W wywiadzie, jaki udzieliłeś mi w lipcu 2013 roku dla warszawskiego JazzPressu powiedziałeś, że muzyka jest dla Ciebie sposobem wyrażania siebie i swoich emocji, a także formą kontaktu z ludźmi. Jednocześnie przyznałeś się również wtedy, że gdzieś w Tobie ciągle tkwi potrzeba odkrywania nowych przestrzeni. Czy pod szyldem fusion można jeszcze dziś odnaleźć nowe zakamarki muzycznej wyobraźni, czy też, aby ten efekt uzyskać, należy powoli sięgać do innych gatunków?
Od naszego wywiadu minęło faktycznie już 7 lat, a ta potrzeba, o której rozmawialiśmy oraz przestrzeń, jak to już na nią przystało, są chyba nieskończone. Podobnie jest z muzyką, którą można będzie zapewne eksplorować bardzo długo, a może nawet bez końca. W zakresie: harmonii, rytmu, nowych brzmień, ekspresji jest nadal mnóstwo możliwości. Improwizacja natomiast sprawia, że wszystko to jest tym bardziej niepowtarzalne. Fuzja stylów, bez wątpienia, pozwala na wyszukiwanie ciekawych wariantów, zakamarków i na jeszcze większą ekspansję wyobraźni.



