Komu bije dzwoń w Syrii? Izrael zawsze rozwiązywał swoje problemy w regionie lotnictwem. Czy było tak samo tym razem? - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Komu bije dzwoń w Syrii? Izrael zawsze rozwiązywał swoje problemy w regionie lotnictwem. Czy było tak samo tym razem?

fot.flickr/Laurens Meulman

W audycji Popołudnie Radia WNET Andrzej Abgarowicz rozmawiał z dziennikarzem Kuriera WNET Pawłem Rakowskim o Syrii, w której doszło do użycia broni chemicznej.

Rozmowę poprzedził nieśmiertelny utwór zespołu Metallica pt. For whom the bell tolls.

Czytaj więcej: Brytyjski dziennikarz: Trump nie popełnił błędu Obamy, który nic nie zrobił po użyciu broni chemicznej w Syrii

Komu bije dzwon w Syrii? Wielu by chciało, aby ten dzwon zadudnił dla nieśmiertelnego Baszara al-Asada. Tydzień temu mówiłem, że istnieje szansa, że Asad utrzyma się na stanowisku i że się krystalizuje jakieś rozwiązanie pokojowe, a nawet, że ta wojna zmierza do przewidywalnego końca. Teraz widzimy, że sprawy się komplikują. Po ostatnim ataku gazowym jest podstawowe pytanie, kto to zrobił? – zastanawiał się autor reportaży do „Kuriera WNET”.

Rakowski powiedział, że o ataki chemiczne jest posądzany Asad, chociaż są i inne opinie na ten temat: – Dzisiaj na antenie Radia WNET gościliśmy panią dr Marię Giedz, która opowiadała o tureckich wątkach i śladach.
Czytaj więcej: Za ostatnim atakiem chemicznym w Syrii może stać Turcja. Asad nie ma korzyści z stosowania broni masowego rażenia

Media transatlantyckie, zachodnie, cywilizowane itd. jednoznacznie uznały Asada za odpowiedzialnego za tę zbrodnię. Wedle zeznań świadków, pojawiły się trzy samoloty; inne relacje mówią o jednym samolocie. Z kolei jedni mówią o trzech bombach, a inni o jednej. Po jednej z tych bomb miał unieść się biały dym, i tak doszło do kolejnego w historii ataku chemicznego. – A pamiętajmy, że gazy bojowe były szeroko wykorzystywane w trakcie ośmioletniej wojny irańsko-irackiej w latach osiemdziesiątych – dodał.

Następnie dziennikarz odniósł się do obecnej sytuacji na „froncie syryjskim”: – Media wskazują, że samolot, który spuścił bombę z materiałem masowego rażenia, należał do lotnictwa syryjskiego, a więc była to maszyna o poradzieckim rodowodzie.

– Tylko pytaniem podstawowym jest, kto na Bliskim Wschodzie zawsze rozwiązywał swoje problemy za pomocą lotnictwa? Nigdy to nie była Syria, ale zawsze to był Izrael.

Jeszcze tydzień temu publikowałem na naszym portalu materiał o tym, że Izrael przeraża wizja wspólnej granicy z Iranem, ponieważ utrzymanie reżimu Asada oznacza, że Iran będzie w Syrii. Tak więc Tel Awiw zakłada, że Asad musi być jednoznacznie zlikwidowany, a ten, jak widzimy w ostatnich kilku miesiącach, radził sobie doskonale – odbił Aleppo, Palmirę, czy to, co z tych miast pozostało. Przy wsparciu Iranu i Rosji stał się siłą, z którą należy się ponownie liczyć.

To dowodzi, że Asad jest sprawnym politykiem i nie wiadomo, czy historia nie przyzna mu uznania równego temu, co jego ojcu – Hafezowi. Ale jeśli Baszar odziedziczył inteligencję polityczną po ojcu, to na pewno nie użyłby takiej broni na tym etapie konfliktu, kiedy powoli chylił się on ku końcowi.

Rakowski wyjaśniał, w jaki sposób Izrael mógł przeprowadzić operację pod fałszywą flagą, o czym, być może, za kilka lat przeczytamy w jakimś światowym bestsellerze o Mossadzie:

W mediach zachodnich Asad został usunięty w cień poprzez ekscesy ISIS, na którym była skupiona uwaga świata. Istnieje teza, że to izraelski MIG. I chociaż wiemy, że Izrael nie lata na radzieckich samolotach, to kilka z nich w dobie zimnej wojny doleciało do Izraela, w tym bodajże dwa z PRL-u. Izraelczycy samoloty takie badali i analizowali, dzięki czemu ich piloci byli doskonale obeznani z możliwościami technologicznymi nieprzyjacielskiej floty powietrznej. A operacje pod fałszywą flagą to specjalność Izraela. Tym bardziej, że izraelscy piloci znają bardzo dobrze trasę do Idlib, ponieważ nie raz już tam latali.

Posłuchaj całej rozmowy!

Czytaj więcej: Syria dostarczyła do ONZ dowody, że rebelianci przemycali do kraju toksyny. Czy atak chemiczny w Idlib to prowokacja?

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook