Znów koniec PiS
W rozmowie z Katarzyną Adamiak Bronisław Wildstein zauważa, że temat kryzysu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości wypłynął w specyficznych okolicznościach.
– Afera Szpitala Południowego pokazała, jak funkcjonuje system Tuska, to znaczy taki specyficzny system, w którym istnieją przywileje dla ludzi władzy, oczywiście kosztem reszty. Kiedy wstrząsnęło to systemem i pokazało model jego działania, bardzo gruntowanie, to wtedy nagle okazuje się, że pojawia się problem wewnątrz PiS, który polega na tym, że zastanawiamy się, czy PiS się rozpadnie – mówi Wildstein.
Publicysta przypomina, że o rozpadzie PiS mówiono już w przeszłości wielokrotnie, ale partia ta w końcu zdobyła władzę i rządziła dwie kadencje.
– Teraz ten spór ma charakter personalny. W polityce są spory personalne, to rzecz zrozumiała, bo politykę robią ludzie ambitni. Żeby realizować swój program, trzeba dążyć do władzy. Pytanie jednak, jakim kosztem? – zastanawia się gość Poranka Wnet.





