Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Obrona suwerenności, solidarność wobec Brukseli i taktowne milczenie o Rosji – Viktor Orbán w Warszawie

foto:pixabay.com

Polska i Węgry mają jednoznaczne stanowisko w sprawie polityki dotyczącej migracji i uchodźców, a współpraca układa się „wzorcowo” – podkreślali szefowie rządów Polski i Węgier.

Premier Węgier Viktor Orbán przyjechał do Polski z pierwszą wizytą po zwycięskich wyborach parlamentarnych, w których jego partia Fidesz odniosła zdecydowane zwycięstwo. Wizyta odbyła się w przeddzień szczytu Unii Europejskiej w Sofii.

Na wspólnej konferencji szefowie rządów Polski i Węgier podkreślali wspólnotę polityki obu krajów zarówno w kwestii migracyjnej – politycy zdecydowanie sprzeciwili się kontynuacji kwotowej relokacji uchodźców – jak i wobec dyskutowanego obecnie nowego budżetu UE. Mateusz Morawiecki zaznaczył, że Europa Środkowa ma swoje własne doświadczenia, których „nie rozumieją przyjaciele z Brukseli”.  Mówiono też o współpracy infrastrukturalnej (Via Carpatia) oraz transportowej (rola polskiego LOT-u na Węgrzech).  Nie zabrakło nawiązań do nowych inicjatyw kulturalnych i naukowych (Instytut im. Władysława Felczaka).

Wspominając o sprawach związanych z bezpieczeństwem, takich jak Nord Stream II, sytuacja na Ukrainie i  „zagrożenia światowe, które wyłaniają się na horyzoncie”, polski premier podkreślił, że  „stanowisko wobec nich  jest zbieżne, żeby nie powiedzieć tożsame”.

Węgierski lider kilkakrotnie podkreślał, że dla Węgier kwestia suwerennej  polityki migracyjnej nie jest sprawą taktyczną, lecz podstawowym zagadnieniem dla egzystencji kraju. Zaznaczył też, że rolą naddunajskiej republiki jest przede wszystkim obrona unijnych granic:

Istnieje silna presja na szybkie rozstrzygnięcie kwestii migracyjnej. Uważam, że trzeba z tym poczekać na nowy parlament europejski. Ten, który jest teraz, został wybrany przed wybuchem problemu migracyjnego (…) My chcemy się skoncentrować na obronie granic. Wyznajemy zasadę, że pomoc trzeba zanieść tam, a nie przynieść kłopoty tu. Nie pomożemy  nikomu, jeżeli sami zniszczymy swój kraj. My bronimy Europy ze strony Bałkanów.

W sprawie przyszłego rozdziału środków europejskich Viktor Orbán powiedział m.in:

Z węgierskiego punktu widzenia UE interesuje nas nie ze względu na pieniądze, lecz ze względu na rynki. Jeżeli będzie uczciwa konkurencja, poradzimy sobie. Starzy członkowie Unii nie dają nam nic za darmo, oni na nas zarabiają, a przekazane pieniądze do nich wracają.

Węgierski premier stwierdził też, że polska polityka prorodzinna stanowi dla Węgier wzór.

W rozmowie z bratankami nie mogło zabraknąć nawiązań do historii. Orbán pogratulował  Polakom 100-lecia niepodległości, zaznaczając, że dla Węgrów to „jedyna dobra rzecz, która wydarzyła się w roku 1918” (Węgrzy w roku 1918, w traktacie z Trianon utracili większość swojego historycznego terytorium).

Obaj szefowie rządów nawiązali do bohatera dwóch narodów, generała Józefa Bema, a Orbán ze wzruszeniem mówił o szabli dzielnego wodza. Przeciw komu walczył Józef Bem, taktownie przemilczano – i słusznie, bo w rozmowie przyjaciół nie trzeba głośno mówić o tym, co ich dzieli.

Zapraszamy do wysłuchania relacji z konferencji.

 

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook