Pierwszy proces o kradzież głosu w Polsce trwa
W Polsce trwa proces, który może wyznaczyć nowy kierunek w ochronie dóbr osobistych w czasach sztucznej inteligencji. Jarosław Łukomski, lektor z wieloletnim doświadczeniem, przekonuje, że został bezprawnie pozbawiony kontroli nad własnym głosem. Chodzi o reklamę, której nigdy nie nagrywał, a w której pojawił się głos do złudzenia przypominający jego barwę i sposób mówienia. Jak mówi rozmówca, nie chodzi już tylko o jednostkowy przypadek, ale o granice odpowiedzialnego używania narzędzi AI.








