Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

Wildstein o PiS: To nie jest optymalny czas, by zajmować się samymi sobą

Pisarz i publicysta Bronisław Wildstein w Poranku Wnet przypomina, że temat politycznego końca Prawa i Sprawiedliwości pojawiał się w debacie publicznej praktycznie odkąd ta partia istnieje. Jego zdaniem wobec skali nieprawidłowości w państwie rządzonym przez Donalda Tuska ten niemerytoryczny spór o władzę na prawicy nie jest czymś, co powinno obiektywnie najbardziej interesować Polaków. Równocześnie jednak zauważa, że trudno o gorszy moment na tego rodzaju spory, niż okres na rok przed wyborami parlamentarnymi.
Wildstein o PiS: To nie jest optymalny czas, by zajmować się samymi sobą

Znów koniec PiS

W rozmowie z Katarzyną Adamiak Bronisław Wildstein zauważa, że temat kryzysu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości wypłynął w specyficznych okolicznościach.

– Afera Szpitala Południowego pokazała, jak funkcjonuje system Tuska, to znaczy taki specyficzny system, w którym istnieją przywileje dla ludzi władzy, oczywiście kosztem reszty. Kiedy wstrząsnęło to systemem i pokazało model jego działania, bardzo gruntowanie, to wtedy nagle okazuje się, że pojawia się problem wewnątrz PiS, który polega na tym, że zastanawiamy się, czy PiS się rozpadnie – mówi Wildstein.

Publicysta przypomina, że o rozpadzie PiS mówiono już w przeszłości wielokrotnie, ale partia ta w końcu zdobyła władzę i rządziła dwie kadencje.

– Teraz ten spór ma charakter personalny. W polityce są spory personalne, to rzecz zrozumiała, bo politykę robią ludzie ambitni. Żeby realizować swój program, trzeba dążyć do władzy. Pytanie jednak, jakim kosztem? – zastanawia się gość Poranka Wnet.

„Największym wrogiem Polski jest czasem nie wróg, ale głupota” – Jarosław Papis o zmarnowanych szansach, Polonii i walce o dobre imię Polski
„Największym wrogiem Polski jest czasem nie wróg, ale głupota” – Jarosław Papis o zmarnowanych szansach, Polonii i walce o dobre imię Polski

Nie brakuje nam bohaterów. Brakuje ludzi, którzy potrafią ich światu pokazać – mówi Jarosław Papis. Polski Żyd, działacz…

A gdzie Szpital Południowy?

Jak podkreśla, wewnętrzna debata w PiS sprawiła, że przestaliśmy mówić o problemie Szpitala Południowego i szerzej, kryzysie modelu władzy Donalda Tuska.

– Przestajemy mówić o realnych problemach, a zaczynamy się jarać – świadomie używam tego kolokwialnego słowa – tym, że załamuje się Prawo i Sprawiedliwość. Dziwi mnie to, że niektórzy politycy, na przykład Kacper Płażyński, wysyłają list, w którym oskarża się Mateusza Morawieciego o ambicje polityczne. Wiadomo, Morawiecki ma ambicje polityczne, nie ukrywa tego. Nagle pojawia się ten list i zaczynają się wokół tego debaty. Jakieś samobójcze tendencje pojawiają się wokół PiS – ocenia Bronisław Wildstein.

Zły czas

Publicysta zwraca uwagę, że w tej debacie trudno dostrzec jakieś istotne kwestie merytoroczne.

– Za troszkę więcej niż rok są niesłychanie ważne wybory, które odpowiedzą na pytanie, czy odsuniemy ekipę, która przekracza kolejne czerwone linie, zadłuża nas na potęgę i nie działa na rzecz dobra wspólnego. Tu potrzeba się mobilizować, żeby dokonać tej zmiany. Może to nie jest optymalny czas do tego, żeby zajmować się samymi sobą – podsumowuje spór wewnątrz PiS Bronisław Wildstein.

Przeczytaj więcej

Setki tysięcy emerytów ofiarami anarchistycznej polityki rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego
Setki tysięcy emerytów ofiarami anarchistycznej polityki rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego
Miłosz Lodowski: PiS nie ma dziś pomysłu na przekaz w świecie cyfrowych mediów
Miłosz Lodowski: PiS nie ma dziś pomysłu na przekaz w świecie cyfrowych mediów
„Największym wrogiem Polski jest czasem nie wróg, ale głupota” – Jarosław Papis o zmarnowanych szansach, Polonii i walce o dobre imię Polski
„Największym wrogiem Polski jest czasem nie wróg, ale głupota” – Jarosław Papis o zmarnowanych szansach, Polonii i walce o dobre imię Polski