Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Maria Ochman ostro o reformie ochrony zdrowia. „To nie jest plan, tylko gaszenie pożaru”

Zapowiadana reforma ochrony zdrowia zamiast uspokoić nastroje wywołała kolejną falę krytyki. Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność", zarzuca ministerstwu brak konsultacji, działania pod presją i skupienie się na efektownym przekazie zamiast rzeczywistych zmian. W rozmowie padły także mocne słowa o wynagrodzeniach lekarzy, kontraktach i przyszłości polskich szpitali.
Maria Ochman ostro o reformie ochrony zdrowia. „To nie jest plan, tylko gaszenie pożaru”

Maria Ochman/ fot. prezydent.pl

Maria Ochman, przewodnicząca Solidarności Ochrony Zdrowia, bardzo krytycznie wypowiada się na temat zmian w polskiej ochronie zdrowia, przedstawionych podczas konferencji. Ochman uważa, że minister Jolanta Sobierańska-Grenda niekompetentnie przedstawiła zmiany, a przede wszystkim zrobiła to bez wcześniejszych ustaleń z partnerami społecznymi, bez których – jak mówi- żadna reforma się nie uda. Komentuje sytuację przedstawienia przyspieszonej rekomendacji reformy ochrony zdrowia, której przekazanie rozporządził Premier. Minister Sobierańska-Grenda zmiany miała przygotowane rok temu, ale nie przedstawiła ich Naczelnej Izbie Lekarskiej, a nawet miała się z nich wycofać.

– Ja zwracam jedynie uwagę, że pani minister powiedziała wczoraj, że bez błysku fleszy, bez rozgłosu, siedem miesięcy ministerstwo pracowało nad tym.

„Zaorać system”. Sośnierz przedstawia swój plan na uzdrowienie NFZ
„Zaorać system”. Sośnierz przedstawia swój plan na uzdrowienie NFZ

– Łączenie szpitali to zabawa, głupia zabawa, która nic nie daje – tak pomysły polityków na konsolidację placówek ocenia…

Reformy miały być pomysłem Solidarności, a konkretnie odejście od umów cywilnoprawnych. Umowy o pracę w dzisiejszym systemie są określane przez ustawę o sposobie ustalenia najniższego wynagrodzenia, czyli ustawa podwyżkowa, która mówi o minimalnym wynagrodzeniu. Nie nastąpią jednak zmiany w umowach cywilnoprawnych, które mają powodować wady systemowe. Maria Ochman zastanawia się, czy lekarz po studiach powinien zarabiać tyle samo, co lekarz z wieloletnim doświadczeniem. Tę sytuację powinno rozwiązać ministerstwo, czego nie widać. Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego również wyraźnie zaznacza, że powinniśmy więcej mówić o sytuacji pielęgniarek i ich wynagrodzeniu. Zwraca uwagę, że problem zarobkowy w ochronie zdrowia nie jest nowością, lecz trwa za rządów każdej opcji politycznej. Przywołuje sytuację szpitala z Przasnysza, gdzie lekarze zarabiają powyżej 100 tys. zł, a salowym ucina się zarobki za pracę nocną. Jako przewodnicząca Solidarności Ochrony Zdrowia mówi, że zrzeszenie wspiera wszystkich pracowników, a w szpitalu, który nazywa systemem, wszyscy powinni mieć swoje miejsce, które jest odpowiednio wycenione.

– Uważam, że zabetonowanie kontraktozy jest przeciwskutecznym działaniem.

Maria Ochman ocenia, że stworzenie szybkiej reformy, nie będzie dobrym rozwiązaniem, bo może doprowadzić do stworzenia innych dziur systemowych, tak samo jak prywatyzacja, o której mówił w poprzednich latach Donald Tusk, też nie byłaby dobrym rozwiązaniem. Wspomina o likwidowaniu oddziałów, które mają przedłużać agonię tej trudnej sytuacji polskich szpitali. Jednocześnie NFZ płaci za ograniczanie świadczeń, a nie za zwiększanie i jest to niezgodne z ustawą, dlatego dziwi się, że politycy tego nie nagłaśniają. „Ustawa o działalności leczniczej, gdzie są określone zadania NFZ-u, nie mówi o tym, że on ma nie płacić albo płacić za to, żeby nie wykonywać. To jest po prostu coś absurdalnego”.

Przeczytaj więcej

Mamy wyniki matur! Jak poszło tegorocznym maturzystom?
Mamy wyniki matur! Jak poszło tegorocznym maturzystom?
Tusk podejmie decyzję o rekonstrukcji rządu? „Premier kupił czas na kilka tygodni” – komentuje Michał Kolanko
Tusk podejmie decyzję o rekonstrukcji rządu? „Premier kupił czas na kilka tygodni” – komentuje Michał Kolanko
Zapadliska, agresywna chemia i wielki strach. „To, co dzieje się w Bolesławiu, to wyrok dla Śląska”
Zapadliska, agresywna chemia i wielki strach. „To, co dzieje się w Bolesławiu, to wyrok dla Śląska”