Nowy Jedwabny Szlak nie jest Chińczykom niezbędny. Nawet bez niego ich handlowa dominacja już staje się faktem - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Nowy Jedwabny Szlak nie jest Chińczykom niezbędny. Nawet bez niego ich handlowa dominacja już staje się faktem

Piotr Plebaniak: Chińczycy osiągają swoje cele polityczne za pomocą ekspansji gospodarczej, nie zagraża im terroryzm, a społeczeństwo chińskie jest zintegrowane i ma zaufanie do władzy państwowej.

Gościem Witolda Gadowskiego w „Poranku Wnet” był Piotr Plebaniak, socjolog od kilkunastu lat mieszkający na Tajwanie. Przyjechał do Polski ze swoją książką „36 forteli” – publikacją przedstawiającą chiński sposób myślenia o skutecznym działaniu, opartym na dziele Sun Tzu sprzed 2,5 tysiąca lat pt. „Sztuka wojny. Jedną z podstawowych zasad opisanych w „Sztuce wojny” jest powstrzymywanie się od otwartego konfliktu, gdy można osiągnąć swój cel bez wszczynania wojny. Taką właśnie strategię – zdaniem Piotra Plebaniaka – stosują Chińczycy w rywalizacji o korzyści z handlu światowego.

Nasz rozmówca przedstawił także stosunki polityczne Chin i Tajwanu, który według niego jest już praktycznie podporządkowany Chinom, a jego odrębność państwowa jest tylko formalna. Piotr Plebanak uważa, że gospodarka Tajwanu jest całkowicie zależna od Chin, a groźba zaprzestania handlu z Tajwanem wystarcza Chinom do wywierania decydującej presji na jego władze. W związku z tym inwazja na Tajwan jest Chinom zupełnie niepotrzebna.

– Wystarczy, że obetną 10 procent tajwańskiego handlu i państwo to natychmiast pada na kolana – wyjaśnił gość Poranka Wnet.

Zdaniem gościa Witolda Gadowskiego Chinom nie zagraża terroryzm; do tej pory nie było tam tego typu incydentów, a państwo jest przygotowane na sytuacje zagrożenia. We wszystkich miejscach publicznych, np. na dworcach, są bramki antyterrorystyczne, a ludność ma świadomość, czego nie wolno przewozić i podporządkowuje się tym wymaganiom.

Innym wątkiem podjętym przez Piotra Plebaniaka były relacje między chińskimi władzami i a obywatelami Chin. Według niego społeczeństwo chińskie jest mocno zintegrowane, a Chińczycy z pełnym zaufaniem odnoszą się do swojej władzy, która w ich przekonaniu dba o ich interesy i pozwala im się bogacić.

MS/aa

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook