Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Napięcie w Anglii po głośnym wyroku. „Policja ma podwójne standardy”

"Sprawa Henry'ego Nowaka to udowodniła” – mówi wprost rodowity Brytyjczyk, z którym rozmawialiśmy na ulicach Southampton. Po tragicznym zabójstwie nastolatka polskiego pochodzenia w mieście rośnie podskórne napięcie. Mieszkańcy oskarżają służby o faworyzowanie wybranych mniejszości i tolerowanie niebezpiecznych zachowań.
Napięcie w Anglii po głośnym wyroku. „Policja ma podwójne standardy”

Wielokulturowe Southampton na południu Anglii od kilku tygodni nie schodzi z czołówek brytyjskich i polskich mediów. Wszystko za sprawą wyroku w głośnej sprawie zabójstwa młodego chłopaka polskiego pochodzenia.

Henry Nowak został brutalnie zamordowany, co wywołało falę oburzenia i odsłoniło głębokie pęknięcia w brytyjskim społeczeństwie. Wybraliśmy się do dzielnicy Shirley, aby sprawdzić, jak po tej tragedii wygląda codzienność tamtejszych mieszkańców.

Shirley – polska dzielnica i sprawa Henry’ego Nowaka
09.06.2026
26 min
Shirley – polska dzielnica i sprawa Henry’ego Nowaka

Prowadzący:

Sprawa Henry’ego Nowaka

Lokalna społeczność wciąż nie może otrząsnąć się po tragedii, która rozegrała się w pobliskiej dzielnicy Portswood. Sprawa wywołuje ogromne emocje, ponieważ dotyczy brutalnego morderstwa nastolatka przez sikhijskiego napastnika.

Wokół procesu i samego wyroku narosło wiele kontrowersji, które zmusiły społeczność sikhijską do publicznego odcinania się od sprawcy. Z kolei prawicowe media mocno krytykowały niedawny marsz sikhów w Londynie, nazywając go prowokacją w obliczu rodzinnej tragedii Polaków.

– Wierzę, że istnieją podwójne standardy w policji i myślę, że udowodniła to sprawa Henry’ego Nowaka – zaznaczył napotkany w Shirley brytyjski mieszkaniec.

Polka, która wyszła za Sikha ujawnia co słyszała na sali rozpraw ws. Henry’ego Nowaka
Polka, która wyszła za Sikha ujawnia co słyszała na sali rozpraw ws. Henry’ego Nowaka

Podczas gdy brytyjska ulica domaga się twardej walki z imigracją i rozliczenia policji, mieszkająca w Southampton Polka …

Brytyjska policja i standardy

Kwestia równego traktowania obywateli przez prawo budzi w Southampton najsilniejsze emocje. Rozmówcy bez wahania wskazują na uprzywilejowaną pozycję niektórych grup wyznaniowych.

Najlepszym tego przykładem jest zgoda na noszenie przez sikhów tradycyjnych, ceremonialnych noży (kirpanów), podczas gdy inne grupy pozbawione są podstawowych narzędzi samoobrony. Polki czują się przez to bezbronne i dyskryminowane.

– Cała ta nagonka związana z Henrym wynika z tego, że jest ogólne poczucie, że Hindusi rządzą tym krajem i to jest uwieńczenie tego, że się ich lepiej traktuje – zaznaczyła Dominika, Polka mieszkająca w Southampton.

– Dlaczego oni mogą je nosić, a my nawet nie możemy mieć przy sobie gazu pieprzowego – dodała kobieta.

Członkowie polskiej społeczności wskazują, że brytyjska policja podwójne standardy stosuje niemal na co dzień. Służby mają unikać interwencji wobec mniejszości etnicznych w obawie przed oskarżeniami o rasizm.

Zarzuty te potwierdzają również rodowici Brytyjczycy, którzy z niepokojem obserwują zmiany zachodzące w kraju. Niektórzy z nich wprost mówią o powstawaniu zamkniętych enklaw w innych częściach Wielkiej Brytanii.

– Myślę, że chodzi o religię muzułmańską i oni dosłownie tworzą tam strefy, w których nie ma miejsca dla białych – dodał brytyjski rozmówca.

Strach po zmroku

Przemoc i bierność policji wpływają bezpośrednio na poczucie bezpieczeństwa w mieście. O ile za dnia tętniąca życiem dzielnica Shirley wydaje się spokojna, o tyle po zmierzchu sytuacja diametralnie się zmienia.

Kobiety mieszkające w Southampton otwarcie przyznają, że unikają wychodzenia z domów w godzinach wieczornych. Szczególnie złą sławą cieszą się miejskie parki, w tym rozległy Southampton Common.

– Zdecydowanie bałabym się w centrum wieczorem gdzieś wyjść – przyznała Dominika.

Polka opowiada o swoich negatywnych doświadczeniach z lokalnymi stróżami prawa. Wspomina sytuację, w której została zaatakowana w pubie, a policja kompletnie zignorowała zgłoszenie i nie zabezpieczyła monitoringu.

– Niestety, najgorsze jest to, że oni po prostu nie traktują zgłoszeń poważnie – dodała Dominika.

Southampton oczami Polki. „Po 20 nie wychodzę sama”
Southampton oczami Polki. „Po 20 nie wychodzę sama”

Polka mieszkająca od 10 lat w Southampton opowiada o codziennym życiu na południu Anglii, o Brexicie, bezpieczeństwie ko…

Pułapka brytyjskiego systemu

Dla wielu polskich emigrantów trudne warunki życia i wysokie koszty utrzymania stają się powodem do powrotu nad Wisłę. Niestety, nie każdy ma taką możliwość.

Pani Dominika, która samotnie wychowuje trzyipółletniego syna, znalazła się w prawnej pułapce. Chociaż uciekła od przemocowego partnera i chciałaby wrócić do bliskich w Polsce, brytyjska jurysdykcja skutecznie jej to uniemożliwia.

– Mój syn urodził się tutaj i podlega pod jurysdykcję angielską. Gdybym chciała wyjechać z nim do Polski, musiałabym dostać zgodę sądu – wyjaśniła Dominika.

Szanse na uzyskanie takiego pozwolenia były minimalne, dlatego Polka musiała wycofać swój wniosek. Aby przetrwać, musiała całkowicie przeorganizować swoje życie na obczyźnie.

Śmierć Henry’ego Nowaka i zamieszki w Southampton. Głos społeczności sikhijskiej
Śmierć Henry’ego Nowaka i zamieszki w Southampton. Głos społeczności sikhijskiej

„Nasze serca współczują rodzinie Nowaka. Ta tragedia nie może nas podzielić” – mówi w poruszającej rozmowie z Radiem Haj…

Życie w Southampton Polacy

Mimo licznych przeciwności losu i prawnych barier, polska społeczność w Southampton potrafi się zorganizować i wzajemnie wspierać. Silne poczucie wspólnoty to dla wielu klucz do przetrwania.

Pani Dominika postawiła na własny rozwój – studiuje psychologię na pełen etat, uczy się na tłumacza i pracuje. Podkreśla, że w Southampton, w przeciwieństwie do mniejszych, bardziej snobistycznych miasteczek, Polacy nie wstydzą się swojego pochodzenia.

Dzięki prężnie działającemu Domowi Polskiemu, licznym sklepom i wydarzeniom kulturalnym, życie w Southampton Polacy mogą układać sobie w poczuciu względnej normalności. To właśnie ta solidarność daje im siłę w tak trudnych momentach, jak ten po tragicznej śmierci Henry’ego Nowaka.

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Pakt migracyjny wchodzi w życie. Zapłacimy miliony za nieprzyjęcie migrantów?
Pakt migracyjny wchodzi w życie. Zapłacimy miliony za nieprzyjęcie migrantów?
Polka, która wyszła za Sikha ujawnia co słyszała na sali rozpraw ws. Henry’ego Nowaka
Polka, która wyszła za Sikha ujawnia co słyszała na sali rozpraw ws. Henry’ego Nowaka
Zamieszki w Belfaście. Historyczny sojusz katolików i protestantów po ataku Sudańczyka
Zamieszki w Belfaście. Historyczny sojusz katolików i protestantów po ataku Sudańczyka