Odwołanie Aleksandra Miszalskiego w referendum wywołało polityczne trzęsienie ziemi. Choć jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Koalicja Obywatelska pozostaje niemal nietykalna w dużych miastach, wynik krakowskiego głosowania pokazał coś zupełnie innego.
Mariusz Staniszewski nie ma wątpliwości, że przyczyn było kilka.
– Miszalski po prostu był złym prezydentem i niezadowolenie społeczne w Krakowie było duże – mówi publicysta.
W rozmowie wskazuje m.in. na narastające niezadowolenie mieszkańców związane ze strefą czystego transportu, polityką miasta wobec centrum Krakowa czy – jak mówi – „konstruowaniem miasta bardziej dla turystów niż dla mieszkańców”.









