Southampton to nie „strefa wojny”. Media kreują fałszywy obraz
Tragedia, która wstrząsnęła polską i brytyjską opinią publiczną, sprowadziła na ulice Southampton niepokój i ogólnokrajowe media. Obraz miasta, jaki zaczął wyłaniać się z nagłówków, to niebezpieczna, podzielona rasowo metropolia uginająca się pod ciężarem problemów migracyjnych. Z tą narracją stanowczo nie zgadza się Hajab Singh, wieloletni mieszkaniec i szanowany głos lokalnej mniejszości sikhijskiej.
– Powiedziałbym, że Southampton jest prawdopodobnie najbezpieczniejszym miastem w Europie – zaznacza Hajab Singh. – Czuję, że to jedno z najlepszych miast na świecie i jestem bardzo dumny, że tutaj mieszkam. Każdemu powtarzam, że obraz malowany obecnie w mediach jest całkowicie błędny. Ten odosobniony przypadek wydarzył się z określonych powodów. Nasze społeczności mają ze sobą bardzo dobre, niezwykle harmonijne relacje. Nigdy nie dochodziło u nas do przemocy na tle narodowościowym, kłótni czy poważniejszych sporów.
Zdaniem sikhijskiego lidera, obecne napięcia to efekt cynicznej gry politycznej, która toczy się daleko poza granicami miasta.
– Problemem jest to, że niektórzy wykorzystują kwestię imigracji jako wygodny pretekst, by po raz kolejny uderzyć w migrantów. To wszystko zaczęło się głównie od amerykańskich polityków i pewnych bardzo bogatych ludzi. Gdyby tliła się w nich choć odrobina człowieczeństwa i empatii do innych ludzi, mówiliby rzeczy dobre. Niestety, wykorzystują oni swoją władzę w bardzo zły sposób – czy to Donald Trump, czy Elon Musk. Wciąż cynicznie rozgrywa się kartę rasową między białymi, brązowymi i czarnymi. Uważam, że to niezwykle niebezpieczny precedens – ostrzega gość radia.







