie może dziwić, że obchody Wielkiej Soboty przy Grobie Pańskim są raczej skromne. Odbywają się po łacinie, co wywołało u mnie pomstowanie na naszą rzeczywistość w kraju. Jakbym wyrósł z tradycji łacińskiej, wszystko byłoby dla mnie zrozumiałe, a tak – stałem bardziej jako widz niż uczestnik – stwierdził dziennikarz.

Nabożeństwo skończyło się przed 21. Jest to żelazna zasada z czasów tureckich, że niezależnie od tego, czy ktoś jest w środku, czy też nie, główne wejście jest zamykane.

Paweł Rakowski wiosną 2015 roku w dwóch tekstach jerozolimskich w „Kurierze WNET” przybliżył polityczne problemy, które dotyczą chrześcijan w Świętym Mieście:

– W Jerozolimie, jak i w całej Ziemi Świętej, istotą sporu jest ziemia. Oczywiście tę istotę należy poszerzyć o kilka kluczowych zagadnień, lecz w Jerozolimie na Starym Mieście każdy centymetr jest ważny nie tylko ze względów finansowych. Żydzi wykupują nieruchomości i się osiedlają pośród Arabów, chronieni są przez wojsko i czynią życie nieznośnym dla swoich sąsiadów, tak żeby Arabowie stamtąd uciekli

Za sprzedaż ziemi Żydowi Arab jest karany śmiercią, a egzekucja najczęściej jest błyskawiczna. Kilka lat temu wybuchła wielka afera, ponieważ patriarcha Jerozolimy Ireneusz sprzedał Żydom grunty kościelne. Oburzeni wierni, i nie tylko, chcieli zlinczować patriarchę, a ten salwował się ucieczką na Cypr. Tam zresztą Ireneusza pozbawiono wszystkich godności kościelnych – wyjaśniał sytuację w Świętym Mieście gość Popołudnia Wnet.

Posłuchaj całej rozmowy!

Czytaj więcej: Komu bije dzwoń w Syrii? Izrael zawsze rozwiązywał swoje problemy w regionie lotnictwem. Czy było tak samo tym razem?

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook