Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

„Zaorać system”. Sośnierz przedstawia swój plan na uzdrowienie NFZ

– Łączenie szpitali to zabawa, głupia zabawa, która nic nie daje – tak pomysły polityków na konsolidację placówek ocenia były szef NFZ Andrzej Sośnierz. Doświadczony menedżer zdrowia ma prosty plan: odebrać ministrowi władzę nad pieniędzmi.
„Zaorać system”. Sośnierz przedstawia swój plan na uzdrowienie NFZ

Andrzej Sośnierz, fot. wikimedia.org/Adrian Grycuk, ChatGPT

Polska ochrona zdrowia znajduje się w permanentnym kryzysie. Kolejne rządy proponują kosmetyczne zmiany, podczas gdy pacjenci wciąż czekają po kilkanaście godzin na SOR-ach, a szpitale toną w długach.

Swoją receptę na uzdrowienie sytuacji przedstawia Andrzej Sośnierz, były szef Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). W rozmowie z Radiem Wnet krytykuje m.in. pomysł konsolidacji szpitali forsowany przez posła Tobiasza Bocheńskiego.

Koniec z głupią zabawą

Zdaniem eksperta, proste łączenie placówek i budżetów akademii medycznych, wojska i samorządów to droga donikąd, która nie dotyka sedna problemu.

– Na pewno ten pomysł, żeby skonsolidować, no i czarownie służy. To jest tak, zróbmy coś, no to robimy coś. A co by to miało zmienić? Dlaczego te skonsolidowane zakłady miałyby lepiej funkcjonować? – pytał retorycznie Andrzej Sośnierz.

Menedżer zdrowia uważa, że zmiana organów prowadzących to jedynie kosmetyka, która ułatwi wymianę kadr na „swoich” ludzi.

– Będzie kto inny obsadzał i rozkradał ewentualnie, zamiast tamtego będzie ten. Więc to nie tędy droga. Trzeba zmienić mechanizmy, które funkcjonują w tym systemie, które na przykład utrudniają rozsiadanie – dodał.

Związać ręce ministrowi

Kluczowa reforma ochrony zdrowia według Sośnierza musi uderzyć w uprawnienia rządu i samego szefa resortu zdrowia. Minister nie powinien mieć prawa do ręcznego sterowania wycenami zabiegów.

– Zmienić trzeba funkcję ministra. Minister nie może dyktować cen. Na przykład te ceny, które powodują takie wysokie kontrakty, to ustala minister, a potem minister narzeka, że lekarze wybierają rodzynki – stwierdził Andrzej Sośnierz.

Ekspert zauważa, że urzędnicy ministerialni bardzo łatwo ulegają naciskom zewnętrznym, co całkowicie wypacza sens wyceny procedur medycznych.

– Minister ulega lobbyingowi, przychodzi jakaś firma, przychodzi jakiś prezent, mówię, moją procedurę chcielibyśmy, żeby była wysoko wycenia, ale pani ministra, no i tak dalej. Ruganie oczami albo coś innego – ujawnił były szef funduszu.

Likwidacja monopolu NFZ

Aby system zaczął działać sprawnie, konieczna jest decentralizacja oraz likwidacja monopolu jednego płatnika. Sośnierz postuluje dopuszczenie na rynek konkurencyjnych kas chorych.

– Należy zmienić rolę ministra, który nie będzie dysponenty pieniędzy NFZ-u i w ogóle trzeba mu te ręce tam związać, nie wolno się tknąć pieniędzy. On ma wydawać regulacje, jak ma system być zorganizowany, a nie rozdawać pieniądze – postuluje Sośnierz.

Jego zdaniem, dopiero rynkowa konkurencja między ubezpieczycielami wymusi na szpitalach rzeczywistą kontrolę kosztów oraz ukróci fałszowanie liczby wykonanych zabiegów.

– Włączenie szpitali to zabawa, głupia zabawa, która nic nie daje. Trzeba całkowicie zmienić mechanizmy – podsumował Andrzej Sośnierz.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Wolność pod lupą. Chat Control, prywatność i pytanie, którego Bruksela woli nie zadawać (na wszelki wypadek)
Wolność pod lupą. Chat Control, prywatność i pytanie, którego Bruksela woli nie zadawać (na wszelki wypadek)
Bundeswehra na polskiej granicy. Zaskakujące kulisy i tajna umowa
Bundeswehra na polskiej granicy. Zaskakujące kulisy i tajna umowa
„Donald, podamy ci pomocną dłoń”. Wojna na prawicy to prezent dla rządu Tuska
„Donald, podamy ci pomocną dłoń”. Wojna na prawicy to prezent dla rządu Tuska