Były szef Mossadu mówi… - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Były szef Mossadu mówi…

he:משתמש:Segal/en.wikipedia

Danny Yatom, były szef Mossadu (w latach 1996-98), generał, szef sztabu armii izraelskiej, doradca ds. bezpieczeństwa przy kilku premierach udzielił bardzo ciekawego wywiadu gazecie Jerusalem Post.

Yatom, 71-letni weteran wojen jawnych i tajnych na Bliskim Wschodzie, odbył służbę w elitarnym oddziale Sayeret Matkal u boku Ehuda Baraka, późniejszego premiera i wieloletniego ministra obrony w kabinetach Beniamina Netanjahu.

Były wojskowy opowiadał dziennikarzom Jerusalem Post o swojej bogatej karierze w strukturach bezpieczeństwa państwa, która w dużej mierze toczyła się na, lub za linią frontów konfliktów w tym regionie. Yatom dzielił się również swoimi spostrzeżeniami natury politycznej:

Mam nadzieje, że Trump będzie dobrym prezydentem dla Izraela, ale musi być jakiś na to dowód. Czy Trump wywiąże się z obietnicy przeniesienia ambasady amerykańskiej z Tel-Awiwu do Jerozolimy, czy też da nam nowe technologie wojskowe, takie jak pociski zdolne niszczyć bunkry, dzięki czemu Izrael będzie czuł się bezpieczniej w sytuacji potencjalnej wojny z Iranem – dywagował.

Były szef Mossadu wyznał, że bardzo niepokojące są zapowiedzi izolacji Ameryki od spraw międzynarodowych.

Jeśli nie będzie na Bliskim Wschodzie Ameryki, to China i Rosja, którzy nie są dobrzy dla nas, wypełnią tę próżnię, tak jak to się stało z Rosją w Syrii – zaznaczył emerytowany generał.

Yatom zaznaczył, że jeśli Amerykanie nie dadzą Izraeli pocisków niszczących bunkry, wtedy Żydzi sami powinni je stworzyć, ponieważ „mamy zdolności naukowe i technologiczne, żeby to zrobić”.

Dziennikarze Jerusalem Post rozmawiali z Yatomem o fiasku negocjacji z Oslo oraz rozmów izraelsko-syryjskich w latach 90-tych. Z ciekawszych smaczków dowiedzieliśmy się, że, Yatom był pierwszym szefem Mossadu, który w trakcie kadencji upublicznił swój wizerunek, a także stworzył portal, poprzez który chętni do służby mogą się zgłaszać. Dodatkowo był on pierwszym, który otworzył szeroko drzwi do Mossadu dla kobiet, ponieważ są „rzeczy, których mężczyzna nie wykona, ale kobieta tak”.

– Czasami dwóch facetów na ulicy wzbudza podejrzenie, którego nie ma, jeśli się widzi kobietę i mężczyznę. Problemem jest to, że w Iranie czy w obszarach kontrolowanych przez islamistów, kobieta nie ma pozycji społecznej. Przy czym, Mossad raczej nie zdobywa informacji przez łóżko – zapewnił, chociaż nie wiadomo czy prawdziwie Danny Yatom.

Źródło/jpost

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook