Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Księgarze biją na alarm. Bez ustawy będzie coraz gorzej

Księgarze od lat apelują o ratowanie rynku książki. Dziś, gdy kolejne księgarnie znikają, pytanie nie brzmi już, czy potrzebne są zmiany, ale czy nie przyjdą za późno.
Księgarze biją na alarm. Bez ustawy będzie coraz gorzej

AI generated

Szekspir pod gwiazdami

Księgarnie znikają z mapy Polski. „Sytuacja jest tragiczna”

23 kwietnia przypada Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich, ustanowiony przez UNESCO jako święto promujące czytelnictwo, książkę i prawa autorskie. To data, która ma przypominać o znaczeniu literatury i całego rynku książki. W tym roku w rozmowie z Radiem Wnet wybrzmiewa jednak przede wszystkim nie świąteczny ton, lecz alarm o kondycji polskich księgarń.

Zofia Szpojankowska, prezes zarządu Stowarzyszenia Księgarzy Polskich, mówi wprost, że od czasu głośnego apelu księgarzy z 2024 roku udało się wprawdzie zwrócić uwagę polityków i instytucji na problem, ale w praktyce branża nadal nie doczekała się przełomu. Jej zdaniem rozmów i spotkań było dużo, natomiast realne warunki działania księgarń wciąż się pogarszają.

Księgarze biją na alarm. Bez ustawy będzie coraz gorzej
23.04.2026
17 min
Księgarze biją na alarm. Bez ustawy będzie coraz gorzej

Prowadzący:

Rynek książki bez przełomu

Szpojankowska przypomina, że po wysłaniu apelu do samorządów, polityków i instytucji publicznych rynek książki wreszcie zaczął być szerzej omawiany. „Zaczęto zauważać problemy związane z rynkiem książkowo-wydawniczym, to znaczy księgarsko-wydawniczym, bo to są naczynia bardzo powiązane” – mówi. Jak podkreśla, księgarnie, wydawnictwa i dystrybutorzy funkcjonują w jednym systemie, a zaburzenia w jednym ogniwie szybko uderzają w pozostałe.

Rozmówczyni nie ukrywa jednak, że samo zainteresowanie tematem nie przełożyło się jeszcze na poprawę warunków działania. „Jeśli chodzi o konkretne sprawy, nie zmieniło to nic, wręcz odwrotnie, sytuacja na rynku księgarni jest w tej chwili tragiczna” – ocenia.

Szekspir pod gwiazdami

Księgarnie zamykają się dalej

Najmocniej wybrzmiewa diagnoza dotycząca skali zamknięć. Szpojankowska mówi, że w 2025 roku zamknęło się w Polsce niemal 150 księgarń i punktów sprzedaży książek. Tę liczbę przedstawia jako rekordową i zarazem bardzo niepokojącą. Dodaje, że już w pierwszych miesiącach 2026 roku pojawiły się kolejne sygnały o zamknięciach.

„Księgarnie rzeczywiście zamykają się na potęgę” – mówi. I dopowiada jeszcze mocniej: „Dziewięćdziesiąt procent powodów do tego, że księgarze zamykają swoje biznesy, no to niestety jest sytuacja, która jest na rynku i ona cały czas trwa”.

W tej perspektywie problem nie dotyczy pojedynczych nieudanych biznesów, ale całego modelu funkcjonowania rynku książki.

Kukiz: Na stowarzyszeniu premiera Morawieckiego zyskamy jako Polacy
Kukiz: Na stowarzyszeniu premiera Morawieckiego zyskamy jako Polacy

W Poranku Wnet poseł Paweł Kukiz wyraża nadzieję, że Stowarzyszenie Rozwój Plus byłego premiera Mateusza Morawieckiego p…

Ustawa o jednolitej cenie książki wciąż daleko

Jednym z głównych postulatów środowiska pozostaje ustawa o jednolitej cenie książki. W założeniu miałaby ona ograniczyć drastyczne obniżki tuż po premierze i wyrównać szanse małych księgarń wobec dużych graczy internetowych. Szpojankowska potwierdza, że projekt istnieje i jest procedowany na wstępnym etapie, ale zastrzega, że do wejścia w życie droga jest jeszcze bardzo długa.

Szekspir pod gwiazdami

„Do Sejmu to jest bardzo daleka droga” – mówi. Jak wyjaśnia, projekt ma przejść konsultacje i kolejne opracowania, a później pełną ścieżkę legislacyjną. W jej ocenie nawet przy sprawnym tempie oznacza to jeszcze około dwóch lat oczekiwania. Problem polega na tym, że rynek nie ma już tyle czasu.

„A księgarnie padają nadal, więc ja się zaczynam obawiać” – przyznaje.

To nie księgarze zatrzymali się w czasie

W rozmowie pojawia się też pytanie, czy część winy nie leży po stronie samych księgarzy, którzy rzekomo nie nadążają za zmianami w nawykach czytelniczych i za nowoczesnym klientem. Szpojankowska zdecydowanie odrzuca taki obraz.

Jej zdaniem księgarnie już dawno przestały być wyłącznie punktami sprzedaży książek. „Zdecydowana większość księgarń, to dotyczy zwłaszcza mniejszych miejscowości, jest jedynym punktem kultury na danym regionie” – mówi. Wylicza spotkania autorskie, zajęcia dla dzieci, wizyty grup szkolnych i przedszkolnych oraz działania animujące lokalne społeczności.

Szekspir pod gwiazdami

Z tej perspektywy księgarnia nie jest reliktem dawnego świata, ale instytucją, która musiała nauczyć się działać szerzej niż dawniej. Problem nie polega więc na braku aktywności, ale na tym, że nawet przy tej aktywności nie da się zneutralizować skali różnic cenowych między małymi księgarniami stacjonarnymi a handlem internetowym.

Rzym wraca do Jana Pawła II. „Tryptyk rzymski” zabrzmi w historycznej bazylice
Rzym wraca do Jana Pawła II. „Tryptyk rzymski” zabrzmi w historycznej bazylice

W samym sercu Rzymu, podczas Dni Jana Pawła II, odbędzie się wyjątkowy spektakl oparty na Tryptyku rzymskim. Reżyser Jar…

Księgarnia jako małe centrum kultury

To właśnie ten wątek Szpojankowska akcentuje najmocniej. W jej opowieści księgarnia nie jest zwykłym sklepem, lecz miejscem, które łączy sprzedaż, doradztwo, edukację i lokalną integrację. „Każda księgarnia w tej chwili jest takim malutkim centrum kultury” – podkreśla.

Jak mówi, w wielu miejscach to właśnie księgarze wykonują codzienną, cichą pracę na rzecz czytelnictwa. Rozmawiają z klientami, polecają książki, uczą dzieci, że wizyta w księgarni może być przyjemnością, a nie tylko zakupem. „Księgarz nie tylko sprzedaje książkę, księgarz jest takim szefem, który bardzo wpływa na to, żeby jednak nauczyć dzieci, że książka jest ważna” – zaznacza.

To również dlatego upadek księgarni oznacza w jej ocenie coś więcej niż zniknięcie kolejnego sklepu z mapy miasta. To utrata miejsca spotkania, rozmowy i budowania nawyku czytania.

Szekspir pod gwiazdami

Bez ingerencji państwa będzie coraz gorzej

Prezes Stowarzyszenia Księgarzy Polskich nie pozostawia złudzeń, że sam rynek nie naprawi tej sytuacji. Jej zdaniem potrzebne jest uporządkowanie zasad gry i realna ingerencja państwa. Inaczej nawet najbardziej aktywni księgarze, zaangażowani w promocję literatury i pracę z lokalną społecznością, nie będą w stanie się utrzymać.

„Bez uporządkowania rynku, bez rzeczywiście ingerencji państwa, to i tak wszystko padnie” – mówi. W końcówce rozmowy idzie jeszcze dalej i przyznaje, że nawet jeśli ustawa ostatecznie wejdzie w życie, może się okazać, że dla części branży będzie już za późno.

„Podejrzewam, że księgarni raczej już nie będzie. Takie mam bardzo smutne refleksje” – dodaje.

Lektor Jarosław Łukomski kontra AI. Trwa proces o głos
Lektor Jarosław Łukomski kontra AI. Trwa proces o głos

Jarosław Łukomski walczy w sądzie o ochronę swojego głosu. Lektor przekonuje, że został bezprawnie wykorzystany przez re…

Co czyta prezes Stowarzyszenia Księgarzy Polskich?

W lżejszym fragmencie rozmowy Zofia Szpojankowska opowiada też o swoich obecnych lekturach. Wymienia między innymi Donnę Leon i „Kto sieje wiatr”, wraca do „Łaskawych” Jonathana Littella, sięga po dzienniki Agnieszki Osieckiej i czeka na nową książkę Marka Krajewskiego z cyklu z Eberhardem Mockiem.

Szekspir pod gwiazdami

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Kupowanie nie równa się posiadaniu, petycja Stop Killing Games odrzucona przez Komisję Europejską
Kupowanie nie równa się posiadaniu, petycja Stop Killing Games odrzucona przez Komisję Europejską
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
Zaczęło się od pomysłu sprzed lat. Dziś „Orzeł i Krzyż” przyciąga tłumy
Zaczęło się od pomysłu sprzed lat. Dziś „Orzeł i Krzyż” przyciąga tłumy