Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Wyniki protestu opozycji w Rosji: Napad na uczestników protestu i proces lidera opozycji Aleksieja Nawalnego

Akcja "Он нам не царь" w Moskwie. Fot. DonSimon (Domena publiczna), źródło Wikimedia Commons

Wczoraj na swojej oficjalnej stronie A. Nawalny zamieścił komunikat dotyczący niedawnego protestu. W nim lider opozycji komentuje „absolutnie niekonstytucyjne” zachowanie rosyjskiej władzy.

Akcje antyputinowskiego protestu pod hasłem „On nie jest dla nas carem”, które odbyły się w ponad 60 miastach Rosji, skończyły się aktami przemocy wobec uczestnkików. Podczas jednej z akcji w Twerze, na której był obecny m.in. lider opozycji, pojawili się ludzie w kozackich strojach którzy atakowali uczestników demonstracji. „Niemyte i przebrane klauny”- jak określił ich Aleksiej Nawalnyi, pomagały policji rozganiać tłum bijąc uczestników akcji rekąmi, nogami albo nahajkami.

– Z istoty rzeczy grupa „kozaków” która rozganiała tłum jest zwykłą agencją ochronną. Zorganizowany ogólnorosyjski zbiór zbrodniarzy które określili siebie „kozakami”. I w każdym mieście widzimy po prostu asocjalne elementy – mężczyzn które nie nadają się nawet do pracy w policji – konkluduje Aleksiej Nawalny.

Jak oświadcza lider opozycji są materiały, gdzie dokładnie widać jak „kozaki” były poprzednio zbierane i instruowane.

– Obecnie złożyliśmy 13 zawiadomień o przestępstwie ze strony współpracowników policji i tych samych tak zwanych kozaków. Dobrze rozumiemy, oczywiście, że władza sama przyprowadziła ich na demonstracje i oni nie zostaną ukarani, ale dla nas jest ważne, żeby to zostało udokumentowane – mówi w swoim komunikacie główny opozycjonista.

Aleksiej Nawalny porównał napad kozaków na uczestników protestu z sytuacją sprzed dwóch lat gdy wraz ze swymi zwolennikami został napadnięty na lotnisku pod czas wycieczki.

Reakcja rosyjskiej władzy nie ograniczyła się do samych ataków „pomagających” policji grup . Do końca akcji w całym kraju zostało zatrzymane ponad 1600 osób. Jak informuje rosyjski portal „OWD-Info”, znajdowało się wśród nich 158 osób małoletnich.

W sieci ciągle są publikowane nagrania pokazujące „reakcję” rosyjskiej władzy na protesty.

Oficjalnie przez rosyjską władzę protesty zostały określone jako nieusankcjonowane ponieważ w wielu miastach władze lokalne nie wydały zgody na zgromadzenia.

Nie zważając uwagi na presję i zakazy(jeszcze w przeddzień akcji zostało aresztowano sporo naszych zwolenników) ogromna liczba ludzi wyszła na protest – oświadcza głowa opozycji.

Już zaczęły się procesy sądowe nad uczestnikami akcji. Do sądu pozwano również organizatora protestów Aleksieja Nawalnego. Proces odbędzie się 15 maja w Twerzskim sądzie.

O sytuacji opowiadają przeważnie małe niezależne od władzy media oraz Nawalnyi na swojej oficjalnej stronie i twitterze.

W swoim komunikacie dotyczącym protestu Aleksiej Nawalny dodaje również, że pomijając fakt agresji ze strony władzy, akcja odbyła się pomyślnie. Lider opozycji wyraził wdzięczność uczestnikom nazywając ich „nadzieją tego kraju” i zachęcił do dalszej „walki ze skorumpowaną władzą”.

 

DK

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook