Wypowiedź ministra Waldemara Żurka dotycząca miejsca pobytu Zbigniewa Ziobry wywołała polityczną burzę. Chodzi o fragment rozmowy, w której minister mówił o „stanie Waszyngton” i „mieście Waszyngton”, przyznając jednocześnie, że służby dopiero sprawdzają informacje.
Zamieszanie wokół Waszyngtonu
Minister pytany był o miejsce pobytu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. W odpowiedzi stwierdził, że polityk ma przebywać „w stanie Waszyngton”, choć chwilę wcześniej pojawił się również wątek miasta Waszyngton w Dystrykcie Kolumbii.
Ta wypowiedź szybko stała się przedmiotem komentarzy i kpin.
— Pałac geografii totalna. Taki człowiek nie rozróżnia stanów od miasta Waszyngton — mówi Tomasz Grodecki.






