Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości sprawia, że prawa strona sceny politycznej staje przed zupełnie nowym wyzwaniem. Obok PiS funkcjonować ma środowisko Mateusza Morawieckiego, rośnie Konfederacja, a własną pozycję buduje również Grzegorz Braun. Zdaniem Piotra Matczuka oznacza to zupełnie nową rzeczywistość polityczną.
– Będziemy mieli cztery partie prawicowe – ocenia analityk.
Jednocześnie podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o spór programowy. Znacznie większym problemem może okazać się walka o tych samych wyborców i wzajemne osłabianie własnego obozu.

„Około trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w naszej formacji” – ogłosił prezes PiS Jarosław Kaczyński po…
Wojna na prawicy może pomóc Tuskowi
Największym zagrożeniem – zdaniem Matczuka – nie jest sam fakt powstania kolejnego ugrupowania, lecz obraz, jaki zobaczą wyborcy.




